Media podają, że na 25 listopada na godzinę 9:40 wyznaczono termin posiedzenia pojednawczego, które jest pierwszym krokiem w procesie sądowym, jaki Barcelona chce wytoczyć prezesowi Realu Madryt. Rozprawa odbędzie się w Madrycie.
12 czerwca zarząd Barcelony, któremu przewodniczył wówczas tymczasowy prezes Rafa Yuste, ogłosił publicznie, że składa prywatny akt oskarżenia przeciwko Florentino Pérezowi o pomówienie, a jego pierwszym krokiem jest złożenie wniosku o przeprowadzenie postępowania pojednawczego, które może pomóc uniknąć konieczności przeprowadzania pełnego procesu sądowego. Dzisiaj dowiedzieliśmy się, że w tej sprawie obie strony wezwano do sądu w Madrycie na koniec listopada.
Katalończycy już w czerwcu podkreślili, że celem tego wniosku jest doprowadzenie do tego, by Pérez wycofał się z niektórych wypowiedzi, które zdaniem Katalończyków wygłosił ze świadomością, że są one nieprawdziwe, a które mają charakter oszczerczy oraz godzą w wizerunek i reputację Barcelony. W samym złożonym wniosku kataloński klub domaga się, by prezes Realu Madryt przyznał, że wygłosił te wypowiedzi, sprostował je, a także wskazał członków środowiska sędziowskiego, którzy otrzymali płatności, o których mówi i których nazywa „Negreira Boys”. Ponadto, jeśli wskaże tych sędziów, ma również wskazać konkretne mecze, do których się odnosi, oraz sytuacje boiskowe, w których jego zdaniem doszło do zarzucanej korupcji.
Jeśli prezes Realu Madryt nie stawi się na posiedzeniu lub stawi się i nie wycofa swoich słów, Barcelona złoży faktyczny akt oskarżenia w tej sprawie.
Przypomnijmy, że prezes Realu Madryt 12 maja na konferencji prasowej powiedział między innymi:
„Proszę pani, zakończyliśmy sezon bez trofeów, ale jestem tutaj nie wiem ile sezonów i wygrałem tylko siedem Lig Mistrzów. Wiem, to mało. I siedem lig, tu jest problem. Mogłem wygrać 14, bo pozostałe mi ukradziono. Jak mam nie być wkurzony? Muszę zająć się sprawą Negreiry, bo to przypadek korupcji. Powiedział to sędzia śledczy: systemowa korupcja przez dwie dekady. A sędziowie dalej są ci sami. W tym roku przygotowaliśmy też materiał wideo, który również tam wyślemy, o 18 punktach, które zabrano nam w trakcie sezonu. 18 punktów. Jeśli ktoś oglądał Real Madrid TV, mógł to zobaczyć. Naprawdę nie mogę milczeć”
„Korupcja opłacana przez 20 lat. Zobaczymy, co wydarzy się w postępowaniu karnym, a potem sportowo w UEFA, która pozwoliła nam wysłać cały dossier. Mamy to perfekcyjnie przygotowane. Zobaczymy, co się stanie. Przyszedłem tutaj walczyć i bronić Realu Madryt. Nie przyszedłem po to, żeby jacyś sędziowie wzbogacali się pieniędzmi Barcelony. Nie po to tu przyszedłem”.
Z kolei dzień później w wywiadzie dla La Sexty w rozmowie z Josepem Pedrerolem dodał:
Barça grozi, że pana pozwie.
Bardzo dobrze zrobi, jeśli uważa, że powinna to zrobić. Zobaczmy…
Co ważne, skargi w sprawie tych wypowiedzi składało też Hiszpańskie Stowarzyszenie Sędziów Piłkarskich, między innymi do Komitetu Rozgrywek, ale ten miał stwierdzić, że nie ukarze Florentino za jego atak na sędziów, bo wypowiedzi sternika Królewskich mieściły się w ramach wolności słowa.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.