REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

mecze koszykarzy

2019.04.27, Mateo

Breogán pokonany po zaciętej walce

Real Madryt pokonał Breogán, zbliżając się do Barcelony, która swoje spotkanie rozegra jutro. Do tego Królewscy nie pozwolą się dogonić trzeciej Baskonii. Spotkanie z Breogánem nie było tak łatwe, jak można by się spodziewać, patrząc tylko na pozycje obu zespołów w tabeli. Galisyjczycy walczą o utrzymanie i każdy mecz traktują niczym finał. Tak było też w tym przypadku i niewiele im zabrakło do sprawienia niespodzianki. Pierwsza połowa w wykonaniu madrytczyków była przecięta i dopiero po przerwie zawodnicy wzięli się w garść i zaczęli grać lepiej. Kolejne znakomite zawody rozegrał Campazzo, któremu kroku dotrzymywał Rudy.

Od samego początku meczu Breogán sprawiał Królewskim problemy. W pierwszych minutach Galisyjczycy byli skuteczniejsi, a w Realu Madryt punkty zdobywał tylko Carroll. Dopiero w połowie pierwszej kwarty do Amerykanina dołączył Tavares. Gospodarze nie potrafili wyjść na prowadzenie, nie mówiąc o budowaniu przewagi. To Breogán starał się odskoczyć, lecz skuteczna końcówka podopiecznych Pabla Laso sprawiła, że po dziesięciu minutach był remis 24:24. W drugiej części pogorszyła się skuteczność madrytczyków. Ponownie Galisyjczycy zaczęli uciekać. W pewnym momencie przewaga gości sięgnęła dziesięciu punktów. Udało się ją trochę zmniejszyć, lecz i tak do przerwy wynik nie prezentował się dobrze – Breogán wygrywał 46:39.

Po zmianie stron Królewscy się obudzili i w końcu zaczęli grać na odpowiednim poziomie. Szybko odrobili straty i rozpoczęli budowanie przewagi. Ze znakomitej strony pokazywał się Rudy, który skutecznie rzucał z dystansu. Pod koszami ciężko pracował Tavares, zbierając piłki zarówno w ofensywie, jak i w defensywie. Galisyjczycy nie mieli już takiej swobody jak na początku spotkania i zdobywanie punktów przychodziło im z trudnością. Przed ostatnią kwartą przewaga Realu Madryt wynosiła już dziesięć oczek. Taka różnica długo się utrzymywała w czwartej części. Galisyjczycy jednak w końcówce wykonali zryw i zdołali się zbliżyć na dystans pięciu punktów. Remontadę uniemożliwił Campazzo, wykorzystując rzuty osobiste. Następnie Redivo stracił piłkę i zwycięstwo Królewskich stało się faktem.

94 – Real Madryt (24+15+33+22): Randolph (5), Rudy (17), Campazzo (17), Carroll (13), Tavares (8), Causeur (5), Ayón (10), Deck (8), Prepelič (6), Thompkins (0), Reyes (5).

89 – Cafés Candelas Breogán (24+22+16+27): McCallum (15), Löfberg (9), Brown (9), Redivo (19), Gerun (14), Cvetković (6), Arco (3), Belemene (0), Sulejmanović (8), Dragićević (0), Díaz (6), Quintela (0).

Statystyki | Tabela



Powrót do listy wyników



Komentarze

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

wybierz

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania relacji "minuta po minucie" i komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama