Prawy obrońca zastąpił Traoré w przerwie poprzedniej ligowej potyczki z Getafe na Coliseum. W starciu z Królewskimi możemy go więc zobaczyć od początku, choć o miejsce w składzie powalczy jeszcze z Artizem Elustondo, który w bieżących rozgrywkach z konieczności także grywał nieraz po prawej stronie bloku defensywnego. Álvaro od momentu powrotu na stare śmieci jak do tej pory zanotował zaledwie 11 spotkań z powodu nieustannie trapiących go kontuzji.
Odriozola „debiut” odhaczył w pierwszej serii gier fazy grupowej Ligi Mistrzów z Interem. Na boisku spędził wówczas 18 minut. Była to jedna z naprawdę niewielu okazji, gdy 28-latek mógł się pokazać swoim kibicom. W Champions League dostał jeszcze 4 minuty z Benficą, a jedyny występ od początku zanotował z Salzburgiem. Od tamtej pory nie widziano go na murawie Reale Arena. Na wyjazdach pierwszy skład otrzymał w konfrontacjach Pucharu Króla z Buñol, Andratx i Málagą. W lidze natomiast wchodził z ławki z Valencią, Kadyksem i Getafe.
Piłkarz wrócił do Realu Sociedad, by odbudować się po nieudanym pobycie w Realu Madryt i ponownie wskoczyć na swój najwyższy poziom. Ciągłe problemy zdrowotne sprawiły jednak, że jego plany mocno się skomplikowały. Jego marzenia powtórce z pierwszego etapu i stanowieniu o sile zespołu w potyczkach z największymi szybko uległy weryfikacji. W piątek jednak odżyje w nim nadzieja. Wreszcie bowiem nadejdzie dzień, w którym Imanol być może da mu się wykazać od pierwszej minuty z rywalem z absolutnego topu. Odriozola czeka na taki dzień od dawna.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się