REKLAMA
REKLAMA

„Endrickowi wszyscy doradzali odejście, a Camavinga ma ogromne wsparcie Florentino”

Antón Meana przekazał w programie El Larguero najnowsze informacje dotyczące ostatnich din okienka transferowego. Przedstawiamy wypowiedzi dziennikarza Cadena SER, który zajmuje się głównie Realem Madryt i hiszpańską reprezentacją.

REKLAMA
REKLAMA
„Endrickowi wszyscy doradzali odejście, a Camavinga ma ogromne wsparcie Florentino”
Endrick. (fot. Getty Images)

– Ceballos? To jedna z informacji tego lata. Bardzo jasno postawił sprawę przed Realem Madryt. Chciał grać tylko w Betisie i właśnie dlatego otrzymał zgodę na rozwiązanie kontraktu. Klub taki jak Real Madryt zazwyczaj tego nie robi. Ceballos zobowiązał się, że nie wykorzysta tego, aby przejść do jakiegokolwiek innego klubu niż Betis. Real wiedział, że do tego dojdzie, nawet jeśli miałoby się to wydarzyć ostatniego dnia i w ostatniej minucie.

– Endrickowi ludzie z klubu, spoza klubu, a także z jego otoczenia doradzali odejście. On chciał zostać, a Real Madryt utrzymuje swoją politykę, zgodnie z którą nikogo nie wyrzuca. Pamiętam dni w czerwcu, kiedy wydawało się, że z klubu może odejść nawet dziesięciu zawodników. Real dotrzymał słowa i nikogo nie wypycha. Ci, którzy odeszli na zasadzie transferu, robili to właściwie na własną prośbę, jak Fran García. Endrickowi doradzono znalezienie nowego klubu, ale nie chciał tego zrobić.

– Camavinga stanowczo odmówił odejścia. Ma ogromne wsparcie prezesa i nie było tutaj żadnej sagi. W żadnym momencie nie otwarto mu drzwi do transferu, a jego agent od początku mówił bardzo jasno. Nie było żadnych wątpliwości. Nawet zainteresowanie Manchesteru United nie sprawiło, że zaczął się zastanawiać.

REKLAMA
REKLAMA

– Dziwi mnie, że w przypadku Tchouaméniego nie doszło do żadnego ruchu, ponieważ to problem, który nie został rozwiązany w stu procentach. Słuchaliśmy Mourinho na początku sezonu. Ten temat został odsunięty, ale rana nie zagoiła się jeszcze całkowicie. Tchouaméni nie chciał znaleźć się na rynku, a Real Madryt wystawiłby go na sprzedaż tylko wtedy, gdyby sprowadził Rodriego. Gdyby przyszedł jeden, drugi by odszedł.

– Castilla jest bezpośrednio jednostką biznesową. Tak działa akademia Realu Madryt. Nie sprowadza się zawodników do Castilli po to, żeby zrobili karierę w pierwszym zespole. Sergio Martínez trenował dzisiaj z pierwszą drużyną po transferze z Racingu. Wie, że nie jest to niemożliwe, ale jest bardzo trudne. Real sprowadził go, ponieważ bardzo trudno sobie wyobrazić, żeby w przyszłości nie sprzedał go za więcej niż trzy miliony euro, które zapłacił Racingowi.

– Za Asencio nie wpłynęła żadna oferta, a Real nie miałby nic przeciwko jego sprzedaży. Potwierdziło się to, co mówił klub: dla Realu okienko od wielu dni było już zamknięte. W ostatnich godzinach nie było nawet plotek dotyczących transferów przychodzących czy odejść.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (6)

REKLAMA