(…)
Pomóż mi to zrozumieć, bo są rzeczy, które mi umykają, naprawdę. Oczywiście nie musisz się przed niczym bronić, ale chciałbym wiedzieć, czego Luis de la Fuente wymagał od ciebie w tamtym meczu.
Chodziło o to, żeby dać szerokość Cucu, a ja miałem schodzić bardziej do środka. Na drugiej stronie Ferran grał szerzej, ale ja, ponieważ bardziej lubię wchodzić do środka, miałem dawać miejsce Cucu. Myślę, że sytuacje, które stworzyliśmy w pierwszej połowie, przyszły z naszej strony, przez Cucu i przeze mnie. Jak mówię, nie było łatwo, bo rywale grali piątką z tyłu, a my nie byliśmy dobrzy w podaniach, wszyscy byliśmy bardzo ospali. Wczoraj na przykład Portugalia zremisowała chyba z Kongiem i mogę ci powiedzieć, że nie dostała nawet połowy tej krytyki, co my. Dla mnie to normalne, naprawdę się tego spodziewałem, bo kiedy jesteś na świeczniku, wszyscy patrzą na ciebie i na zespół. To dobrze nam zrobi, żeby wyjść zmotywowanymi na kolejny mecz.
Byłeś nawet najlepszy w pressingu, nie mówię tego ja, tylko dane FIFA. Dlatego sportowo trudno zrozumieć, skąd bierze się taka krytyka, pewnie odpowiedzi trzeba szukać poza boiskiem. Mówiąc wprost: jesteś na celowniku od początku. Sam przed chwilą to powiedziałeś. Ciekawe, dlaczego, czy przez twoje zachowanie, czy przez sposób gry.
Tak, z wielu powodów. Ostatecznie wiadomo, dlaczego.
Pomóż mi, Gavi. Dlaczego?
Przez to, jak gram, przez mój sposób gry. Wszyscy zawsze mieli na mnie ochotę, ale zawsze mówię to samo: jeśli jesteś w mojej drużynie, kochasz mnie, jeśli nie jesteś w mojej drużynie, pewnie chcesz mnie zabić. Nie chcę jednak o tym myśleć. Jesteśmy tutaj w reprezentacji i wszyscy musimy iść w jednym kierunku, wszyscy Hiszpanie. Jeśli wszyscy będziemy razem, myślę, że wszystkim pójdzie lepiej.
Następny mecz w niedzielę z Arabią Saudyjską. Jak do niego podchodzicie? Co o nim mówiliście? Wcześniej mniej więcej to sugerowałeś, że to będzie podobny mecz do tego z Republiką Zielonego Przylądka.
Tak, myślę, że tak. Szczerze mówiąc, nie zwróciłem uwagi, czy bronią czwórką, czy piątką, ale myślę, że zrobią to samo co Republika Zielonego Przylądka. To też będzie bardzo trudny mecz. Oni też mają dobrych zawodników, więc spodziewam się spotkania podobnego do tego z Republiką Zielonego Przylądka.
I trzeba wygrać, bo widziałeś, w jakiej formie jest Argentyna Leo Messiego. Nie byłoby źle uniknąć meczu Hiszpania – Argentyna w 1/16 finału, prawda?
Oczywiście. My chcemy wygrać wszystkie mecze, niezależnie od rywala. Jeśli możemy wyjść z pierwszego miejsca, tym lepiej dla nas.
Jak wygląda sytuacja Lamine’a? Jest gotowy, żeby wyjść w pierwszym składzie?
Nie umiałbym ci powiedzieć, naprawdę nie mam pojęcia, nie pytałem go. Myślę jednak, że na pewno zagra trochę więcej niż ostatnio.
Widziałeś Messiego, skoro już o nim mówimy? Widziałeś Argentynę?
Tak, tak, dobry mecz.
I co?
To najlepszy piłkarz w historii, zawsze to powtarzam. Nie trzeba też znać się nie wiadomo jak na futbolu, żeby powiedzieć, że jest najlepszy. Zawsze to pokazywał. Inną sprawą jest to, czy wygrywał, czy przegrywał, ale zawsze to pokazywał.
Od początku mundialu prasa i opinia publiczna dużo mówią o możliwym meczu z Argentyną. Mam nadzieję, że uda się go uniknąć, przynajmniej na tym etapie. FIFA bardzo się postarała, żeby ułożyć drabinkę tak, aby Hiszpania i Argentyna nie spotkały się przed finałem, ale naprawdę możecie na siebie wpaść wcześniej. To was martwi czy myślicie tylko o swojej drodze?
Nie, jak mówię, może wydarzyć się tysiąc rzeczy. Musimy iść mecz po meczu i zawsze trzymać się razem. Jak mówię, mecz po meczu i tyle.
Jak wygląda ta paczka ośmiu zawodników Barcelony tutaj, na zgrupowaniu?
Dobrze, dobrze. Trzymamy się razem, naprawdę. Ja akurat częściej trzymam się z Laporte’em, Lamine’em, Nico, ale ostatecznie wszyscy bardzo dobrze się dogadujemy i jesteśmy tutaj bardzo szczęśliwi.
De la Fuente mówił w jakiejś rozmowie, że nie patrzy na to, czy jest ośmiu zawodników Barcelony i żadnego z Realu Madryt, tylko chce piłkarzy pasujących do jego modelu. Historia futbolu pokazywała jednak, że baza z jednego konkretnego zespołu pomaga w dynamice grupy i sposobie funkcjonowania. Zgadzasz się z tym?
Tak, zgadzam się, jeśli pokazujesz to na boisku i jest zgranie. My wszyscy pokazaliśmy to na boisku. Między nami jest dużo chemii na murawie i to pokazaliśmy. Ostatecznie to, czy są zawodnicy stąd albo z innego zespołu, wydaje mi się głupotą. Jeśli jesteś w reprezentacji, pokazałeś poziom i to, jakim jesteś zawodnikiem, to tyle.
Teraz jest też jeden z Realu Madryt, Cucurella. Wspominałeś go wcześniej, gdy rozmawialiśmy o meczu z Republiką Zielonego Przylądka. Wszystko potoczyło się bardzo szybko. Kiedy się o tym dowiedzieliście?
My dowiedzieliśmy się chyba dzień wcześniej, po treningu. Prawda jest taka, że się tego nie spodziewaliśmy. Ten drań wszystko ukrywał.
Nie puszczał pary z ust?
Nie, nic nie mówił.
Nikt z was nie wiedział?
Nikt, nikt.
Były już żarty, prawda? Zakładam, że zaczęły się docinki.
Tak, oczywiście. Jest tu Lamine i czasem się z nim droczy. Mówi mu, że teraz będzie musiał bronić przeciwko niemu w Klasykach. Będzie fajnie. Lubię Cucu jako rywala, naprawdę. Jest upierdliwy, intensywny, to dla nich dobry transfer, więc cieszę się jego szczęściem.
Słuchaj, oni już nie wiedzą, co zrobić, żeby zatrzymać Lamine’a, prawda?
Nie, naprawdę nie wiem. Może w ostatnich latach role się odwróciły, ale tak to jest, kiedy masz u siebie najlepszego. Bardzo trudno go zatrzymać i oby Lamine nadal był tak nie do zatrzymania.
Przygotujcie się, bo wojna, którą rozpoczął Real Madryt, wygląda na coś, co może stać się nie do zniesienia. Wy jesteście oczywiście odizolowani i macie szczęście, bo są komunikaty przeciwko Barcelonie w sprawie Negreiry, prezentacje zawodników, niektórzy byli wcześniej łączeni z Barceloną, do tego przyjście Mourinho. Jesteście gotowi na Klasyki w przyszłym sezonie?
Jestem bardziej niż gotowy, naprawdę. Jestem bardzo zmotywowany i mnie to wszystko się podoba. To dobrze robi futbolowi w ogóle, ludziom na pewno bardzo się spodoba. Tak że jesteśmy gotowi.
Gdybym miał obstawić, co odpowiesz na to pytanie, myślę, że bym wygrał. Postawiłbym sporo pieniędzy, że pójdziesz właśnie w tę stronę, bo ty lubisz takie rzeczy, Gavi.
Tak, tak. Ostatecznie to wszystko mnie motywuje. Sprawia, że jestem jeszcze bardziej zmotywowany na mecz. A przeciwko Realowi Madryt, wiadomo, wszyscy wiedzą, że to dla mnie szczególny mecz.
Nie ma nawet odrobiny obawy przed tymi wszystkimi transferami? Mourinho, Konaté, Cucurella, Bernardo…
Nie, nie. Ostatecznie muszą kogoś sprowadzać. My też sprowadziliśmy Gordona i pewnie pozyskamy jeszcze kogoś. Wszystkie zespoły muszą się wzmacniać i każdy zespół chce wejść w następny sezon jak najlepiej.
À propos Gordona, jakie zrobił na tobie wrażenie? Widziałeś jego wczorajszy debiut w reprezentacji Anglii?
Nie, nie widziałem. Widziałem, że wyszedł w pierwszym składzie, ale meczu nie oglądałem.
W każdym razie Anglię chyba możemy zacząć wskazywać jako jednego z faworytów. Kogo masz w głowie wśród reprezentacji, które mogą wygrać mundial?
Myślę, że Portugalia, Francja i Argentyna. To pewnie jedni z faworytów.
Celem jest mundial, a w kontekście Barcelony, gdybyś miał wskazać cel na następny sezon, w co celujesz?
Jak zawsze mówię: wygrać jak najwięcej tytułów i spróbować zgarnąć wszystko. To nasza ambicja i chcemy to zrobić, żeby kibice byli szczęśliwi.
Gavi, przygotowaliśmy też dla ciebie szybki test pytań. Jesteś gotowy?
Tak.
Wiem, że lubisz takie rzeczy, szybkie odpowiedzi. No to zaczynamy. Twój najlepszy przyjaciel w Barcelonie?
Ronald, Lamine, Cancelo, ta trójka, Pedri…
Twój najlepszy przyjaciel poza Barceloną?
Ilias Akhomach, Juan Larios, Dembélé, Laporte i jeszcze ktoś, ale teraz nie pamiętam.
To częste pytanie, mówię ci to, bo ktoś odpowiedział kiedyś: Gavi. Z kim ty nie zamieszkałbyś w jednym mieszkaniu?
Z reprezentacji?
Z reprezentacji, z Barcelony, ogólnie.
Nico.
Nico?
Tak, Nico Williams. Bardzo męczący.
A z Barcelony?
Z Barcelony powiedziałbym… Lamine. Jesteśmy bardzo dobrymi przyjaciółmi, ale skończylibyśmy zmęczeni sobą nawzajem.
Twój ulubiony gol?
Pierwszy, ten dla Barcelony.
Twój wymarzony gol?
Gol przewrotką w finale mundialu.
Najlepszy pomocnik świata?
Powiem Pedri.
Którego zawodnika z reprezentacji sprowadziłbyś do Barcelony?
Podoba mi się Pubill.
A którego zawodnika z mundialu sprowadziłbyś do Barcelony?
Z mundialu… Julián.
Julián Álvarez? Chciałbyś, żeby przyszedł?
Nie, powiem Pubill, powiem Oyarzabal.
Oyarzabal z reprezentacji, a Julián z mundialu. Chciałbyś, żeby przyszedł?
Tak.
Legenda, z którą chciałbyś zagrać?
Ronaldo Nazário.
Najlepszy trener, jakiego miałeś?
Trener… Nie mogę wybrać jednego.
Mundial czy Liga Mistrzów?
Oba.
Najlepsze piłkarskie wspomnienie?
Pierwszy gol na mundialu.
Przeciwko Kostaryce. A najgorsze?
Kontuzja.
Dwa ostatnie. Sport inny niż piłka nożna?
Tenis. Jestem świetny.
I na koniec: jeśli wygrasz mundial…
Pofarbuję włosy na różowo.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się