Wokół absencji Kyliana Mbappé w Klasyku pojawiają się kolejne wątpliwości. MARCA pisała wczoraj o problemach fizycznych Francuza, który wypadł z kadry tuż przed wylotem drużyny do Barcelony. W sobotę napastnik miał poczuć ból w mięśniach kulszowo-goleniowych pięć minut przed końcem ostatniego treningu w Valdebebas, przekazać, że nie może kontynuować zajęć i opuścić boisko.
Nieco inną wersję wydarzeń przedstawił jednak Alberto Pereiro w programie Radioestadio Noche na antenie Onda Cero. Hiszpański dziennikarz, który na co dzień zajmuje się między innymi Realem Madryt, stwierdził, że kluczowym elementem całej sprawy była informacja o roli Mbappé w Klasyku. Według Pereiro Francuz dzień przed meczem dowiedział się, że nie znajdzie się w wyjściowym składzie na spotkanie z Barceloną.
– To, czego nie rozumiem i co jeszcze bardziej zwraca moją uwagę, to fakt, że Mbappé, który forsował się, żeby grać w takich meczach jak ten z Talaverą, pewnie z myślą o pobiciu rekordu goli w roku kalendarzowym, nie pojechał do Barcelony z powodu drobnej dolegliwości mięśniowej – powiedział prowadzący program Edu Pidal.
Wtedy do rozmowy włączył się Pereiro. – Bo dzień wcześniej powiedzieli mu, że będzie rezerwowym, Edu – odpowiedział dziennikarz. Gdy prowadzący dopytał, czy Mbappé rzeczywiście miał zacząć mecz na ławce, Pereiro nie miał wątpliwości. – Tak, tak, miał być rezerwowym – stwierdził.
– Moim zdaniem to bardzo poważna sprawa. Lider, zawodnik, na którym opiera się cały projekt, piłkarz, który przyszedł, żeby zmienić najbliższe lata w historii Realu Madryt, który miał jeszcze bardziej wzmocnić Real wracający po zdobyciu Pucharu Europy, wypisuje się z kadry na mecz w Barcelonie przy takiej stawce, w sytuacji, jaką zespół przeżywał w ostatnich tygodniach, przy absolutnym kryzysie w szatni, i zostaje w domu. Nie wiem, gdzie dokładnie, żeby oglądać mecz w telewizji i nie jechać z drużyną – stwierdził Edu Pidal
Wówczas głos ponownie zabrał Pereiro. – Wczoraj dali mu do zrozumienia, że będzie rezerwowym. Piłkarzom nie podaje się jedenastki wprost, ale on zobaczył, że w gierce treningowej nie jest w drużynie szykowanej do wyjścia od początku, to pięć minut przed końcem treningu powiedział: „Do zobaczenia”. I aż do dzisiaj go nie widzieli.
Cała sytuacja jest tym delikatniejsza, że absencja Mbappé przypadła na najtrudniejszy moment sezonu. Real Madryt jechał na Camp Nou po tygodniach sportowego i szatniowego kryzysu, a Klasyk miał ogromne znaczenie nie tylko dla tabeli, lecz także dla atmosfery wokół zespołu. Francuz ostatecznie został poza kadrą i oglądał spotkanie w telewizji, a jego relacja na Instagramie przy stanie 2:0 dla Barcelony, opatrzona napisem Hala Madrid i białym sercem, spotkała się z ogromną krytyką oraz zażenowaniem ze strony kibiców Królewskich.
Pereiro podkreślał w Radioestadio Noche, że w Realu Madryt traktują tę sytuację bardzo poważnie. Według dziennikarza klub musi nie tylko odpowiednio zarządzić tą sprawą, lecz także rozwiązać ją jak najszybciej, by podobne zachowania nie przeniosły się na kolejny sezon.
– Dla mnie sprawa Mbappé to najbardziej surrealistyczna możliwa sytuacja. To absolutne rozczarowanie. W Madrycie są teraz po pierwsze zainteresowani tym, jak tym zarządzić, a po drugie tym, żeby natychmiast to rozwiązać – stwierdził Pereiro.
Komentarze (53)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się