– Cóź, bardzo dziękuję [bratu Felixowi za gratulacje z okazji zdobycia mistrzostwa Hiszpanii, przyp.red.] Teraz przed nami dwa, miejmy nadzieję, trzy kolejne ważne mecze. Klasyk? Trzeba przyznać, że to naprawdę nie było dobre spotkanie pod względem poziomu gry. Mówię tu o obu stronach. Obie drużyny popełniły mnóstwo błędów i straciły ogrom piłek. Właściwie to był mecz, gdzie gdybyśmy zagrali dobrze, moglibyśmy wygrać 4:0. Naprawdę nie pokazali zbyt wiele, zwłaszcza w pierwszej połowie.
– Mój bilans w Klasykach? 14 zwycięstw, 3 remisy, 11 porażek. Sprawdzałem to dzisiaj. Swego czasu był on też negatywny. Po trzech czy czterech pierwszych latach był zdecydowanie negatywny, przegrałem nawet 0:4 u siebie. Chyba wygraliśmy sześć lub siedem pojedynków z rzędu w ciągu ostatnich dwóch, lub trzech lat. [Obecna passa to cztery triumfy w Klasykach z rzędu. Wcześniej w latach 2020-22 Real wygrał pięć El Clásico z rzędu, przyp.red.].
– Wszyscy powiedzieliśmy sobie: dzisiaj to zamkniemy i będzie po wszystkim. Co zabawne, Carlo zapowiedział w zeszłym tygodniu przed meczem na Majorce: „Jeśli zwyciężmy tutaj, to sprawa zamknięta”. Bo czasami mecz tam, jest to naprawdę obrzydliwy i trudny do wygrania. Wiedział, że i tak zmotywujemy się na El Clásico. A potem po meczu z Mallorcą powiedział w szatni: „Okłamałem was. Jeśli wygramy w przyszłym tygodniu, to koniec!” A teraz powiedział tylko trzy rzeczy: „Przede wszystkim gratulacje. Po drugie: to wszystko się skończy, dopiero gdy w piątek wygramy z Sociedad. Po trzecie: macie dwa dni wolnego”.
Komentarze (51)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się