Najbardziej widoczną dla kibiców zmianą ma być większa obecność sędziów w transmisjach. Jak informuje AS, 30 czerwca w Las Rozas związek zawodowy arbitrów, Hiszpańska Federacja Piłkarska i La Liga osiągnęły wstępne porozumienie w sprawie nowego układu zbiorowego. Od sezonu 2026/27 sędziowie Primera División mają udzielać wypowiedzi telewizjom posiadającym prawa do rozgrywek – przed rozpoczęciem spotkania, po jego zakończeniu lub w obu tych momentach.
Porozumienie przewiduje również możliwość wpuszczania kamer do sędziowskich szatni. W zamian za poszerzenie zakresu praw wizerunkowych arbitrzy otrzymają od La Ligi premię, podwyżki oraz dodatkowe świadczenia związane z opieką zdrowotną. Umowę muszą jeszcze zatwierdzić organy La Ligi i RFEF, ale żadna ze stron nie spodziewa się problemów z jej ratyfikacją.
Na razie nie wiadomo, jak dokładnie będą wyglądały rozmowy. Nie potwierdzono, czy sędziowie zostaną zobowiązani do szczegółowego omawiania kontrowersyjnych decyzji ani czy nadawcy otrzymają swobodę w zadawaniu pytań. Pewne jest jedynie to, że arbitrzy mają stać się bardziej widoczną częścią telewizyjnego widowiska.
Byłby to kolejny krok w stronę większej otwartości po uruchomieniu programu Tiempo de Revisión, w którym CTA analizował wybrane sytuacje i niekiedy przyznawał, że sędzia boiskowy lub zespół VAR popełnili błąd. Fran Soto zapowiedział już jednak zmianę formuły programu i nadanie mu bardziej edukacyjnego charakteru.
Sztuczna inteligencja wesprze oceny i obsady
Większą rolę w systemie ma odgrywać sztuczna inteligencja. Javier Tebas zapowiedział w maju, że La Liga pracuje nad narzędziem przygotowanym na podstawie materiału z około 11 tysięcy spotkań. Docelowo algorytm ma odpowiadać za co najmniej 40% oceny arbitra, analizując przede wszystkim jasno zdefiniowane i możliwe do zmierzenia elementy jego pracy.
Technologia ma również wspierać komisję odpowiedzialną za obsady. Nie będzie samodzielnie wyznaczać sędziów, lecz przedstawi trzy kandydatury najlepiej spełniające wprowadzone do systemu kryteria. Ostateczny wybór nadal pozostanie w rękach członków komisji.
Nie oznacza to, że sztuczna inteligencja dopiero teraz pojawi się w hiszpańskim systemie ocen. Już w sezonie 2025/26 narzędzia tego rodzaju wspierały pracę oficjalnych obserwatorów. Nowy projekt ma jednak zwiększyć znaczenie danych i dokładniej oddzielić elementy podlegające automatycznej analizie od zdarzeń wymagających ludzkiej interpretacji.
Obserwator stanie się trenerem sędziów
Zmieni się także sposób analizowania występów arbitrów. W zakończonym sezonie każdy sędzia otrzymywał trzy raporty: od obserwatora obecnego na stadionie, analityka oglądającego transmisję oraz komisji technicznej. Największą wagę miała ocena osoby wysłanej na mecz.
Od nowych rozgrywek jej miejsce zajmie tak zwany trener sędziowski. Będzie towarzyszył zespołowi na stadionie, wspierał arbitrów, analizował ich pracę i prowadził późniejsze sesje szkoleniowe. Jego podstawowym zadaniem ma być rozwój sędziów, a nie samo wystawianie im not.
Ciężar oceny technicznej zostanie przesunięty na obserwatorów telewizyjnych, którzy przeanalizują całe spotkanie, korzystając z oficjalnych obrazów oraz narzędzi zatwierdzonych przez CTA. Osobne zespoły będą oceniać sędziów głównych i asystentów. Ma to umożliwić dokładniejsze badanie ustawienia arbitrów, sygnalizacji spalonych i innych zdarzeń trudnych do właściwej oceny z jednego miejsca na stadionie.
CTA zamierza przy tym utrzymać zasadę merytokracji. Pozycja międzynarodowa, doświadczenie ani wieloletnia obecność w Primera División nie mają chronić arbitra, jeżeli jego wyniki będą słabe. Pokazały to ostatnie spadki Cuadry Fernándeza i Muñiza Ruiza, którzy mimo statusu sędziów międzynarodowych stracili miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Chip wskaże dokładny moment zagrania
Jedną z najważniejszych zmian technologicznych będzie zastosowanie połączonej piłki. W sezonie 2026/27 chip ma być wykorzystywany w Primera División, a jego późniejsze wprowadzenie w Segunda División jest planowane na rozgrywki 2027/28.
Sensor umieszczony wewnątrz futbolówki pozwoli dokładnie określić moment jej kontaktu ze stopą lub inną częścią ciała zawodnika. Dzięki temu system wykrywania spalonych nie będzie uzależniony od ręcznego wskazywania odpowiedniej klatki nagrania. Pozycje piłkarzy nadal będą jednak ustalane przez kamery rozmieszczone na stadionie – sam chip nie wyznaczy więc linii spalonego.
Człowiek pozostanie niezbędny przy sytuacjach wymagających interpretacji. Dotyczy to między innymi oceny, czy zawodnik stojący na pozycji spalonej uczestniczył w akcji, zasłaniał bramkarzowi pole widzenia albo podjął próbę zagrania piłki. Technologia ma przede wszystkim dokładniej rozstrzygać kwestie dotyczące momentu podania i ustawienia piłkarzy.
W transmisjach częściej będzie wykorzystywana również RefCam, czyli niewielka kamera z mikrofonem umieszczona w opasce noszonej przez sędziego. Rozwiązanie zadebiutowało w Hiszpanii podczas finału Pucharu Króla, a następnie pojawiło się w wybranych spotkaniach La Ligi. W nowych rozgrywkach ma być stosowane w kilku meczach każdej kolejki, pokazując akcję z perspektywy arbitra.
Trenerzy otrzymają możliwość zgłaszania sytuacji?
Znacznie mniej zaawansowany jest pomysł umożliwienia trenerom żądania dodatkowej analizy konkretnego zdarzenia. RFEF rozważa rozwiązanie inspirowane systemem Football Video Support, który jest już stosowany między innymi w Primera Federación i Lidze F.
W FVS nie ma zespołu arbitrów stale obserwujących mecz w sali VOR. Trener dysponuje ograniczoną liczbą wniosków i może poprosić o sprawdzenie sytuacji dotyczącej gola, rzutu karnego, bezpośredniej czerwonej kartki lub pomylenia zawodników. Jeżeli pierwotna decyzja zostanie zmieniona, drużyna zachowuje wykorzystany wniosek.
RFEF nie zamierza jednak po prostu zastąpić obecnego VAR-u tańszym systemem. Rozważany wariant zakładałby pozostawienie sali VOR i jednoczesne przyznanie trenerom ograniczonego prawa do wskazywania sytuacji wymagających ponownej analizy. Takie połączenie nie funkcjonuje obecnie w oficjalnym protokole i wymagałoby zgody FIFA oraz IFAB, a następnie przeprowadzenia testów. Na razie pozostaje więc koncepcją, a nie zmianą przygotowaną do wdrożenia.
Nowe przepisy ograniczą grę na czas
Niezależnie od reform przygotowywanych przez hiszpańskie władze od sezonu 2026/27 zaczną obowiązywać również zmiany w przepisach IFAB.
VAR będzie mógł interweniować, gdy sędzia pokaże wyraźnie niesłuszną drugą żółtą kartkę prowadzącą do wykluczenia. Organizatorzy rozgrywek otrzymają ponadto możliwość sprawdzania ewidentnie błędnie przyznanych rzutów rożnych, pod warunkiem że decyzję da się skorygować natychmiast i jeszcze przed wznowieniem gry.
Nowe przepisy mają również ograniczyć celowe opóźnianie gry. Jeżeli sędzia uzna, że drużyna zwleka z wykonaniem rzutu z autu lub wykopu od bramki, rozpocznie widoczne pięciosekundowe odliczanie. Po przekroczeniu limitu aut przypadnie rywalom, a niewykonany wykop od bramki zostanie zamieniony na rzut rożny dla przeciwnika.
Zmieniany zawodnik będzie miał dziesięć sekund na opuszczenie boiska. Jeżeli tego nie zrobi, jego następca nie wejdzie od razu i będzie musiał odczekać co najmniej minutę. Fran Soto potwierdził, że rozwiązania testowane podczas mundialu zostaną zastosowane także w La Lidze.
Zapowiadany pakiet jest szeroki, ale nie stanowi jednolitej i zakończonej reformy. Porozumienie w sprawie występów sędziów przed kamerami czeka na formalną ratyfikację, sztuczna inteligencja i nowy model oceniania są przygotowywane do wdrożenia, a piłka z chipem ma pojawić się w Primera División już od pierwszej kolejki. Prawo trenerów do zgłaszania sytuacji pozostaje natomiast pomysłem, którego RFEF nie może wprowadzić samodzielnie.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się