„INFANTINO NIE POWINIEN POZOSTAĆ NA STANOWISKU. Wycofanie przez FIFA propozycji prywatyzacji swoich rozgrywek jest dobrą wiadomością. Poważnym błędem byłoby jednak uznanie, że w ten sposób rozwiązano problem zarządzania organizacją. Konfederacje, federacje, ligi, zawodnicy… nie powinni zadowalać się wycofaniem tej propozycji i uznać sprawy za zamkniętą. Problem sięga znacznie głębiej.
Czy już zapomnieliśmy o cofnięciu czerwonej kartki po politycznej interwencji? O wszczętym dochodzeniu w Kongresie Stanów Zjednoczonych, który zażądał złożenia wyjaśnień przez Gianniego Infantino w związku z niezwykle poważnymi zarzutami? O wycofaniu oskarżeń w historycznych sprawach korupcyjnych dotyczących FIFA? O skandalicznych cenach biletów na mistrzostwa świata? O jednostronnych decyzjach dotyczących międzynarodowego terminarza, nowych rozgrywek i ich formatów, podejmowanych bez rzeczywistego dialogu i porozumienia z zainteresowanymi stronami?
Problemem nigdy nie była pojedyncza propozycja. Problemem jest model zarządzania, który skupia władzę w jednych rękach, ogranicza mechanizmy kontroli i marginalizuje tych, których bezpośrednio dotyczą podejmowane decyzje.
Z tego względu uważam, że Gianni Infantino nie powinien pozostać na czele FIFA. Światowy futbol potrzebuje nowego przywództwa, które unowocześni sposób zarządzania, odbuduje wiarygodność instytucji i będzie podejmować decyzje dotyczące przyszłości w porozumieniu z zainteresowanymi podmiotami, po wcześniejszej ocenie ich wpływu sportowego, ekonomicznego oraz społecznego, zamiast narzucać je jednostronnie.
Wycofanie jednej propozycji nie wymazuje wszystkiego, co się wydarzyło. To tylko wierzchołek góry lodowej”, napisał Tebas.
W poprzednim tygodniu The Athletic informował, że wypowiedzi Tebasa atakujące Infantino i FIFA szkodzą szansom Bernabéu na organizację finału mundialu, bo wypowiada je również z pozycji wiceprezesa Federacji.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się