Przed niedzielnym spotkaniem Realu Madryt z Málagą na Santiago Bernabéu odbyła się minuta ciszy poświęcona ofiarom tragicznej powodzi, która 26 sierpnia dotknęła Nepal i położone po drugiej stronie granicy tereny Tybetu. Piłkarze Królewskich wystąpili również z czarnymi opaskami. Klub poinformował o tym zarówno na swojej oficjalnej stronie internetowej, jak i w mediach społecznościowych, używając sformułowania o „ofiarach straszliwej powodzi w Nepalu i Tybecie”.
Właśnie to sformułowanie wywołało reakcję w Chinach. Tamtejsze oficjalne media uznały, że wymienienie obok siebie Nepalu, będącego niepodległym państwem, oraz Tybetu, który jest regionem autonomicznym Chińskiej Republiki Ludowej, może sugerować zrównanie ich statusu politycznego. Temat stał się jednym z najpopularniejszych na Weibo, największym chińskim serwisie społecznościowym tego typu.
Szczególnie ostro zareagował Global Times, anglojęzyczny dziennik związany z oficjalnym Dziennikiem Ludowym. Medium stwierdziło, że sposób sformułowania komunikatu przez Real Madryt „podsyca ukryte narracje separatystyczne”. Jego zdaniem klub powinien użyć określenia „chiński Tybet” lub promowanej przez władze w Pekinie nazwy „Xizang”.
„Minuta ciszy w intencji ofiar katastrofy naturalnej jest sama w sobie gestem dobrej woli, który przekracza granice i wyraża humanitarną troskę” – przyznał Global Times, po czym zarzucił Realowi, że zastosowane przez klub sformułowanie sprawiło, iż gest solidarności przerodził się w kwestię dotyczącą chińskiej suwerenności. Medium zwróciło też uwagę, że niektóre inne kluby La Ligi w podobnych komunikatach pisały o „Nepalu i Chinach”.
Sprawa zyskała jeszcze większy rozgłos po publikacji Beijing Daily. Na Weibo pojawił się temat zatytułowany w wolnym tłumaczeniu „Real Madryt stawia Tybet i Nepal na równi i odmawia dokonania korekty”, który znalazł się wśród najpopularniejszych zagadnień w serwisie. Według chińskich mediów klub nie usunął ani nie zmienił swojego komunikatu.
Tybet pozostaje jednym z najbardziej drażliwych tematów politycznych w Chinach. Jest regionem autonomicznym Chińskiej Republiki Ludowej, a Pekin bardzo stanowczo reaguje na wszelkie sformułowania, które jego zdaniem mogą sugerować odrębność państwową tego terytorium. W komunikacie Realu nie znalazło się jednak stwierdzenie, że Tybet jest państwem – kontrowersje w Chinach wywołało samo zestawienie nazw „Nepal” i „Tybet”.
Katastrofa, do której odniósł się Real Madryt, rozpoczęła się 26 sierpnia po potężnym osunięciu lodu, skał i błota po nepalskiej stronie Himalajów. Fala dotarła następnie do przejścia granicznego Gyirong po stronie chińskiej. Według najnowszych danych liczba ofiar śmiertelnych w Nepalu przekroczyła 1100, a tysiące osób pozostają zaginione. Chińskie władze informowały z kolei o 21 zabitych i 541 osobach zaginionych po tybetańskiej stronie granicy
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.