REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

Aktualności (1686) powiązane z gorącym tematem Real Madryt Castilla

2019.01.26, godz. 13:38, Mateo

Po pierwsze zwycięstwo w nowym roku

Fot. RealMadryt.pl

Rok 2019 nie zaczął się dla Castilli pozytywnie. Udało się zdobyć tylko jeden punkt w trzech meczach przy bilansie bramkowym 1:6. W ten sposób nie da się utrzymać w czołówce i faktycznie rezerwy Realu Madryt spadły na szóstą pozycję. Różnice jednak ciągle są niewielkie i dosyć łatwo można wrócić nawet na ligowe podium. Dzisiaj podopieczni Manolo Díaza zmierzą się na stadionie Alfredo Di Stéfano z Uniónem Adarve, drużyną walczącą o utrzymanie. To idealna okazja, żeby się przełamać i odnieść pierwsze zwycięstwo w nowym roku.

Dla Uniónu Adarve obecny sezon jest dopiero drugim na poziomie Segunda División B. W poprzednim udało się zająć bezpieczne miejsce w środku tabeli, a teraz zawodnicy z madryckiej dzielnicy Barrio del Pilar bardzo chcieliby powtórzyć ten wyniki. Na razie spisują się przeciętnie, zajmując szesnastą pozycję i z zapasem tylko jednego punktu nad strefą spadkową. Na wyjazdach Unión gra bardzo słabo. Odniósł zaledwie jedno zwycięstwo w dziesięciu meczach. Wywiezienie z Valdebebas chociażby punktu byłoby dużym osiągnięciem dla tego zespołu.

Przed tygodniem Castilla przegrała z rezerwami Atlético Madryt 1:3. Ta porażka ma duży wpływ na dzisiejsze spotkanie, ponieważ w tamtym meczu czerwone kartki obejrzeli Javi Sánchez oraz Adrián de la Fuente. Obaj są podstawowymi środkowymi obrońcami zespołu. Ich brak jest sporym problemem dla Manolo Díaza, który będzie musiał wymyślić inne zestawienie defensywy. Poza tym w 2019 roku ofensywa przestała funkcjonować. Castilla była drużyną strzelającą najwięcej goli, a teraz zaliczyła zaledwie jedno trafienie w trzech spotkaniach. Jeśli uda się poprawić pod tym względem, po meczu z Uniónem Adarve Królewscy powinni mieć o trzy punkty więcej na koncie.

Mecz rozpocznie się dzisiaj o godzinie 16:30. Transmisję na żywo będzie można obejrzeć na Realmadrid TV.

Komentarze [1]

REKLAMA

2019.01.20, godz. 20:58, Mateo

Derbowa porażka i rozbita obrona

Fot. RealMadryt.pl

Małe derby Madrytu nie okazały się szczęśliwe dla Castilli. Nie dość, że Atlético wygrało 3:1, to jeszcze Królewscy stracili dwóch podstawowych środkowych obrońców. Skutki tego spotkania będą zatem odczuwalne również za tydzień, gdy Manolo Díaz będzie miał spory ból głowy przy układaniu defensywy. Pierwsza połowa była dobra w wykonaniu gospodarzy, ale decydujące okazało się początkowe dziesięć minut drugiej części. Wtedy na Blancos spadły wszelkie nieszczęścia, po których nie udało się już podnieść.

Początek spotkania należał do Atlético. Królewscy mieli problem z wyprowadzeniem piłki, a kiedy wydawało się, że się poprawili… stracili gola. Borja Garcés wykorzystał podanie Pinchiego. Chwilę później niewiele brakowało Rojiblancos do podwyższenia prowadzenia. Joaquín jednak minimalnie spudłował. W odpowiedzi do akcji ruszył Cristo. Napastnik Castilli był o krok od doprowadzenia do wyrównania, lecz jego uderzenie wylądowało na poprzeczce. Blancos poderwali się do ataku i po chwili był już remis. Fran García dośrodkował, San Román odbił piłkę wprost na głowę De Frutosa, który nie mógł zmarnować takiej okazji i wpakował futbolówkę do siatki.

W drugiej połowie wydarzenia układały się zdecydowanie nie po myśli Królewskich. Zaczęło się od wątpliwego karnego dla Atlético po rzekomym faulu Ayouba. Jedenastkę na gola zamienił Cristian. Chwilę później sytuacja znacznie się skomplikowała, gdy drugą żółtą kartkę obejrzał Javi Sánchez. Na domiar złego Pinchi podwyższył prowadzenie. W tym momencie trudno już było myśleć o korzystnym wyniku, chociaż Castilla się nie poddawała. Znakomitą okazję miał De Frutos, ale świetnie interweniował San Román. Mimo gry w osłabieniu, podopieczni Manolo Díaza przeważali. Całkowicie stracili argumenty po czerwonej kartce dla De la Fuente. Blancos zakończyli mecz z pustymi rękami, a do tego stracili dwóch podstawowych środkowych obrońców…

Real Madryt Castilla – Atlético Madryt B 1:3 (1:1)
0:1 Borja Garcés 16’ (asysta: Óscar Pinchi)
1:1 Jorge de Frutos 31’
1:2 Cristian Rodríguez 49’ (rzut karny)
1:3 Óscar Pinchi 59’

Real Madryt Castilla: Javier Belman, Dani Fernández, Javi Sánchez ( 54’), Adrián de la Fuente ( 84’), Fran García, Jaume Grau, Álvaro Fidalgo (Jaime Seoane 71’), Jorge de Frutos, Ayoub Abou (Manu Hernando 56’), Alberto Fernández (Augusto Galván 79’), Cristo González.

Atlético Madryt B: Miguel San Román, Andrés Solano, Alberto Tachi, Javi Montero, Samu Araújo, Cristian Rodríguez, Toni Moya (Mikel Carro 87’), Joaquín Muñoz (Rubén Fernández 83’), Óscar Pinchi, Víctor Mollejo (Óscar Clemente 71’), Borja Garcés.

Komentarze [3]

REKLAMA

2019.01.20, godz. 14:10, Mateo

Małe derby Madrytu

Fot. RealMadryt.pl

Derby Madrytu w wykonaniu drużyn rezerwowych w pierwszej rundzie były wyjątkowe dla Viníciusa. Brazylijczyk rozgrywał wtedy drugie spotkanie w barwach Castilli i zanotował debiutanckie trafienia. Dwukrotnie wpakował piłkę do siatki, po raz pierwszy pokazując, że Królewscy nie pomylili się, sprowadzając go do siebie. Właśnie wtedy zaczął się powoli przybliżać do pierwszej drużyny, w której obecnie zadomowił się na stałe. Wówczas mecz zakończył się wynikiem 2:2. Teraz to Castilla wystąpi w roli gospodarza, lecz w tabeli to Rojiblancos zajmują obecnie wyższą pozycję.

Rezerwy Atlético Madryt przez długą część sezonu zajmowały miejsce w środku tabeli. W ostatnich tygodniach złapali jednak wiatr w żagle, notując serię czterech zwycięstw z rzędu. To pozwoliło im nie tylko na wyprzedzenie Castilli, lecz również na wskoczenie na ligowe podium. Rojiblancos bardzo dobrze prezentują się na wyjazdach, dlatego starcie z Królewskimi zapowiada się interesująco, szczególnie że w górnej połówce tabeli ścisk jest ogromny. Liderującą Fuenlabradę od siódmej Pontevedry dzielą… trzy punkty. W takim układzie każde zwycięstwo może oznaczać znaczący awans.

Przed tygodniem Królewscy bezbramkowo zremisowali z Las Palmas Atlético. W zespole Manolo Díaza zadebiutował Rodrigo. Brazylijczyk nie zdołał wpisać się na listę strzelców, ale miał jedną znakomitą okazję. Teraz do gry powinien powrócić Cristo, który wczoraj był powołany na mecz pierwszej drużyny z Sevillą, jednak ostatecznie nie pojawił się na murawie. To powinno pomóc w rozwiązaniu problemów ofensywnych Królewskich, którzy w 2019 roku jeszcze nie strzelili gola. Mimo tego pozostają drużyną z największą liczbą zdobytych bramek na koncie.

Mecz rozpocznie się dzisiaj o godzinie 19:00. Transmisję na żywo tradycyjnie będzie można zobaczyć na Realmadrid TV.

Komentarze [1]

REKLAMA

2019.01.13, godz. 15:15, Mateo

Bezbramkowy remis na Wyspach Kanaryjskich, debiut Rodrigo

Fot. RealMadryt.pl

Castilla podzieliła się punktami w pierwszym meczu rundy rewanżowej w Segunda División B. Królewscy musieli sobie dzisiaj poradzić bez najlepszego strzelca drużyny – Cristo – który jest powołany przez Solariego na mecz z Betisem. W takiej sytuacji Manolo Díaz postanowił dać szanse Rodrigo. Młody Brazylijczyk, który w tym sezonie uzbierał już siedemnaście goli w Juvenilu A, zadebiutował w Castilli. Gola nie strzelił, chociaż w jednej sytuacji był bardzo bliski trafienia do siatki. W zespole Las Palmas Atlético pojawiło się dwóch zawodników z przeszłością w szkółce Królewskich: Cristian Cedrés i Toni Segura.

Blancos przejęli kontrolę nad meczem już od pierwszego gwizdka. To oni utrzymywali się dłużej przy piłce i narzucali rytm gry. Brakowało tylko, albo i aż, ostatniego podania. Kanaryjczycy natomiast cofnęli się do defensywy i czekali na okazje do kontrataków. W 25. minucie znakomitą akcję przeprowadził De Frutos, który dograł piłkę do Rodrigo, ale oba strzały Brazylijczyka zostały zablokowane. To była najlepsza okazja Castilli w tym meczu. Rezerwy Las Palmas stwarzały zagrożenie pod bramką Belmana tylko poprzez stałe fragmenty gry, lecz golkiper madrytczyków i tak nie miał zbyt wiele pracy.

Po zmianie stron Kanaryjczycy zaczęli grać odważniej. Castilla nie przypominała samej siebie z pierwszej połowy i miała ogromne problemy, żeby chociażby zbliżyć się do bramki Josepa Martíneza. Manolo Díaz starał się dokonywać roszad w składzie, ale napór gospodarzy rósł. W 81. minucie Las Palmas było bliskie zdobycia gola bezpośrednio z rzutu rożnego, lecz czujny był Belman. Chwilę później znakomitą sytuację zmarnował Gopar. W takiej sytuacji końcowy gwizdek madrytczycy przyjęli z ulgą i ostatecznie przywiozą do Madrytu jeden punkt.

Las Palmas Atlético – Real Madryt Castilla 0:0

Las Palmas Atlético: Josep Martínez, Jesús Fortes, Jeremies, Álex Suárez, David Camacho, Josemi (Joel Lorenzo 52’), Raúl Alemán (Miguel Gopar 46’), Fabio González, Edu Espiau, Kirian Rodríguez (Toni Segura 79’), Cristian Cedrés.

Real Madryt Castilla: Javier Belman, Dani Fernández, Javi Sánchez, Adrián de la Fuente, Fran García, Jaume Grau, Álvaro Fidalgo, Jorge de Frutos, Ayoub Abou (Jaime Seoane 75’), Alberto Fernández (Gorka Zabarte 84’), Rodrigo Rodrigues (Augusto Galván 65’).

Komentarze [0]

REKLAMA

2019.01.13, godz. 11:30, Mateo

Początek rundy rewanżowej

Fot. RealMadryt.pl

W Segunda División B rozpoczyna się runda rewanżowa. Pierwszą połowę sezonu Castilla zakończyła na czwartej pozycji. Gdyby utrzymała ją do końca sezonu, wzięłaby udział w play-offach o awans, a taki właśnie jest cel drużyny rezerw. Strata do lidera nie jest zbyt duża, wynosi bowiem tylko cztery punkty, więc walka ciągle jest otwarta. Drugą rundę rozgrywek Blancos rozpoczną od najdłuższego wyjazdu w sezonie – na Wyspy Kanaryjskie. Zmierzą się tam z rezerwami Las Palmas.

Pierwszy mecz między tymi zespołami w tym sezonie był bardzo oczekiwany, nie tylko przez kibiców Realu Madryt. Wtedy właśnie zadebiutował Vinícius, którego rola obecnie znacznie się zwiększyła. Nie był to debiut marzeń, ale z czasem Brazylijczyk prezentował coraz więcej. Castilla pokonała Las Palmas Atlético 2:0. Bramki zdobyli wówczas Seoane i Franchu. Drugiego z nich zabraknie w dzisiejszym spotkaniu z powodu poważnej kontuzji. Ogólnie Manolo Díaz nie ma ostatnio najłatwiejszego zadania, ponieważ wielu zawodników nie jest w pełni zdrowych. W poprzednim tygodniu skończyło się to zasłużoną porażką 0:3 z Pontevedrą.

Castilla faworytem w starciu z Las Palmas Atlético nie będzie. Osłabiona kadra to jedna sprawa, ale trzeba też wspomnieć o grze na wyjazdach, gdzie Blancos mają passę trzech porażek z rzędu. Siłą Królewskich jest przede wszystkim postawa na stadionie Alfredo Di Stéfano. Do awansu potrzeba jednak również punktów przywiezionych z wyjazdów. Dzisiaj pojawia się okazja do przerwania złej passy, ponieważ Kanaryjczycy mają w ostatnim czasie problemy ze zdobywaniem punktów. Na zwycięstwo czekają od 25 listopada 2018 roku. Podopieczni Manolo Díaz powinni wykorzystać słabą formę rywali i zgarnąć komplet punktów.

Mecz rozpocznie się dzisiaj o godzinie 13:00. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na Realmadrid TV.

Komentarze [0]

REKLAMA

- Wszystkie aktualności -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama