Javi Teruel z dziennika AS przypomina, że transfer Espíego do Realu Madryt był zaskoczeniem. Napastnik był już jedną nogą w Premier League, ale gdy skontaktował się z nim królewski gigant, nie wahał się ani chwili. Levante zarobiło na sprzedaży młodego atakującego 25 milionów euro.
Kwota odejścia Espíego jest drugą najwyższą w historii Granotas. Na pierwszym miejscu nadal jest Jefferson Lerma, który w 2018 roku zamienił Levante na Bournemouth za 30 milionów euro. Z kolei na trzecim miejscu jest sprzedaż Emmanuela Boatenga do Chin w 2019 roku, za którą hiszpański klub zainkasował 11 milionów euro. Tuż za plecami Ghańczyka jest niejaki Keylor Navas, który po Mistrzostwach Świata w 2014 roku przeniósł się do Realu za klauzulę odstępnego wynoszącą 10 milionów euro.
Espí podąża śladami kostarykańskiego bramkarza, który napisał historię w Realu Madryt, strzegąc bramki i wygrywając trzy Ligi Mistrzów z rzędu. Napastnik zamienia Ciutat de València na Santiago Bernabéu, stając się dopiero trzecim piłkarzem Levante w historii, który podpisał kontrakt z Los Blancos. Pierwszym był Antonio Calpe, który dołączył do madryckiego klubu w 1965 roku po awansie z Levante do La Ligi.
AS dodaje, że to jednak Espí może się pochwalić mianem najdrożej sprzedanego wychowanka Levante. Ciężka praca i determinacja doprowadziła go do Realu Madryt i gry w Lidze Mistrzów.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się