Real Madryt zarobił latem ponad 200 milionów euro na transferach wychowanków. Na tę kwotę złożyła się zarówno sprzedaż piłkarzy, którzy w poprzednim sezonie występowali jeszcze w klubowej akademii, jak i wpływy z kolejnych transferów zawodników od dawna grających poza Madrytem. Wielu z nich już odgrywa ważne role w nowych zespołach. Inni, jak Nico Paz i Jacobo Ramón, umacniają swoją pozycję i dają Królewskim kolejne powody, by myśleć o ich powrocie.
Obaj pozostają istotnymi postaciami Como prowadzonego przez Cesca Fàbregasa. Nico nie rozpoczął sezonu tak skutecznie pod bramką rywali jak zwykle, ale wystąpił od pierwszej minuty we wszystkich sześciu dotychczasowych spotkaniach. Najlepszy występ zachował na debiut w Lidze Mistrzów: zaliczył dwie asysty przeciwko Lipskowi, pomagając Como wygrać 4:1 i odnieść pierwsze zwycięstwo w europejskich pucharach w historii klubu.
Jacobo Ramón rozegrał z kolei wszystkie możliwe minuty w oficjalnych meczach. W wygranym spotkaniu z Parmą zdobył bramkę po podaniu Nico. Jak zauważa Duque, przejście Como na ustawienie z czwórką obrońców i parą stoperów może ułatwić mu w przyszłości powrót do Realu Madryt. Królewscy uważnie obserwują obu zawodników i zachowują możliwość skorzystania z preferencyjnych warunków ich pozyskania przyszłego lata.
Wychowankowie podbijają Premier League
Real stracił natomiast prawa do dwóch wychowanków, którzy tego lata przenieśli się do Anglii. Transfer Víctora Muñoza do Liverpoolu przyniósł Madrytczykom 20 milionów euro. Skrzydłowy dobrze rozpoczął przygodę z nowym klubem: w debiucie wywalczył rzut karny, a w pierwszym występie od początku zdobył bramkę. Później były zawodnik Osasuny ustąpił jednak miejsca w podstawowej jedenastce Bradleyowi Barcoli, sprowadzonemu za 130 milionów euro.
W przeciwnym kierunku rozwija się sytuacja Chemy Andrésa w Brighton. Pomocnik, który po odejściu z La Fábriki grał w Stuttgarcie, trafił do Anglii w ostatnich godzinach okna transferowego i stopniowo zyskuje na znaczeniu w jednej z rewelacji początku sezonu. Po raz pierwszy znalazł się w wyjściowym składzie w zwycięskim meczu Pucharu Ligi z Manchesterem United. Zachował miejsce na ligowe spotkanie z Arsenalem i wykorzystał szansę: strzelił gola, a Brighton niespodziewanie rozbiło lidera i obrońcę tytułu 3:0.
Znacznie gorzej pod względem wyników radzi sobie Fulham prowadzone przez Álvaro Arbeloę. Londyńczycy sprowadzili Gonzalo Garcíę jako swoją największą letnią gwiazdę, a także dwóch piłkarzy dobrze znanych trenerowi z pracy w akademii Realu: Césara Palaciosa i Manuela Ángela. Gonzalo, po pełnym sezonie w pierwszym zespole Królewskich, rozpoczął pięć z siedmiu spotkań Fulham i zdobył dwie bramki. Palacios również ma na koncie dwa gole, do których dołożył asystę. Manuel Ángel, który dołączył do drużyny jako ostatni z tej trójki, rozegrał na razie zaledwie 27 minut.
Szanse we Włoszech i Francji
Dwa z bardziej zaskakujących letnich odejść z La Fábriki prowadziły poza Premier League. Víctor Valdepeñas, który za kadencji Xabiego Alonso zadebiutował w pierwszym zespole, wychodząc w podstawowym składzie na ligowy mecz z Alavés, wybrał Fiorentinę. We Florencji spotkał innego wychowanka Realu, Álexa Jiméneza, oraz Franco Mastantuono. Obrońca rozpoczął od pierwszej minuty pięć z siedmiu spotkań nowej drużyny.
Jedynym wychowankiem, który latem przeniósł się do Francji, był Jacobo Ortega. Jego sprzedaż do Strasbourga przyniosła Realowi rekordową kwotę za zawodnika bez ani jednego występu w pierwszym zespole. Napastnik miał też za sobą zaledwie 17 meczów w Castilli. Na transfer do Ligue 1 zapracował świetną drugą częścią sezonu w rezerwach, w której zdobył sześć bramek, oraz udanymi występami w młodzieżowej Lidze Mistrzów. Dwudziestolatek wywalczył już miejsce w podstawowym składzie Strasbourga i pokazał, że również na tym poziomie potrafi trafiać do siatki.
Ortega ma szansę dołączyć do grona napastników, którzy po opuszczeniu La Fábriki z powodzeniem odnaleźli się w innych klubach. We Francji dostaje szanse, na które wciąż czeka Fran González. Bramkarz nie zadebiutował jeszcze w Sevilli, a okazję do pierwszego występu może otrzymać w Pucharze Króla. Jak podsumowuje Duque, jest jedynym z opisywanych wychowanków bez rozegranej minuty w sezonie, którego początek pokazuje, jak chętnie europejskie kluby stawiają na piłkarzy wyszkolonych w Realu Madryt.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.