REKLAMA
REKLAMA

AS: Real Madryt zmienia zasady i będzie ucinał transferowe spekulacje

Real Madryt nie zamierza już biernie przyglądać się doniesieniom transferowym, które uznaje za nieprawdziwe lub szkodliwe dla swoich interesów. Królewscy zmienili politykę komunikacyjną i w razie potrzeby będą reagować oficjalnymi komunikatami.

REKLAMA
REKLAMA
AS: Real Madryt zmienia zasady i będzie ucinał transferowe spekulacje
Florentino Pérez i José Ángel Sánchez. (fot. Getty Images)

José Félix Díaz z dziennika AS informuje, że władze Realu Madryt postanowiły mocniej chronić klub przed spekulacjami pojawiającymi się w mediach i serwisach społecznościowych. Dotyczy to również działań agentów, którzy wykorzystują nazwę Królewskich, aby zwiększyć zainteresowanie swoim zawodnikiem, poprawić jego pozycję negocjacyjną lub doprowadzić do korzystniejszego transferu.

REKLAMA
REKLAMA

W przeszłości Real najczęściej milczał i pozwalał, aby podobne informacje z czasem same traciły na znaczeniu. Teraz na Santiago Bernabéu uznano jednak, że w niektórych przypadkach najlepszym rozwiązaniem będzie szybkie i jednoznaczne przedstawienie stanowiska klubu.

W ostatnich tygodniach Królewscy opublikowali dwa komunikaty dotyczące potencjalnych transferów. Pierwszy odnosił się do Michaela Olise i Bayernu Monachium. Real zaprzeczył wówczas, że kontaktował się z piłkarzem, jego przedstawicielami lub osobami z jego otoczenia, a jednocześnie podkreślił bardzo dobre relacje z niemieckim klubem.

Drugie oświadczenie dotyczyło Enzo Fernándeza. W tym przypadku komunikat był jeszcze bardziej stanowczy. Real nie tylko zapewnił, że nie podjął żadnych bezpośrednich ani pośrednich działań zmierzających do sprowadzenia Argentyńczyka, lecz także zaznaczył, że nie zamierza przeprowadzać takiej operacji. O ile więc w przypadku Olise klub odniósł się przede wszystkim do bieżących doniesień i rzekomych kontaktów, o tyle temat Enzo został zamknięty zarówno na teraz, jak i na przyszłość.

Zmiana polityki komunikacyjnej ma kilka powodów. Real chce przede wszystkim okazywać szacunek klubom, z którymi łączeni są poszczególni zawodnicy. Królewscy utrzymują bardzo dobre relacje zarówno z Bayernem, jak i Chelsea, z którym tego lata w ciągu zaledwie 48 godzin uzgodnili transfer Marca Cucurelli.

REKLAMA
REKLAMA

Władze klubu chcą również uniknąć rozbudzania wśród kibiców oczekiwań, które nie mają pokrycia w rzeczywistości. Powtarzające się informacje o zainteresowaniu danym zawodnikiem mogą z czasem zostać odebrane jako dowód prowadzonych negocjacji, a brak transferu jako niepowodzenie Realu. Na Santiago Bernabéu nie zamierzają dłużej pozwalać, aby wokół klubu budowano taką narrację.

To przedstawiciele Realu będą decydować, kiedy dana informacja przekracza granicę zwykłej spekulacji i zaczyna szkodzić interesom Królewskich. Nowe podejście jest skierowane do wszystkich uczestników piłkarskiego rynku: mediów, agentów, zawodników oraz ich otoczenia. Kilka godzin po komunikacie Enzo Fernández zamieścił w mediach społecznościowych enigmatyczny wpis, który wywołał kolejną falę interpretacji.

W Valdebebas ma również obowiązywać zasada pełnej poufności. Rozmowy prowadzone w gabinetach klubowego ośrodka nie powinny wydostawać się na zewnątrz, dopóki Real sam nie zdecyduje się przekazać informacji. Jest to stanowisko całego klubu, które nie ma związku z przyjściem José Mourinho. Decyzję podjęto po kilku sytuacjach z poprzedniego sezonu, gdy wykorzystywanie nazwy Realu w medialnych i transferowych rozgrywkach zaczęło być uznawane za problem.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

REKLAMA