REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

Aktualności (82) powiązane z gorącym tematem Przebudowa Santiago Bernabéu

2018.09.23, godz. 14:17, El Jarek / realmadrid.com

Oficjalnie: Zarząd z pozwoleniem na kredyt na przebudowę Bernabéu

Fot. realmadrid.com

Zakończyło się już Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie socios Realu Madryt. W tym roku debatowano na nim nad przebudową stadionu i sfinansowaniem tej inwestycji. Zarząd poprosił delegatów o zgodę na zaciągnięcie długu na maksymalnie 575 milionów euro i uzyskał na to zgodę. Był to przedostatni punkt przygotowań do rozpoczęcia faktycznych prac budowlanych. Pozostaje już tylko domknięcie warunków kredytu i wyznaczenie firm, które zajmą się przebudową.

Wyniki głosowania na Nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniu 2018:
1. Wydanie zgody zarządowi klubu na zadłużenie się w celu przebudowy Santiago Bernabéu:
Głosów: 1097 / ZA: 1017 / PRZECIWKO: 57 / WSTRZYMAŁO SIĘ: 23.

Przedstawiamy filmik z wizualizacją stadionu, który otworzył debatę na ten temat:


Jeszcze dzisiaj zamieścimy przemówienie prezesa w sprawie stadionu oraz jego odpowiedzi na pytania delegatów. Wstępnie przekazano, że budowa zajmie 3,5 roku i będzie kosztować 525 milionów euro.

Tutaj zamieściliśmy pełne przemówienie oraz pełne wystąpienie Florentino z debaty na temat przebudowy obiektu.

Komentarze [59]

REKLAMA

2018.09.17, godz. 15:06, El Jarek / marca.com

Real zaprezentuje na Zgromadzeniu projekt przebudowy stadionu

Fot. elbernabeu.com

W niedzielę odbędzie się Walne Zgromadzenie socios, na którym jak co roku zatwierdzone zostaną wyniki finansowe z ostatniego roku i budżetu klubu na trwający sezon. Do tego klub zwołuje Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie, na którym poprosi delegatów o zgodę na zadłużenie się w celu przebudowania Santiago Bernabéu.

MARCA podaje, że w kwestii prac budowlanych wszystko jest już praktycznie załatwione. Królewscy pracują w tych dniach nad prezentacją projektu kibicom. Wszystko ma zostać podsumowane ostatecznym zatwierdzeniem prac przez władze miasta i jeśli nic nie stanie na przeszkodzie, Real dostanie ostateczne zielone światło na przebudowę w październiku.

Całość ma kosztować 400 milionów euro i chociaż nie znaleziono sponsora tej inwestycji, to klub ma pozostawać całkowicie spokojny i twierdzić, że istnieje solidny plan sfinansowania przebudowy. Co więcej, dziennik twierdzi, że dzisiaj największym problemem dla Królewskich jest to, by prace w jak najmniejszym stopniu wpływały na codzienne życie obiektu, a w szczególności na mecze.

Cały czas pracuje się z inżynierami i architektami nad jak najlepszym planem prac, by te w jak najmniejszym stopniu wpływały na obiekt. Chociaż największe i najtrudniejsze zmiany będą przeprowadzane latem, to mimo wszystko Królewscy proszą socios o zrozumienie dla problemów, które powstaną po rozpoczęciu całej budowy.

Komentarze [14]

REKLAMA

2018.09.13, godz. 17:50, El Jarek / elconfidencial.com, marca.com

Banki biją się o kredyt na przebudowę Bernabéu

Fot. Getty Images

Na Walnym Zgromadzeniu, które odbędzie się 23 września, Florentino Pérez wobec zerwania porozumienia przez fundusz IPIC poprosi delegatów o zatwierdzenie pozwolenia na, jak czytamy w piśmie do wybranych socios, „zadłużenie klubu w wysokości maksymalnie 575 milionów euro na maksymalnie 35 lat”. Zarząd w swoich działaniach bieżących ma prawo na kredyty do 20% przychodów, czyli około 150 milionów euro. To zdecydowanie za mało, by stworzyć samodzielnie nowy stadion. El Confidencial twierdzi, że największe banki w Hiszpanii już zapukały do drzwi Florentino, by zaoferować korzystne warunki kredytu.

Z jednej strony stoi madrycka Bankia, który zrobiła z Florentino wiele udanych interesów. Wśród nich należy zdecydowanie wyróżnić pożyczkę w 2009 roku w wysokości 76,5 miliona euro na zapłatę za transfery Cristiano i Kaki. Ten kredyt spłacono w 2014 roku po trzech ratach, a obie strony były zachwycone współpracą i warunkami, na jakich przebiegła. Z drugiej strony pojawia się jednak kataloński Caixabank, który chce mocniej wejść do Madrytu. Pomoc przy przebudowie Santiago Bernabéu byłaby kapitalnym pokazem zaufania i bezpieczeństwa dla madryckich inwestorów. Florentino wstępnie nie myślał o niczym innym, jak potencjalny kredyt w Bankii, ale Katalończycy z góry zapewniają lepsze warunki niż jakakolwiek oferta rywali. Na końcu wszystko zagra na korzyść Królewskich.

Jeśli chodzi o obawy socios i kibiców co do 575-milionowej kwoty zadłużenia, Florentino i jego ludzie są całkowicie spokojni. Prezes uważa, że klub, który generuje rocznie 750 milionów euro przychodów zwyczajnych, a do tego sprzedaje piłkarzy – tego lata na ponad 100 milionów euro – bez problemu poradzi sobie z maksymalnie 20-milionowymi rocznymi ratami. Co więcej, przebudowa stadionu ma zająć około 3-4 lat, a po nim przychody z tytułu jego wykorzystania wzrosną na tyle, że pozwolą być może nawet na szybszą spłatę kredytu.

Przy tym wszystkim warto pamiętać, że 30 czerwca klub miał posiadać w kasie klubu 190 milionów euro, które są czystymi środkami do wykorzystania. Jakby tego było mało, dług netto wynosi już -107 milionów euro, czyli klub po podsumowaniu ma mniejsze długi niż zsumowany stan gotówki w kasie klubu i należności z tytułu sprzedaży graczy. Wszyscy czekają także na nowe umowy ze sponsorem technicznym (negocjacje z Adidasem trwają) czy sponsorem na koszulkach (obecnie Fly Emirates).

Gdzieś z tyłu czają się także możliwości pozyskania sponsorów tytularnych dla nowego obiektu czy nawet Valdebebas. Jeśli Królewscy sami poradzą sobie z przebudową i będą z sukcesem powiększać przychody, można sobie tylko wyobrazić, na jakich warunkach mogliby podpisać dodanie nazwy sponsora do Bernabéu. Wszyscy poza kłamliwymi artykułami w dzienniku AS, gdzie na przykład pada stwierdzenie, że ujemny dług netto to fatalna informacja dla Królewskich, są zachwyceni zarządzaniem Florentino i dlatego też ufają mu w kwestii wzięcia tego kredytu. Oczywiście należy poczekać na debatę na Walnym Zgromadzeniu i argumenty, jakimi prezes odpowie na wątpliwości delegatów, ale wydaje się, że powinien bez problemu otrzymać poparcie od socios.

Niektórzy próbują zestawiać tę sytuację z Barceloną, która też szykuje się do przebudowy stadionu. Katalończycy mają jednak spore wewnętrzne problemy, o których ostatnio zaczęło się mówić z powodu pojawienia się nowego kandydata na stanowisko prezesa. Twierdzi on wprost, że przy obecnym zarządzaniu Bartomeu, gdzie w ostatnich oficjalnych papierach na pensje wydawano 84% budżetu (w Realu Madryt nawet z premiami za Ligę Mistrzów jest to mniej niż 70%), a w lipcu trzeba było skorzystać ze 100-milionowego kredytu, by wypłacić piłkarzom pensje i pokryć ubezpieczenia socjalne, w 2025 roku Barcelona będzie w finansowym i sportowym stanie Milanu z ostatnich lat. W Madrycie jednak patrzą na siebie, bo przed nimi ważna strategiczna decyzja dotycząca kredytu na przebudowę stadionu. Jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z planem, finansowo Real Madryt podskoczy o kilka poziomów wyżej i całkiem niedługo przebije barierę miliarda euro z tytułu przychodów zwyczajnych.

Komentarze [25]

REKLAMA

2018.06.01, godz. 17:24, El Jarek / abc.es, soymadridista.com

ABC: Przebudowa Bernabéu odłożona o rok

Fot. RealMadryt.pl

Przebudowa Santiago Bernabéu stanęła w martwym punkcie, podaje dziennik ABC. Chociaż początek prac był planowany na to lato, madrycka gazeta informuje, że zostaną one przesunięte przynajmniej na kolejne lato. Klub miał już zaproponować najemcom lokali w galerii La Esquina umowy na kolejny sezon. Powód jest bardzo prosty: Królewscy wciąż szukają sponsora, który wyłoży 400 milionów euro potrzebnych do przebudowy obiektu.

Faktem jest, że Real wciąż nie uzyskał wszystkich licencji, ale jest już tego bliski i pozostaje mu dopięcie ostatniego pozwolenia od miasta. Problemem pozostaje odejście funduszu IPIC, który wykorzystał opóźnienia i zerwał porozumienie. W ostatnich miesiącach klub poszukiwał nowego sponsora i zatrudnił do tego nawet trzy firmy konsultingowe, w tym jedną z Wielkiej Brytanii, ale wysiłki nie przyniosły sukcesu. Żadna angielska, azjatycka ani arabska firma nie zobaczyła w potencjalnym porozumieniu odpowiedniej szansy dla siebie. Jedna ze spółek oferowała budowę nowego stadionu w innym miejscu i jego całkowite sfinansowanie, ale klub na to nie przystał. Na razie cały plan stanął więc w miejscu.

Komentarze [18]

REKLAMA

2018.05.09, godz. 16:48, El Jarek / EFE

Firma Florentino nie weźmie udziału w przebudowie Bernabéu

Fot. Twitter

Florentino Pérez udzielił wypowiedzi agencjom prasowym po zebraniu akcjonariuszy swojej firmy budowlanej ACS. Prezes został zapytany między innymi o sytuację z przebudową Santiago Bernabéu.

Przede wszystkim Hiszpan zapewnił, że jego firma nie weźmie udziału w żadnej z części prac budowlanych. Wszystko przez porozumienie wewnątrz zarządu Realu Madryt, według którego jego członkowie zobowiązali się nie łączyć swoich prywatnych biznesów i działań z przedsięwzięciami podejmowanymi przez klub.

Prezes potwierdził także, że budżet prac urósł do 400 milionów euro, dodając, że klub ma już za sobą uzyskanie porozumienia z miastem i pozwoleń dotyczących podziału działek, a teraz zmaga się z procedurami uzyskania pozwoleń wykonawczych, co się przedłuża. Ostatnie papiery miały zostać odebrane w maju, ale nie wiadomo czy uda się wypełnić ten termin i czy prace w ogóle będą mogły zacząć się tego lata.

Przypomnijmy, że zgodnie z porozumieniem z miastem klub wyburzy galerię Esquina del Bernabéu, w miejscu której powstanie park i strefa publiczna. W zamian Real dostanie miejsce na rozbudowę obiektu od ulicy La Castellana. Poza tym obiekt zostanie zadaszony, zyska futurystyczną fasadę, będzie o 12 metrów wyższy i dodanych ma zostać do niego wiele stref komercyjnych różnego użytku.

Komentarze [5]

REKLAMA

- Wszystkie aktualności -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama