REKLAMA
REKLAMA

BILD: Olise powiedział kolegom z reprezentacji, że chce przejść do Realu

Doniesienia L’Équipe o zainteresowaniu Michaela Olise transferem do Realu Madryt wywołały w Niemczech duże poruszenie. Dziennik BILD potwierdza, że Francuz rzeczywiście opowiadał kolegom z reprezentacji o chęci przenosin do stolicy Hiszpanii. Bayern nie zamierza jednak nawet rozpoczynać negocjacji i przygotowuje dla swojej gwiazdy ogromną podwyżkę.

REKLAMA
REKLAMA
BILD: Olise powiedział kolegom z reprezentacji, że chce przejść do Realu
Michael Olise i Kylian Mbappé. (fot. Getty Images)

Francuski dziennik L’Équipe poinformował na pierwszej stronie, że Michael Olise chce zostać zawodnikiem Realu Madryt i podczas trwającego mundialu opowiadał już o tym swoim kolegom z reprezentacji Francji. Heiko Niedderer, Nico Linner, Michel Schröer i Julian Agardi z dziennika BILD potwierdzają, że 24-latek rzeczywiście mówił innym kadrowiczom o chęci przeprowadzki do stolicy Hiszpanii. Niemieccy dziennikarze podkreślają jednak, że na obecnym etapie nie oznacza to, iż transfer jest blisko realizacji.

REKLAMA
REKLAMA

Stanowisko Bayernu pozostaje jednoznaczne: Olise nie jest na sprzedaż. Monachijczycy uznają Francuza za jednego z najważniejszych piłkarzy całego projektu i chcą budować wokół niego drużynę na kolejne lata. Według wyceny portalu Transfermarkt skrzydłowy jest wart 150 milionów euro, dzięki czemu pozostaje zdecydowanie najwyżej wycenianym zawodnikiem w kadrze mistrza Niemiec. Jego obecny kontrakt obowiązuje do 30 czerwca 2029 roku, dlatego Bayern nie znajduje się pod presją czasu i może pozwolić sobie na twarde stanowisko.

Dziennik BILD przedstawia cztery możliwe scenariusze dalszego rozwoju sytuacji. Pierwszy, uznawany w Monachium za najbardziej prawdopodobny, zakłada przedłużenie kontraktu i zaoferowanie Olise ogromnej podwyżki. Drugi oznaczałby pozostanie Francuza w Bayernie bez podpisania nowej umowy, trzeci otwarty konflikt z klubem i próbę wymuszenia transferu, a czwarty sprzedaż do Realu za rekordową kwotę przekraczającą 200 milionów euro.

1. Ogromna podwyżka i przedłużenie kontraktu

Najbardziej realnym rozwiązaniem pozostaje przedłużenie obecnej umowy Olise i zaoferowanie mu pensji na poziomie największych gwiazd drużyny. Francuz ma obecnie otrzymywać około 14 milionów euro podstawowego wynagrodzenia rocznie, ale po podpisaniu nowego kontraktu mógłby zarabiać co najmniej 25 milionów euro i dołączyć pod tym względem do Harry’ego Kane’a oraz Jamala Musiali. Bayern chce w ten sposób nie tylko nagrodzić zawodnika za jego dotychczasowe występy, lecz także jasno pokazać Realowi Madryt oraz innym europejskim klubom, że zamierza zatrzymać skrzydłowego na wiele lat.

REKLAMA
REKLAMA

– Bayern nawet nie myśli o sprzedaży Olise. Spodziewam się raczej, że klub ponownie przedłuży z nim kontrakt i podniesie jego wynagrodzenie – stwierdził Lothar Matthäus w programie Lothar legt los realizowanym przez dziennik BILD.

Władze Bayernu są gotowe uczynić Olise jednym z trzech najlepiej zarabiających zawodników drużyny. Zdaniem niemieckich dziennikarzy to właśnie ten scenariusz jest obecnie najbardziej prawdopodobny, choć na razie Francuz nie podjął jeszcze decyzji w sprawie propozycji nowej umowy. Klub liczy, że ogromna podwyżka i centralna rola w projekcie sportowym wystarczą, by przekonać go do pozostania w Monachium.

2. Pozostanie bez podpisania nowej umowy

Drugi scenariusz zakłada, że Olise odmówi przedłużenia kontraktu, ale Bayern nie zmieni swojego stanowiska i zatrzyma zawodnika. Francuz miałby wówczas nadal występować w Monachium na podstawie obecnej umowy, która obowiązuje jeszcze przez trzy sezony. Klub nie musiałby podejmować żadnych gwałtownych decyzji, a sam piłkarz mógłby w dalszym ciągu odgrywać jedną z najważniejszych ról w drużynie.

W Bayernie nie obawiają się obecnie, że Olise zacznie sprawiać problemy. Skrzydłowy nie jest postrzegany jako konfliktowy zawodnik, a do tej pory zachowywał się profesjonalnie i nie dawał powodów do niezadowolenia. Według informacji dziennika BILD Francuz dobrze czuje się w Monachium, nawet jeśli jednocześnie marzy o występach w Realu Madryt. Możliwy jest więc wariant, w którym nie podpisuje nowej umowy, ale akceptuje decyzję władz Bayernu i nadal prezentuje na boisku równie wysoki poziom jak dotychczas.

REKLAMA
REKLAMA

Dla Monachijczyków nie byłoby to rozwiązanie idealne, ponieważ klub nie zabezpieczyłby przyszłości swojego najcenniejszego zawodnika, ale przez długi czas nadal nie musiałby brać pod uwagę jego sprzedaży. Dopiero w kolejnych latach, wraz ze zbliżaniem się końca kontraktu, pozycja negocjacyjna Bayernu mogłaby zacząć słabnąć.

3. Konflikt z klubem i problemy w szatni

Znacznie groźniejszy dla Bayernu byłby scenariusz, w którym Olise zaczyna otwarcie naciskać na transfer i okazuje niezadowolenie z powodu odmowy sprzedaży. Matthäus przyznaje, że potrafi zrozumieć piłkarza, który chciałby w pewnym momencie kariery występować na Santiago Bernabéu.

– Osobiście potrafię zrozumieć, że ktoś chce grać dla Realu Madryt. Każdy zawodnik chciałby w pewnym momencie swojej kariery reprezentować Real – powiedział były kapitan reprezentacji Niemiec.

Gdyby Bayern nadal odmawiał rozpoczęcia negocjacji, frustracja Olise mogłaby przełożyć się na jego postawę podczas treningów i meczów. Dziennik BILD wymienia w tym kontekście słabsze występy, pogorszenie atmosfery w szatni, a w skrajnym przypadku nawet prowokowanie konfliktów lub odmowę wykonywania obowiązków. Taka sytuacja byłaby dla Monachijczyków szczególnie niebezpieczna, ponieważ mogłaby podzielić drużynę i wpłynąć na wyniki sportowe całego zespołu.

REKLAMA
REKLAMA

Niemieccy dziennikarze przypominają sytuację Ousmane’a Dembélé, który w 2017 roku próbował wymusić na Borussii Dortmund zgodę na transfer do Barcelony. Francuz przestał pojawiać się na treningach, został zawieszony przez klub, a ostatecznie odszedł do Katalonii za ponad 100 milionów euro. W przypadku Olise tak gwałtowny rozwój wydarzeń jest obecnie uznawany za mało prawdopodobny, ponieważ jego dotychczasowe zachowanie nie wskazuje, by zamierzał rozpoczynać otwartą wojnę z Bayernem.

4. Transfer za ponad 200 milionów euro

Ostatnim scenariuszem jest sprzedaż Olise za rekordową kwotę. Władze Bayernu wielokrotnie podkreślały, że zawodnik pozostaje nietykalny, a prezes Herbert Hainer niedawno ponownie zamknął drzwi przed zainteresowanymi klubami.

– Michael Olise jest zawodnikiem Bayernu, ma jeszcze długi kontrakt, a my nie jesteśmy klubem, który sprzedaje swoich najlepszych piłkarzy. On jest nietykalny – powiedział Hainer.

Dziennik BILD zaznacza jednak, że sytuacja mogłaby się zmienić, gdyby Olise jednoznacznie zakomunikował, że chce odejść, a Real Madryt złożył ofertę przekraczającą 200 milionów euro. Byłaby to rekordowa transakcja w historii niemieckiego futbolu i jedna z największych operacji transferowych w dziejach. Tak ogromna propozycja mogłaby zmusić działaczy Bayernu przynajmniej do ponownego przeanalizowania swojego stanowiska, chociaż obecnie nic nie wskazuje na to, by klub był gotowy rozpocząć rozmowy.

REKLAMA
REKLAMA

Nawet oferta przekraczająca 200 milionów euro nie musi jednak przekonać władz mistrza Niemiec. Honorowy prezes Uli Hoeneß podkreślał niedawno, że dla kibiców ważniejsza od pieniędzy znajdujących się na koncie jest możliwość oglądania najlepszych zawodników na boisku.

– Mamy wiele milionów kibiców na całym świecie i niewiele im da, jeśli będziemy mieli 200 milionów euro na koncie, ale z tego powodu w każdą sobotę będziemy grali gorzej – stwierdził Hoeneß.

Jeżeli najważniejsi działacze pozostaną wierni swoim publicznym deklaracjom, sprzedaż Olise nawet za rekordową kwotę wydaje się bardzo mało prawdopodobna. Bayern nie chce bowiem otrzymać za Francuza pieniędzy, lecz zatrzymać piłkarza, którego uważa za przyszłego lidera drużyny. Monachijczycy wierzą, że jego wartość sportowa jest większa niż ewentualny zysk finansowy, ponieważ zastąpienie zawodnika o takich umiejętnościach mogłoby okazać się niezwykle trudne.

Podobnego zdania jest Matthäus, który uważa, że Bayern nie zamierza nawet siadać do rozmów z Realem Madryt.

– Bayern w ogóle nie podejmie negocjacji z innym klubem. Jego działacze będą tylko uśmiechać się na widok tych nagłówków. Szanse na to, że Olise w przyszłym roku będzie zawodnikiem Realu Madryt, oceniam właściwie na zero – podsumował 65-latek.

REKLAMA
REKLAMA

Doniesienia L’Équipe oraz ich potwierdzenie przez dziennik BILD pokazują jednak, że zainteresowanie Olise grą w Realu Madryt nie jest jedynie wymysłem mediów zajmujących się transferami. Francuz rzeczywiście myśli o przenosinach do Hiszpanii i rozmawiał o tym z kolegami z reprezentacji. Na razie jego pragnienie zderza się jednak z całkowicie nieustępliwą postawą Bayernu, który zamierza zatrzymać swoją gwiazdę i przekonać ją do podpisania nowego kontraktu.ze strony Los Blancos.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (28)

REKLAMA