REKLAMA
REKLAMA

Upamecano: Olise? On zostaje, on zostaje

Michael Olise jest łączony przez media z Realem Madryt, ale Dayot Upamecano nie wyobraża sobie odejścia swojego klubowego i reprezentacyjnego kolegi. Obrońca Bayernu udzielił jednoznacznej odpowiedzi, gdy po meczu Francji z Paragwajem zapytano go o przyszłość 24-latka.

REKLAMA
REKLAMA
Upamecano: Olise? On zostaje, on zostaje
Dayot Upamecano. (fot. Getty Images)

W przypadku Olise pojawia się wiele plotek, także związanych z Realem Madryt. Rozmawiałeś z nim i powiedziałeś: „Chłopie, koniecznie zostań w Bayernie”?
On zostaje, on zostaje.

Tak Dayot Upamecano odpowiedział w krótkiej rozmowie z niemieckim Sky Sport po zwycięstwie Francji nad Paragwajem. Obrońca dzieli z Michaelem Olise szatnię zarówno w Bayernie, jak i w reprezentacji i nie pozostawił wątpliwości, jak wyobraża sobie przyszłość swojego kolegi.

Olise jest jedną z największych rewelacji trwającego mundialu. Francuz kontynuuje znakomitą passę po bardzo udanym sezonie w Bayernie, w którego barwach błyszczał między innymi w Lidze Mistrzów. Jego występy sprawiły, że coraz więcej uwagi poświęca się nie tylko jego grze, lecz także przyszłości.

REKLAMA
REKLAMA

Od kilku tygodni w mediach pojawiają się informacje o zainteresowaniu Realu Madryt. Bayern chce jednak zatrzymać swoją gwiazdę i zamierza przedstawić jej nową umowę, która jeszcze mocniej związałaby zawodnika z monachijskim klubem. Sam Olise koncentruje się obecnie na mistrzostwach świata i nie komentuje publicznie doniesień dotyczących możliwego transferu.

Podobne stanowisko kilka dni wcześniej przedstawił Herbert Hainer. Prezes Bayernu przekonywał, że Florentino Pérez może oszczędzić sobie starań, ponieważ Olise nie jest na sprzedaż i niemiecki klub nie zamierza rozważać jego odejścia.

AS informuje, że po zakończeniu mundialu 24-latek ma spotkać się z władzami Bayernu i przedstawić im swoje plany. Według hiszpańskiego dziennika zainteresowanie oraz doniesienia dotyczące Realu Madryt podobają się zawodnikowi, ale na tym etapie tylko on wie, jaką decyzję ostatecznie podejmie.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

REKLAMA