Jak patrzy pan na Real Madryt pod kątem przyszłego sezonu?
Z optymizmem. Mamy za sobą dwa sezony, które nie były dobre, ale tegoroczne wzmocnienia wydają mi się interesujące. Na pewno po mundialu może przyjść ktoś jeszcze. Real Madryt musi poszukać konkurencyjnej drużyny, która będzie walczyć nie tylko o mistrzostwo Hiszpanii, ale również o Ligę Mistrzów, ponieważ jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Ciężko się patrzy na Real Madryt, który przez dwa lata niczego nie wygrywa. Ale patrzę z optymizmem i z nadziejami na to, że przyszły sezon będzie inny względem tego, czego doświadczaliśmy w tym roku.
Jak pan ocenia dotychczasowe występy Viníciusa na mundialu?
Podobają mi się. Jeśli Brazylia ma jakiegoś wyróżniającego się zawodnika, to jest nim Vinícius. Jeśli chcemy ten futbol z prawdziwą brazylijską tożsamością, to nie ma innego piłkarza, który charakteryzowałby go lepiej niż właśnie Vinícius. Mogę również wskazać Neymara, ale on nie grał. Myślę, że ciężar drużyny absolutnie wziął na siebie Vinícius, który rozgrywa bardzo dobry mundial.
Uważa pan, że przyszłość Realu Madryt powinna się kręcić wokół Viníciusa i Mbappé?
Mamy dwóch napastników klasy światowej i nie ma wątpliwości, że drużyna powinna być budowana właśnie wokół tego. W poprzednim sezonie nie było równowagi między napastnikami, pomocą i obroną. Prawda jest taka, że powinniśmy umieć wykorzystać dwóch napastników klasy światowej, ale też trzeba to wszystko dostosować, aby zachować równowagę poprzez sprowadzenie środkowych obrońców i pokrywających duże przestrzenie pomocników, aby aż tak bardzo nie zależeć tylko od tych dwóch potworów, jakimi są Vinícius i Mbappé. Trzeba stworzyć kompaktową drużynę od ataku do obrony.
Jakiego napastnika sprowadziłby pan do Realu Madryt?
Olise brałbym już jutro! I grałbym Olise, Mbappé i Viníciusem, a do środka sprowadziłbym Enzo Fernándeza. Mamy już prawego obrońcę, stopera… Dzięki temu skompletowalibyśmy wielką drużynę.
Jak postrzega pan Hiszpanię?
Dobrze. Przed przyjazdem rozmawiałem z Luisem de la Fuente. Jest zadowolony z drużyny, ze zbudowanej grupy młodych zawodników z już odpowiednim doświadczeniem. Myślę, że Hiszpanię trzeba obejmować wśród faworytów ze względu na jej futbol, ze względu na to, czego dokonała, ze względu na to, czym jest futbol rozwinięty przez Hiszpanię. Ale później i tak wszystko się może zdarzyć. Na tym mundialu było już dużo niespodzianek i jeśli nie jesteś odpowiednio przygotowany, jeśli nie pracujesz nad aspektem fizycznym i piłkarskim, to zostajesz z tyłu. Myślę, że Hiszpania będzie odgrywać jedną z głównych ról, już ją odgrywa i będzie jedną z tych drużyn, o których będzie się dużo mówić.
Kto jest dla pana głównym faworytem?
Dla mnie Francja. Oni mają dwie drużyny. Jeśli policzymy, ilu zawodników z tego mundialu urodziło się we Francji, to będzie ich z 99. To mówi nam, że mają tam wielkie szkółki, niesamowite kształcenie i myślę, że na dzisiaj ich futbol ma wiele alternatyw w ofensywie, wiele alternatyw w pomocy, a jeśli gdzieś mielibyśmy szukać jakichś słabości, to może w defensywie. Ale od środka pola w górę są potworami i myślę, że ponownie będą w finale.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się