REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

Aktualności (4188) powiązane z gorącym tematem Koszykówka

2019.07.20, godz. 12:20, Mateo / euroleague.net

Real Madryt poznał terminarz Euroligi na sezon 2019/20

Fot. Twitter

Real Madryt poznał już terminarz na kolejny sezon Euroligi. Liczba uczestników zwiększyła się z szesnastu do osiemnastu, więc do rozegrania będą aż 34 spotkania. Królewscy zainaugurują walkę o tytuł 3 października. Od razu będzie trudno, ponieważ do Madrytu przyjedzie Fenerbahçe. Tydzień później podopieczni Pabla Laso podejmą Maccabi Tel Awiw. Po dwóch spotkaniach na własnym parkiecie przyjdzie czas na trzy kolejne wyjazdy.

Na pierwszy Klasyk w Eurolidze trzeba będzie poczekać do 14 listopada. Real Madryt zmierzy się wtedy z Barceloną przed własną publicznością. Kilkanaście dni później do stolicy Hiszpanii przyjedzie CSKA. Rewanż z Barçą przypadnie na 33. kolejkę, więc być może wtedy będzie się rozstrzygał końcowy układ w tabeli. W ostatniej kolejce Blancos zagrają z Zenitem u siebie. Terminarz w tym sezonie jest bardzo wymagający. Więcej drużyn, więcej meczów i więcej emocji. Królewscy będą chcieli wrócić na europejski tron, jednak rywalizacja będzie bardzo zacięta.

Final Four Euroligi 2019/20 odbędzie się w Kolonii. Żaden z uczestników nie będzie mógł zatem zagrać tam w roli gospodarza, ale z pewnością będzie to dodatkowa motywacja dla Bayernu Monachium i Alby Berlin. Trudno się spodziewać, żeby niemieckie kluby sięgnęły po tytuł, lecz udział w play-offach jest w ich zasięgu. Tytułu najlepszej drużyny w Europie broni CSKA Moskwa.

Kompletny terminarz Realu Madryt w Eurolidze można znaleźć tutaj.

Komentarze [1]

REKLAMA

2019.07.18, godz. 17:26, Mateo / elespanol.com

Porównanie koszykarskich budżetów płacowych Realu Madryt i Barcelony

Fot. as.com

Albert Soler, dyrektor Barcelony odpowiedzialny za sekcję koszykarską, powiedział przy okazji prezentacji Álexa Abrinesa, że „Barcelona nie ma najwyższego budżetu w hiszpańskiej koszykówce”. Takie zdanie mogło zaskoczyć w obliczu ostatnich wzmocnień dokonywanych przez Katalończyków, którzy sprowadzili Miroticia, Higginsa, Daviesa, Abrinesa oraz przedłużyli kontrakt z Heurtelem.

Jak informuje portal El Español, Soler stara się nieco nagiąć rzeczywistość. Budżet płacowy koszykarskiej Barcelony na sezon 2019/20 wynosi 32,5 miliona euro. Real Madryt, mimo że ma w kadrze o dwóch zawodników więcej, na wynagrodzenia przeznaczy 24 miliony. Różnica jest zatem znaczna i wynosi 8,5 miliona. Dyrektor Katalończyków chciał podejść do tej sprawy od innej strony, ponieważ wliczył do pensji premie dla graczy za zdobyte trofea, jednak nie dotyczy to podstawowego budżetu płacowego. Liczne sukcesy ery Pabla Laso faktycznie wiązały się ze sporym kosztem dla Królewskich, szczególnie w latach 2015 i 2018, gdy Real Madryt sięgał po Euroligę.

Sukcesy Blancos zmusiły Barcelonę do działania. Katalończycy tego lata znacznie zwiększyli budżet na wynagrodzenia. Najlepiej zarabiającym zawodnikiem będzie Mirotić z ośmioma milionami euro brutto rocznie. Drugie miejsce należy do Higginsa z kwotą 3,5 miliona, a trzecie – do Heurtela (2,9 miliona). Dalsze pozycje zajmują: Davies (2,8), Tomić (2,6), Hanga (2,5), Pangos (1,8), Abrines (1,8), Ribas (1,7), Kuric (1,4), Claver (1,3), Šmits (0,6) oraz Pustowyj (0,5). Średnia dla jednego zawodnika wynosi 2,32 miliona euro, natomiast w przypadku Realu Madryt jest to 1,5 miliona.

W zespole Królewskich najlepiej zarabiają Tavares oraz Llull. Zawodnik z Republiki Zielonego Przylądka otrzymał ostatnio podwyżkę i jego pensja wynosi 3,3 miliona euro brutto. Madrytczycy starają się zachowywać większą równowagę płacową i włączać do zespołu wychowanków (Barcelona w minionym sezonie nie miała ani jednego wychowanka w kadrze), takich jak Yusta czy Pantzar.

Koszykarska sekcja Real Madryt w ostatnich latach prezentuje się lepiej od Barcelony. Katalończycy starają się poprzez duże wypadki zmniejszyć dystans. Od kiedy Pablo Laso został trenerem madrytczyków w sezonie 2011/12, Blancos zdobyli 17 tytułów przy 6 Blaugrany (2 mistrzostwa Hiszpanii, 3 Puchary Króla i 1 Superpuchar Hiszpanii). Real Madryt może się za to pochwalić między innymi dwukrotnym zwycięstwem w Eurolidze. Barcelona dla porównania ani razu nie była uczestnikiem turnieju finałowego od kiedy zmienił się format rozgrywek.

Juan Carlos Sánchez, dyrektor sekcji koszykarskiej Realu Madryt, postawił na stworzenie projektu, który ciągle przynosi owoce. Transfery takie jak sprowadzenie Rudy’ego w swoim czasie, czy Tavaresa, okazały się strzałem w dziesiątkę. Przed nowym sezonem Królewscy dokonali tylko dwóch wzmocnień. Do drużyny dołączyli Laprovíttola (MVP minionego sezonu Ligi Endesa) oraz Jordan Mickey, który ma zastąpić Gustavo Ayóna. Królewscy starają się odpowiednio wzmocnić zespół, bez dokonywania rewolucji. Na tę chwilę budżet płacowy Barcelony wynosi 32,5 miliona euro, podczas gry Królewscy wydają 24 miliony i mają o dwóch graczy więcej.

Komentarze [6]

REKLAMA

2019.07.15, godz. 20:15, Mateo / realmadrid.com

Oficjalnie: Jordan Mickey zawodnikiem Realu Madryt

Fot. wikimedia.org

Jordan Mickey jest już zawodnikiem Realu Madryt. Amerykanin podpisał z Królewskimi dwuletni kontrakt. Jego zadaniem będzie zastąpienie w drużynie Gustavo Ayóna, który zdecydował się na przenosiny do Stanów Zjednoczonych. Wydawało się, że oficjalny komunikat dotyczący Mickeya pojawi się wcześniej, ale Chimki do końca starały się przekonać go do pozostania w klubie. Rosjanie zamierzali znacznie poprawić zarobki zawodnika, ale on podjął decyzję o przenosinach do Madrytu i odrzucił inne propozycje. Jordan jest drugim graczem, po Nicolásie Laprovíttoli, który dołączył do Realu Madryt tego lata.

Mickey miał już okazję występować przeciwko Realowi Madryt. Pierwszy raz pojawił się w madryckiej hali w 2015 roku, kiedy Królewscy rozegrali zwycięski sparing z Boston Celtics. Spędził wtedy na parkiecie 12 minut, zdobywając 5 punktów. Drugi i ostatni występ Mickeya przeciwko Blancos wydarzył się w Eurolidze. Amerykanin rozegrał wówczas jedno z najlepszych spotkań w sezonie, ale Chimki musiały uznać wyższość Realu Madryt.

Amerykanin był graczem Boston Celtics w latach 2015-2017 (w NBA wystąpił w 31 meczach), chociaż grał wtedy również w G-League, broniąc barw Maine Red Claws. W 2017 roku zamienił Boston na Miami. Tam spędził jeden sezon i 23 razy pojawił się na parkiecie. W maju 2018 roku klub zdecydował się zrezygnować z jego usług. Mickey postanowił wtedy spróbować sił w Europie i najlepszą ofertę złożyły Chimki. Okazało się, że to był dobry wybór, ponieważ Jordan prezentował się znakomicie. Dostrzegł to Real Madryt, który zdecydował się postawić na niego, by wypełnić lukę po Gustavo Ayónie. ‘

Mickey może grać na pozycji środkowego i silnego skrzydłowego. Mierzy 203 centymetry i ma dopiero 25 lat, więc może się jeszcze mocno rozwinąć. W Europie spędził tylko jeden sezon, ale jego aklimatyzacja przebiegła błyskawicznie. W Madrycie będzie musiał pozwolić kibicom zapomnieć o Ayónie, który w stolicy Hiszpanii spędził wiele lat.

Komentarze [1]

REKLAMA

2019.07.14, godz. 13:58, Leszczu / Onda Cero, b92.net

Poważny wypadek byłego koszykarza Królewskich

Fot. twitter.com

Ognjen Kuzmić, były koszykarz Realu Madryt, uległ bardzo poważnemu wypadkowi samochodowemu. Na drodze pomiędzy miastami Banja Luka i Prijedor jego auto zderzyło się czołowo z innym pojazdem. 29-latek doznał poważnych obrażeń. Według doniesień medialnych ma złamane szczęki dolną i górną oraz żebra. Obecnie przebywa w śpiączce farmakologicznej. Został też przetransportowany helikopterem do szpitala w Belgradzie. W drugim aucie podróżować miał Dražan Janjanin, bośniacki bokser.

Kuzmić występował w Realu Madryt w latach 2017–2019. W czerwcu tego roku jego umowa z Królewskimi wygasła, dlatego podpisał kontrakt z Crveną zvezdą, czyli klubem, z którego przychodził do stolicy Hiszpanii dwa lata temu.

Komentarze [2]

REKLAMA

2019.07.13, godz. 16:35, Mateo / cbcanarias.net

Oficjalnie: Sergio Yusta zawodnikiem Iberostaru Tenerife

Fot. Twitter

Santi Yusta jest już zawodnikiem Iberostaru Tenerife. Hiszpan podpisał z nowym klubem dwuletnią umowę. Jego kontrakt z Realem Madryt wygasł 30 czerwca obecnego roku, ale Królewscy posiadali prawo pierwszeństwa do tego niskiego skrzydłowego. Ostatecznie z niego nie skorzystali i zawodnik mógł zmienić barwy klubowe. Będzie to dla niego szansą na rozwój, ponieważ w stolicy Hiszpanii rywalizacja w miejsce w składzie jest ogromna i Yusta z reguły nie otrzymywał powołań od Laso. Jeśli już znajdował się w kadrze, na parkiecie spędzał przeważnie niewiele czasu. Urodzony 28 kwietnia 1997 roku koszykarz chce grać częściej i na Wyspach Kanaryjskich powinien mieć taką możliwość.

Yusta jest wychowankiem Realu Madryt, jednak ma już doświadczenie z gry w innym zespole. Lata 2015-2017 spędził w Obradoiro. Swoją postawą zapracował sobie na powrót do drużyny Królewskich. Pod wodzą Pabla Laso pomógł w wywalczeniu Euroligi, dwóch mistrzostw Hiszpanii i Superpuchar Hiszpanii. Do tego Santi ma na koncie sukcesy w młodzieżowych reprezentacjach Hiszpanii. Sięgał po mistrzostwo Europy z drużynami do lat 16 (2013 rok) i do lat 20 (2016).

„Odchodzę do wielkiej drużyny, która walczy o wiele celów. Dołączam do projektu, który bardzo mi się podoba”, powiedział Yusta po transferze. „Jestem młodym zawodnikiem i chcę grać. Dam z siebie wszystko w każdym meczu. Zawsze staram się prezentować moją najlepszą wersję i przechodzę tutaj z wielkimi nadziejami”, dodał.

Komentarze [1]

REKLAMA
 

- Wszystkie aktualności -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama