Michael Olise znów zachwycił Real Madryt. Jak informuje José Félix Díaz z dziennika AS, pierwszy występ Francuza na mundialu tylko wzmocnił przekonanie na Santiago Bernabéu, że to właśnie on jest piłkarzem, po którego warto ruszyć z pełną mocą. W klubie znali go już wcześniej, ale po dwumeczu z Bayernem Monachium w półfinale Ligi Mistrzów zainteresowanie zawodnikiem weszło na zupełnie inny poziom.
Według dziennika AS Real Madryt zintensyfikował obserwację Olise, a każdy kolejny występ reprezentanta Francji utwierdza klub w przekonaniu, że mowa o zawodniku wyjątkowym. W Valdebebas widzą w nim jedną z nowych wielkich postaci światowego futbolu. José Félix Díaz podkreśla, że w środowisku piłkarskim Olise coraz częściej jest już traktowany jak galáctico.
Kampania wyborcza w Realu Madryt spowolniła wiele spraw, ale w tym przypadku miała również uruchomić pierwsze konkretne ruchy. Ważni przedstawiciele Królewskich podjęli kontakty, które nie przyniosły jeszcze przełomu, ale pozwoliły zostawić otwartą furtkę. Bayern Monachium nie chce sprzedawać swojej gwiazdy i na razie powtarza, że Olise nie znajduje się na rynku. W Madrycie panuje jednak przekonanie, że sytuację może zmienić sam piłkarz.
Dziennik AS zaznacza, że jeśli Olise jasno zakomunikuje Bayernowi, że chce trafić do Realu Madryt, niemiecki klub będzie musiał usiąść do rozmów. Niemiecki klub słynie z twardej postawy wobec zainteresowanych swoimi najważniejszymi zawodnikami, ale jednocześnie potrafi zaakceptować realia rynku. W Niemczech ma się mówić, że ewentualna operacja mogłaby nawet pobić rekord transferowy Neymara, za którego PSG zapłaciło Barcelonie 222 miliony euro.
Te informacje wpisują się w to, o czym wczoraj pisała MARCA. Santiago Siguero informował, że Real Madryt może przygotować za Olise ofertę przekraczającą 200 milionów euro. W obu madryckich dziennikach powtarza się więc ten sam kierunek: Francuz jest dziś jednym z największych celów Królewskich, a ewentualna operacja wymagałaby kwoty z absolutnie najwyższej półki.
W tle pozostaje także wyborcza zapowiedź Florentino Péreza. Prezes Realu Madryt obiecał złożenie oferty w wysokości 150 milionów euro za piłkarza z absolutnego topu i po zwycięstwie w wyborach rzeczywiście wykonał taki ruch w sprawie Juliána Álvareza. Atlético odrzuciło propozycję, a jej oficjalny charakter był nietypowy, jednak według Asa miało to pokazać kibicom, że Florentino dotrzymuje słowa danego w kampanii.
Priorytetem Realu Madryt ma pozostawać Olise. W Valdebebas widzą w nim zawodnika, który może wyznaczyć nowy etap sportowego projektu, dlatego klub nie zamierza rezygnować mimo twardej postawy Bayernu. Operacja wydaje się dziś bardzo trudna, ale nie niemożliwa.
Najpoważniejszym rywalem Realu Madryt w potencjalnej walce o Francuza byłoby PSG. José Félix Díaz dodaje jednak, że ze względu na dobre relacje między klubami nie powinno dojść do otwartej wojny. Jeśli sprawa wejdzie w decydującą fazę, strona, która uzna swoją pozycję za słabszą, ma zrobić miejsce rozmowom z Bayernem. Z monachijskim klubem Real Madryt również stara się utrzymywać bardzo dobre stosunki, co przy takiej skali operacji może mieć duże znaczenie.
Komentarze (96)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się