– Brak Ramosa w rewanżu był naszą motywacją. Kilka dni przed spotkaniem powiedziałem Barzagliemu i Buffonowi, żeby nie uważali mnie za szaleńca, jeśli trochę wierzę w odrobienie strat. Gdy strzeliliśmy gola na 0:2, zobaczyliśmy, że obawy Realu zamieniły się w strach.
– Dalej uważam, że karnego w 94. minucie powinieneś odgwizdać, gdy masz absolutną pewność, a w tym przypadku tak nie było. Jednak dopuszczenie do takiej akcji w takim momencie i wykreowanie tak desperackiej sytuacji było naszym błędem.
– Buffon i ja oszaleliśmy, ale takiego karnego możesz odgwizdać w 10. minucie czy w połowie drugiej części gry. W 93. minucie i 50. sekundzie nie powinna istnieć nawet najmniejsza wątpliwość. A my już na murawie widzieliśmy, że to nie było nic klarownego.
– Okrzyki, że Real opłacił sędziego? To były błędne słowa rzucane na gorąco. Nie krzyczałem tego do sędziego, a do któregoś z rywali, ale nawet nie pamiętam którego. To była błędna reakcja w czasie wzburzonej końcówki. Nic więcej.
Komentarze (35)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się