PODCAST 7x36: NAJLEPSZY I NAJGORSZY PIŁKARZ SEZONU
Álvaro Carreras
Bardzo dobre pierwsze wrażenie i spory regres. Świetnie wszedł w sezon i z miejsca grał wszystko. Zabetonował lewą stronę obrony, wygrywał rywalizację z Franem Garcíą i przez bardzo długi czas był zdecydowanie najlepszym letnim transferem Realu Madryt. W tym dobrym okresie przyszedł fatalny mecz z Atlético, po którym mimo wszystko dość szybko się podniósł. Po starciu z Valencią (4:0 i piękny gol Carrerasa) Bernabéu mogło mieć nowego idola. Do tej formy już nie wrócił do końca sezonu. Fatalny przede wszystkim w meczu z Benficą jeszcze w fazie ligowej Ligi Mistrzów. Jego forma na koniec sezonu była fatalna.
Mecze (w pierwszym składzie): 40 (38)
Minuty: 3668
Bramki: 2
Asysty: 3
Średnia ocena redakcji: 3,34
Średnia ocena użytkowników: 3,41
Gracz meczu: 3
Trent Alexander-Arnold
Początki były najgorsze z możliwych. Wyleciał z powodu urazu jeszcze w sierpniu, po prawie trzech miesiącach przerwy wrócił na cztery mecze i znów się połamał. Wystarczy powiedzieć, że u Xabiego Alonso od sierpnia rozegrał tylko 6 meczów. Od lutego odzyskał regularność, pojawiła się pomoc w rozegraniu, asysty (a nawet 3 mecze z rzędu z asystą!), ale też kolejne dołki. W końcówce sezonu niczym już się nie wyróżniał. Dawał w tym sezonie nadzieję, że może być ważny, ale między innymi przez problemy zdrowotne – choć trzeba uczciwie przyznać, że nie tylko – nie był w stanie pokazać dobrej i równej formy przez dłuższy czas.
Mecze (w pierwszym składzie): 30 (22)
Minuty: 1876
Bramki: 0
Asysty: 5
Średnia ocena redakcji: 3,40
Średnia ocena użytkowników: 3,11
Gracz meczu: 1
Fran García
Nie grał w tym sezonie bardzo często, ale zwykle dostosowywał się do tego, jak szło drużynie. Niezły początek, gdy dostawał szanse, fatalny okres późnego Xabiego (bezmyślna czerwona kartka z Celtą), udział w kompromitacji w Pucharze Króla, ale też solidne występy z Manchesterem City czy Atlético, gdy zespół Arbeloi dawał nadzieję na coś więcej. Podobno zimą był bliski odejścia i z perspektywy czasu i formy Carrerasa może dobrze, że nie odszedł. Z drugiej strony, jego wartość już nie rośnie i być może odświeżenie kadry by się przydało.
Mecze (w pierwszym składzie): 23 (14)
Minuty: 1422
Bramki: 1
Asysty: 1
Średnia ocena redakcji: 3,07
Średnia ocena użytkowników: 2,86
Gracz meczu: 0
Dani Carvajal
Pożegnalny sezon kapitana też nie był idealny. Przez problemy zdrowotne i przegraną rywalizację z Trentem rzadko był na murawie, a gdy już oglądaliśmy go na boisku, nie imponował jak dawniej. Nie było też fatalnie, ale rzadko wychodził ponad przeciętność. Ten sezon, ta liczba minut, występów i gotowości do rywalizacji wskazują na to, że pożegnanie się tego lata jest dobrą decyzją klubu i zawodnika. Daniego na szczęście zapamiętamy z wielu pięknych chwil. Piękne było też jego pożegnanie. Dziękujemy, Dani.
Mecze (w pierwszym składzie): 23 (10)
Minuty: 1126
Bramki: 0
Asysty: 1
Średnia ocena redakcji: 3,27
Średnia ocena użytkowników: 3,14
Gracz meczu: 1
Ferland Mendy
Zaledwie cztery pełne mecze dyskwalifikują planowanie z nim kadry. W tej kadrze jednak pozostaje, co mimo niewątpliwie wysokiej jakości powoduje też pewien problem z budowaniem drużyny na kolejne sezony. Mimo kolejnych problemów ze zdrowiem rozegrał dobre mecze z Manchesterem City (3:0 i zejście w przerwie) czy Bayernem (3:4 w Monachium), gdzie radził sobie z rywalami z wysokiej półki. 463 minuty to jednocześnie wynik, który sprawia, że trudno o nim myśleć w kategorii poważnego zawodnika do poważnej rywalizacji. A szkoda.
Mecze (w pierwszym składzie): 9 (6)
Minuty: 463
Bramki: 0
Asysty: 0
Średnia ocena redakcji: 3,93
Średnia ocena użytkowników: 3,38
Gracz meczu: 0
David Jiménez
Trzy mecze w jedenastce to niezły wynik jak na zawodnika, przed którym przed sezonem w hierarchii byli Carvajal, Trent i Fede Valverde, a w szkółce wysoko ceni się także Forteę. W dwóch z tych trzech spotkań spisał się całkiem nieźle, choć czasem było widać, że jest jeszcze nieoszlifowany. Niestety była też potyczka z Albacete, która wszystkim obecnym na boisku przyniosła sporo wstydu.
Mecze (w pierwszym składzie): 4 (3)
Minuty: 253
Bramki: 0
Asysty: 0
Średnia ocena redakcji: 3,10
Średnia ocena użytkowników: 2,93
Gracz meczu: 0
Víctor Valdepeñas
Był pierwszym wychowankiem, który w tym sezonie dostał swoją szansę i… kolejna już nie przyszła. W wyjazdowym meczu z Deportivo Alavés spisał się całkiem dobrze, dlatego tym bardziej brak okazji do gry w kolejnych starciach mógł trochę dziwić. Z drugiej strony na lewej stronie obrony też było wielu kandydatów do gry, więc takie decyzje trenerów nie mogły szokować.
Mecze (w pierwszym składzie): 1 (1)
Minuty: 80
Bramki: 0
Asysty: 0
Średnia ocena redakcji: 4,00
Średnia ocena użytkowników: 3,56
Gracz meczu: 0
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się