Kylian Mbappé nie znalazł się w kadrze na przegrany Klasyk z Barceloną, który przypieczętował mistrzostwo Hiszpanii dla odwiecznego rywala, a spotkanie oglądał w domu w Madrycie. W trakcie meczu opublikował na Instagramie zdjęcie ekranu telewizora z krótkim wsparciem dla kolegów, ale zrobił to przy wyniku 2:0 dla Barcelony, co tylko dolało oliwy do ognia.
Mario Cortegana z The Athletic opisuje, że sprawa Mbappé przestała być w Realu Madryt traktowana jak zwykły problem zdrowotny. W klubie ma narastać rozczarowanie Francuzem na różnych szczeblach, od szatni po gabinety. Najbardziej wymowna jest jednak informacja dotycząca najbliższych tygodni. Według jednego ze źródeł z Realu w klubie pojawiło się przekonanie, że Mbappé chciałby uniknąć kolejnego występu na Santiago Bernabéu w tym sezonie, ponieważ już wcześniej zdarzało mu się słyszeć gwizdy ze strony własnych kibiców.
Królewskim zostały jeszcze trzy mecze w La Lidze: u siebie z Realem Oviedo, na wyjeździe z Sevillą i ponownie na Bernabéu z Athletikiem. Na ten moment nikt w klubie nie potrafi jednak jednoznacznie powiedzieć, kiedy Mbappé wróci do gry. Od soboty nie było też żadnego nowego komunikatu medycznego na temat jego stanu zdrowia, ale dzisiaj Francuz sam wrzucił zdjęcie z Valdebebas, gdzie pracował na siłowni, mimo że drużyna otrzymała od trenera wolne.
Cała sytuacja zaczęła się komplikować jeszcze przed Klasykiem. Mbappé ostatni raz wystąpił 24 kwietnia w meczu z Betisem, gdy poprosił o zmianę z powodu problemów mięśniowych. W kolejnych dniach dostał wolne w trakcie rehabilitacji, ale jego wyjazd do Włoch z partnerką nie został dobrze odebrany wewnątrz klubu, zwłaszcza że do Madrytu wrócił dopiero krótko przed rozpoczęciem spotkania z Espanyolem.
Przed meczem z Barceloną w klubie długo utrzymywała się niepewność, czy Francuz będzie mógł zagrać. Cortegana zaznacza jednak, że przez cały tydzień służby medyczne uznawały go za niezdolnego do gry. W sobotę Mbappé trenował z grupą, ale w pewnym momencie został ustawiony wśród teoretycznych rezerwowych na Klasyk. Niedługo później miał opuścić zajęcia, tłumacząc to odczuwanym dyskomfortem.
Ten wątek pokrywa się z informacjami, które wcześniej przekazał Alberto Pereiro z Onda Cero. Według niego Mbappé nie wziął udziału w Klasyku nie tylko przez problemy mięśniowe, lecz także dlatego, że dzień przed meczem zobaczył, iż nie jest przewidziany do wyjściowego składu. Hiszpański dziennikarz określał sprawę jako bardzo poważną, bo chodzi o piłkarza, który miał być liderem projektu Realu Madryt.
Do tego dochodzi szerszy kontekst opisywany przez Rubéna Cañizaresa z dziennika ABC. Według niego zachowanie Francuza po odpadnięciu z Ligi Mistrzów coraz mocniej wyczerpuje cierpliwość klubu. W szatni i w gabinetach ma narastać poczucie, że Mbappé w najtrudniejszym momencie sezonu nie daje zespołowi takiego wsparcia, jakiego oczekiwano od największej gwiazdy drużyny.
Sam obóz piłkarza odpiera zarzuty. W odpowiedzi na pytania The Athletic dotyczące wcześniejszego spięcia Mbappé z jednym z członków sztabu oraz szerszej krytyki zawodnika przekazano, że część uwag wynika z nadinterpretacji elementów związanych z okresem rehabilitacji, który był ściśle nadzorowany przez klub, i nie odzwierciedla rzeczywistego zaangażowania Kyliana oraz jego codziennej pracy dla drużyny.
Na razie najważniejsze pytanie nie brzmi jednak tylko, kiedy Mbappé wróci do zdrowia. Coraz bardziej zasadne wydaje się pytanie, czy Francuz w ogóle będzie chciał jeszcze w tym sezonie wyjść na Santiago Bernabéu.
Komentarze (103)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się