Real Madryt wykonał pierwszy krok w kierunku Final Four Euroligi, ale do pokonania ciągle jest długa droga. Już dzisiaj dojdzie do drugiego starcia, w którym można się spodziewać lepszej Baskonii. We wtorek Królewscy zagrali dokładnie tak, jak chcieli. Narzucili swój rytm gry, dobrze bronili i szybko wypracowali sobie dużą przewagę, co pozwoliło na spokój w końcówce i oszczędzanie sił. Celem na dzisiaj jest powtórzenie tego występu.
Dla Baskonii, która ciągle nie może liczyć na Moneke, nadzieja spoczywa na barkach Markusa Howarda. Amerykanin wiele razy w tym sezonie udowadniał swoją wartość. Jeśli ma swój dzień, bardzo trudno jest go zatrzymać, ale umiejętna praca w defensywie, taka jak we wtorek, pozwala obniżyć zdobycze Howarda. W pierwszym meczu Baskom nie wychodziły rzuty z dystansu, a to tez jest jedna z ich broni.
Real Madryt ma za zadanie dzisiaj wygrać, żeby utrzymać przewagę własnego parkietu i móc z większym spokojem polecieć do Vitorii w przyszłym tygodniu. Dobra wiadomość jest taka, że Chus Mateo ma do dyspozycji wszystkich zawodników, chociaż być może Rudy odpocznie dzisiaj po tym, jak w pierwszym spotkaniu nadwyrężył kostkę w jednej z akcji. W takiej sytuacji kadrowej nie ma potrzeby, by ryzykować zdrowiem zawodników.
Co ciekawe, Real Madryt jest jedynym zespołem, który jako gospodarz wygrał pierwszy ćwierćfinałowy mecz. W pozostałych rywalizacjach goście sięgnęli po zwycięstwo, a to tylko zwiększy poziom emocji w kolejnych spotkaniach.
Terminarz ćwierćfinałów (rywalizacja do trzech zwycięstw):
• 25 kwietnia, 21:00, Real Madryt – Baskonia, Polsat Sport Premium 2
• 1 maja, 20:30, Baskonia – Real Madryt
----------------------------------------------------------------------
• 3 maja, 20:30, Baskonia – Real Madryt
• 8 maja, godzina do ustalenia, Real Madryt – Baskonia
Ćwierćfinały Euroligi:
• Real Madryt – Baskonia 1:0
• Panathinaikos – Maccabi Tel Awiw 0:1
• Monaco – Fenerbahçe 0:1
• Barcelona – Olympiakos 0:1
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się