Chorwaci przegrali z Portugalią 1:2 i odpadli z mistrzostw świata już w 1/16 finału. Jak przekonuje Robert Matteoni ze Sportske Novosti, wraz z tą porażką dobiegła końca również trwająca dwie dekady reprezentacyjna kariera Luki Modricia. Chorwacki dziennik pisze wprost, że kapitan rozegrał już ostatnie spotkanie w narodowych barwach.
Modrić wystąpił w reprezentacji Chorwacji 202 razy i zdobył z nią trzy medale wielkich turniejów. W 2018 roku sięgnął po wicemistrzostwo świata, cztery lata później wywalczył brąz mundialu, a następnie dołożył kolejny medal w barwach Vatrenich. Autor podkreśla, że pomocnik miał ogromny udział w wprowadzeniu Chorwacji do ścisłej czołówki światowego futbolu.
Sportske Novosti przypominają, że Modrić od dawna obawiał się chwili, w której będzie musiał poinformować o zakończeniu reprezentacyjnej kariery. Zdaniem dziennika ta decyzja jest dla niego znacznie trudniejsza niż definitywne odwieszenie butów na kołek, które może nastąpić w czerwcu 2027 roku. Gra dla Chorwacji nie była bowiem dla niego jedynie częścią zawodowej kariery, lecz przede wszystkim źródłem ogromnych emocji.
Nie oznacza to jeszcze końca klubowych występów byłego zawodnika Realu Madryt. Modrić we wrześniu skończy 41 lat, ale Milan naciska, aby pozostał w zespole również na sezon 2026/27. Trener Rúben Amorim miał już przekazać pomocnikowi, że nadal widzi dla niego ważne miejsce w swojej drużynie. Po jego występie przeciwko Portugalii stanowisko włoskiego klubu ma być jeszcze bardziej zdecydowane.
Chorwacki dziennik podkreśla, że pożegnanie Modricia z reprezentacją nie powinno być powodem do smutku, lecz do dumy z jego dokonań. Przywołano przy tym słowa, którymi pomocnik żegnał się z Realem Madryt: „Nie płaczcie, że to się skończyło. Cieszcie się, że się wydarzyło”.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się