PODCAST 7x36: NAJLEPSZY I NAJGORSZY PIŁKARZ SEZONU
Fede Valverde
Mnóstwo spotkań zaczynał jako kapitan i wiele razy dawał przykład na boisku. Harował za dwóch, biegał do przodu, do tyłu, w lewo i prawo. Osiągnął absolutny szczyt formy w pierwszym meczu z City, gdy zaliczył hat-trick. Niestety sezon był też naznaczony niecodziennymi sytuacjami: od dość otwartych słów na temat niechęci do gry na prawej obronie, po konflikt w szatni, wylądowanie w szpitalu i niemal trzytygodniową przerwę w grze w końcówce sezonu. Mimo wszystko na boisku nie można było mu wiele zarzucić, zwłaszcza wtedy, gdy występował bliżej prawej strony w ustawieniu 1-4-4-2. Wydaje się, że to idealna pozycja dla niego, zwłaszcza gdy obok ma kogoś, kto chętnie angażuje się do ofensywy.
Mecze (w pierwszym składzie): 49 (47)
Minuty: 4493
Bramki: 9
Asysty: 13
Średnia ocena redakcji: 3,61
Średnia ocena użytkowników: 3,54
Gracz meczu: 4
Aurélien Tchouaméni
Liczby nie imponują, ale to był jeden z najlepszych graczy Realu Madryt w tym sezonie. Zakotwiczył w środku pomocy i żadnego meczu nie zaczynał jako stoper. Był jednym z najrówniej grających zawodników Realu Madryt i przy takiej formie jego obecność w jedenastce w kolejnym sezonie nie budzi wątpliwości. Zabrakło go w Monachium z powodu nadmiaru żółtych kartek. Mimo wszystko w pewnych elementach można oczekiwać od niego więcej. Zaledwie 2 gole przy 60 próbach to dość kiepski wynik, zwłaszcza patrząc na to, jak potrafi dominować w powietrzu z rywalami. To na pewno coś do poprawy, ponieważ z jego siłą i energią jest w stanie pomóc Realowi na całej długości boiska. Oczywiście dużą rysą na tym sezonie jest sytuacja z końcówki sezonu, gdy po sprzeczce z nim Valverde trafił do szpitala.
Mecze (w pierwszym składzie): 49 ( 46)
Minuty: 4265
Bramki: 2
Asysty: 2
Średnia ocena redakcji: 3,76
Średnia ocena użytkowników: 3,68
Gracz meczu: 4
Eduardo Camavinga
Niewątpliwie największe rozczarowanie tego sezonu. Zamiast progresu mamy potężny regres. Bardzo dobry pierwszy Klasyk w sezonie (jako prawy pomocnik!) i solidny występ z Athletikiem na wyjeździe (3:0) były jedynymi tak mocnymi przebłyskami Francuza, dla którego to miał być przełomowy sezon. Sięgnął dna w meczu z Bayernem, gdy zachował się jak nieopierzony amator i wyleciał z boiska. Od połowy marca nie rozegrał nawet przeciętnego meczu – praktycznie wszystkie jego występy były słabe.
Mecze (w pierwszym składzie): 43 (23)
Minuty: 2393
Bramki: 2
Asysty: 1
Średnia ocena redakcji: 2,81
Średnia ocena użytkowników: 2,83
Gracz meczu: 0
Dani Ceballos
Nie grał regularnie, ale miał przebłyski, po których można było nawet się zastanawiać, czy nie powalczy o miejsce w pierwszym składzie (4:1 z Levante, 5:0 z Kajratem, 3:1 z Villarrealem). Nic jednak z tego nie wyszło. Później znów był słabiutki, a kropkę nad i postawił w meczu z Osasuną, gdy wszedł na 13 minut i zdążył zawalić gola. Na trzy miesiące schowany do szafy – tak wyglądało prawdopodobnie jego pożegnanie z Realem Madryt, choć patrząc na poprzednie okienka transferowe, niczego nie można być pewnym.
Mecze (w pierwszym składzie): 23 (7)
Minuty: 922
Bramki: 0
Asysty: 0
Średnia ocena redakcji: 3,31
Średnia ocena użytkowników: 3,11
Gracz meczu: 0
Thiago Pitarch
Dobre pierwsze wrażenie, po którym nie poszedł za ciosem. W marcu 18-latek stał się podstawowym piłkarzem Realu, ale zdarzały mu się błędy młodości. W meczach z City, Bayernem i Betisem popełniał karygodne błędy w okolicach własnego pola karnego, które mogły kosztować Królewskich znacznie więcej. Arbeloa chętnie na niego stawiał, ale najlepszym występem Pitarcha był ten o nic, w ostatniej kolejce z Athletikiem, gdy Thiago zaliczył dwie asysty.
Mecze (w pierwszym składzie): 16 (11)
Minuty: 877
Bramki: 0
Asysty: 2
Średnia ocena redakcji: 3,13
Średnia ocena użytkowników: 3,13
Gracz meczu: 0
Manuel Ángel
Zaliczył siedem meczów, ale tylko jeden w pierwszym składzie i tylko dwukrotnie był przez nas oceniany. W tym krótkim czasie zdołał dać niezłą zmianę z Elche (4:1), ale i strzelić w tym meczu samobója. KIlka tygodni później wyszedł od początku na Majorce i zawiódł.
Mecze (w pierwszym składzie): 7 (1)
Minuty: 157
Bramki: 0
Asysty: 0
Średnia ocena redakcji: 2,54
Średnia ocena użytkowników: 2,73
Gracz meczu: 0
Jorge Cestero
Gdy jego jedynym występem od początku było przegrane spotkanie z drugoligowcem, trudno wystawić mu laurkę, zwłaszcza że miał spory udział przy jednej ze straconych bramek. Spotkanie z Albacete i parę ogonów – tak wyglądał jego sezon w pierwszej drużynie, więc trudno o wyciągnięcie jakichkolwiek wniosków.
Mecze (w pierwszym składzie): 5 (1)
Minuty: 132
Bramki: 0
Asysty: 0
Średnia ocena redakcji: 1,60
Średnia ocena użytkowników: 1,84
Gracz meczu: 0
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się