Franco Mastantuono może spędzić najbliższe dwa sezony poza Realem Madryt. O wypożyczeniu Argentyńczyka mówi się od kilku tygodni, a Miguel Queipo de Llano z ESdiario podaje, że takiego rozwiązania chce również José Mourinho. Według dziennikarza Portugalczyk przekazał klubowi, że nie widzi Mastantuono w kadrze na start przygotowań.
Queipo de Llano twierdzi, że Mourinho powiedział to podczas spotkania w hotelu Santo Mauro, w którym mieli uczestniczyć Jorge Mendes, José Ángel Sánchez i Juni Calafat. Trener miał wskazać trzech piłkarzy, z którymi nie chce pracować w najbliższym sezonie. Pierwszym był Álvaro Carreras, którego sytuację ESdiario opisywało już wcześniej. Według tego samego źródła lewy obrońca odejdzie do Chelsea za 50 milionów euro, czyli za kwotę, którą Królewscy zapłacili za niego rok temu.
Drugim nazwiskiem ma być właśnie Mastantuono. W Realu Madryt mieli wiedzieć, że Argentyńczyk nie należy do piłkarzy, których Mourinho szczególnie ceni, ale według Queipo de Llano zaskoczyło ich tak zdecydowane stanowisko trenera. Portugalczyk miał jasno przekazać, że nie liczy na niego w najbliższym sezonie.
Klub nie chce jednak sprzedawać 18-latka, za którego zapłacił 63,2 miliona euro. Real Madryt szuka mu wypożyczenia na dwa lata, aby Mastantuono mógł regularnie grać i wrócić do stolicy Hiszpanii jako gotowy zawodnik. W klubie liczą, że po takim okresie Argentyńczyk będzie miał za sobą znacznie więcej minut w europejskiej piłce i łatwiej odnajdzie się w wymaganiach pierwszej drużyny.
Pierwszy sezon Franco w Realu Madryt był rozczarowujący. Argentyńczyk rozegrał 35 meczów, 16 razy wychodził w podstawowym składzie, zdobył trzy bramki i zanotował jedną asystę. Jego sytuacji nie ułatwiały problemy zdrowotne, drobne dolegliwości i brak regularnej gry. Przy takiej konkurencji w ofensywie kolejny sezon w Madrycie mógłby oznaczać dla niego jeszcze mniej minut.
Według ESdiario Real Madryt chce, aby klub, do którego trafi Mastantuono, pokrył przynajmniej połowę jego pensji. Queipo de Llano podaje, że Argentyńczyk zarabia 3,5 miliona euro netto rocznie. Królewskim zależy też na tym, by był to zespół grający w europejskich pucharach. W klubie uważają, że po roku pełnym przerw i nierównej roli potrzebuje przede wszystkim normalnego sezonu, regularnych występów i meczów o stawkę.
Na razie pojawiają się dwa portugalskie kierunki. Pierwszym jest Porto, gdzie Mastantuono miałby trudniejszą drogę do składu, ale grałby w Lidze Mistrzów. Drugim jest Benfica, gdzie o minuty mogłoby być łatwiej, choć mowa o Lidze Europy. Według Queipo de Llano obie możliwości otworzył Jorge Mendes, który znów ma być mocno zaangażowany w planowanie kadry Realu Madryt. Klub sprawdza też inne warianty.
Na Carrerasie i Mastantuono lista ma się nie kończyć. Queipo de Llano podaje, że Mourinho skreślił jeszcze jednego piłkarza, którego nie chce mieć w Valdebebas na początku przygotowań. Przy dwóch kolejnych miał natomiast poprosić klub o poszukanie ofert. Ich sytuacja jest inna: trener wolałby, aby Real Madryt zarobił na ich odejściu, ale jeśli zostaną, będzie z nich korzystał. Queipo de Llano na ten moment nie podaje jednak nazwisk tych graczy.
Komentarze (70)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się