– Jestem dumny z drużyny i pracy, którą wykonaliśmy. Jesteśmy bardziej wkurzeni niż smutni. Pokazaliśmy się z bardzo dobrej strony i odzyskaliśmy odczucia sprzed zawieszenia rozgrywek.
– Zawsze, gdy przegrywasz, czujesz złość. To normalne. Pewne detale przechyliły szalę na korzyść rywala. Sądzę, że przy anulowanym golu Januzaja stałem daleko od bramkarza. Courtois miał wystarczająco dużo czasu, by zobaczyć piłkę. Nie wiem, czy w drugim polu karnym sędzia też by miał wątpliwości. Ta decyzja nam zaszkodziła.
– Do końca ligi jeszcze daleko. Ta drużyna ma to do siebie, że nie przestaje wierzyć i pracować. Mamy wystarczająco dużo sił, by wrócić do gry o nasze cele.
Komentarze (38)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się