– Wybieranie nowego klubu? Dla mnie timing jest wszystkim. Musisz wymierzyć, jak dobry jesteś ty, jak dobry jest klub, jak dobrzy są ludzie w tej ekipie, jak o ciebie zadabją i jak pomogą ci się rozwinąć. W grę wchodzi wiele czynników i pamiętam, że gdy dyskutowaliśmy z Salzburgiem i innymi klubami, to szybko zobaczyśliśmy, że Salzburg jest najlepszą opcją.
– Zawsze byłem też zdania, że nie mogę siebie przeceniać. To zawsze było dla mnie ważne, by zdawać sobie sprawę, że „ok, jestem dobry, ale jest wielu dobrych piłkarzy”. Zawsze to było dla mnie ważne, by nie myśleć, że jestem lepszy niż faktycznie jestem.
– Czuję się teraz bardzo dobrze i tak, to wszystko przebiega jak sen, ale były też mecze, gdzie nie grałem tak dobrze, więc nie było tak perfekcyjnie. To jednak moje dobre lata. Dzisiaj jestem szczęśliwy i ciągle mam wokół siebie świetnych ludzi, jeśli nie lepszy ode mnie, więc mogę powiedzieć, że to dopiero początek i że przede mną jeszcze bardzo dużo.
Erling Braut Håland zimą przeszedł z Salzburga do Borussii Dortmund za 20 milionów euro. Kolejne 23 miliony euro wypłacono w formie prowizji ojcu zawodnika (8) i agentowi Mino Raioli (15). Według większości raportów, Norweg w Niemczech zarabia około 4 milionów euro netto rocznie. Od kilku tygodni hiszpańskie media spekulują, że 19-latek to główny cel Realu Madryt do wzmocnienia ataku.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się