REKLAMA
REKLAMA

L'Équipe: Olise jest zdecydowany na odejście do Realu Madryt, telenowela dopiero się rozpoczyna

Michael Olise, napastnik Bayernu Monachium, w prywatnych rozmowach nie ukrywa już chęci transferu do Realu Madryt, twierdzi francuska gazeta. Zdaniem dziennika ta telenowela dopiero się zaczyna.

REKLAMA
REKLAMA
L'Équipe: Olise jest zdecydowany na odejście do Realu Madryt, telenowela dopiero się rozpoczyna
Michael Olise w meczu z Hiszpanią. (fot. Getty Images)

Dayot Upamecano rozegrał mundial na bardzo wysokim poziomie. Na boisku przez czerwiec i lipiec próbował odbierać napastnikom ochotę na zbliżanie się do celu. Poza murawą obrońca Bayernu Monachium robił właściwie to samo. A przynajmniej coś podobnego. Od kilku tygodni były piłkarz Lipska prowadzi intensywny lobbing: próbuje zatrzymać swojego klubowego kolegę Michaela Olise, który jest zdecydowany opuścić tego lata bawarski klub i dołączyć do Realu Madryt, ogłasza L'Équipe. Wśród żartobliwych uwag w rodzaju „Ale przecież nie możesz odejść!” pojawia się jeden główny argument: dalsze zdobywanie trofeów w konkurencyjnym i sprzyjającym rozwojowi otoczeniu.

REKLAMA
REKLAMA

O tej chęci gry dla Realu były napastnik Crystal Palace mówi otwarcie już od dłuższego czasu, twierdzi francuska gazeta w artykule sygnowanym przez Hugo Deloma, Damiena Degorre i Antoine'a Simonneau, czyli wysłanników do Stanów Zjednoczonych i Madrytu. Atakujący zdradził to między innymi swojemu klubowemu koledze, z którym gra od dwóch lat, ale nie tylko jemu. W pokojach hotelu Four Seasons w Bostonie małomówny Olise nie należy do osób, które chętnie się zwierzają. Jednak przez sześć tygodni ofensywny pomocnik nie ukrywał swojego pragnienia odejścia.

24-letni Olise, który paradoksalnie w perspektywie krótko- lub średnioterminowej nie jest zainteresowany potencjalnym powrotem do największych angielskich klubów, ma za sobą najlepszy sezon w karierze: 27 goli i 33 asysty w 68 meczach dla klubu i reprezentacji. Teraz uważa, że biorąc pod uwagę rozwój swojej kariery, po dwóch pełnych sezonach w Bawarii nadszedł czas, by dołączyć do instytucji, którą postrzega jako największą na świecie. Na jego stanowisko wpływają również bardziej osobiste powody, które skłaniają go do odejścia z Bayernu, z którym jest związany kontraktem do 2029 roku.

Aby lepiej przemyśleć swoją przyszłość i uzyskać konkretne informacje na temat Realu Madryt, Olise nie musiał daleko szukać. Pytał swoich madryckich kolegów z reprezentacji Francji – Kyliana Mbappé i Auréliena Tchouaméniego – o sytuację wewnątrz klubu. Szczególnie o uwarunkowania trudnego sezonu, przez który przeszedł hiszpański zespół. L'Équipe stawia tu pytanie: czy Mbappé może lobbować u władz Realu, by te zrobiły wszystko, co możliwe, w celu sfinalizowania operacji?

REKLAMA
REKLAMA

Kapitan reprezentacji Francji ma bardzo dobre relacje ze swoim kolegą z drużyny. Przyjście Olise i potencjalne posadzenie na ławce rezerwowych – lub nawet dalsze odsunięcie – Jude’a Bellinghama, z którym więzi są osłabione, raczej nie byłoby dla niego dużym problemem. Olise poinformował już o swoim pragnieniu zawodowe oraz rodzinne otoczenie i wydaje się wyjątkowo zdeterminowany, by doprowadzić sprawę do końca.

Co ważne w tej historii, działacze Realu Madryt bardzo dobrze wiedzą, że Olise chce do nich dołączyć. Po zakończeniu mundialu rozpoczną działania w sprawie operacji, która ze względu na potencjalne kwoty przeszłaby do historii futbolu. Czy ma ona szansę powodzenia? Bayern Monachium prezentuje w tej sprawie całkowicie nieustępliwe stanowisko i niezmiennie twierdzi, że w tym roku żadnego transferu nie będzie.

Real jednak naprawdę chce sfinalizować ten transfer w krótkim terminie, informują Francizi.. Florentino Pérez jest wielkim fanem zawodnika od poprzedniego sezonu, ponieważ Olise reprezentuje dokładnie taki profil piłkarza, jaki mu się podoba, czyli zapewniającego emocje, świetnego technicznie i tak dalej. Jego bardzo dobre porozumienie techniczne z Mbappé nie pozostało niezauważone. Prezes Realu Madryt uważa, że Olise może być zawodnikiem zdolnym regularnie dostarczać piłki byłemu graczowi Paris Saint-Germain. Tego środkowemu napastnikowi brakuje od dwóch sezonów. Jest to również okazja do sprowadzenia „galácticos”, a w oczach Hiszpana Olise jest obecnie jednym z bardzo niewielu piłkarzy należących do tej kategorii.

REKLAMA
REKLAMA

Pod względem finansowym Real Madryt może sobie pozwolić na Olise, ponieważ od trzech lat jest klubem generującym największe przychody na świecie – według firmy Deloitte – a w poprzednim sezonie ustanowił rekord, osiągając 1,161 miliarda euro przychodów. Tego lata madrycki klub zarobił już 138 milionów euro ze sprzedaży zawodników oraz procentów od kolejnych transferów. Potencjalne sprowadzenie Olise z pewnością będzie jednak wymagało sprzedaży jednego lub kilku piłkarzy, aby zrównoważyć finanse oraz uniknąć zbyt licznej kadry i frustracji wśród rezerwowych, takich jak Brahim Díaz, Federico Valverde, Eduardo Camavinga czy Raúl Asencio, wymieniają Francuzi.

Jest jeszcze jeden interesujący element: Vinícius, którego kontrakt wygasa w czerwcu przyszłego roku, wciąż go nie przedłużył. Jeżeli jego żądania okażą się zbyt wygórowane lub nie zaakceptuje warunków ustalonych przez Florentino, nie można wykluczyć sprzedaży Brazylijczyka. Taka operacja mogłaby przynieść ogromne pieniądze i pozwoliłaby Realowi od przyszłego sezonu zaoszczędzić najwyższą podstawową pensję w klubie. Tym samym ułatwiłaby zamortyzowanie zakupu Olise.

Czy Real byłby gotowy zapłacić od 200 do 250 milionów euro? Francuz zdaje sobie sprawę z trudności związanych z przeprowadzeniem transferu, ale pozostaje zdeterminowany. Ta saga dopiero się rozpoczyna, podsumowuje L'Équipe.

REKLAMA
REKLAMA

Dodajmy, że wczoraj w Niemczech poinformowano, że Olise przekazał Bayernowi, że zostaje w klubie.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (25)

REKLAMA