Przypomnijmy, że tydzień temu we wtorek Real Madryt złożył Atlético Madryt ofertę w wysokości 150 milionów euro za prawa do Juliána Álvareza. Sąsiedzi odrzucili tę propozycję, przy czym według niektórych stołecznych mediów wskazywali, że Real nawet nie poruszył konkretnych kwot i po prostu skończył negocjacje, gdy został odesłany do 500-milionowej klauzuli odejścia w umowie 26-latka. W Katalonii niezmiennie podawano, że zawodnik chce przejść do Barcelony, a dzisiaj dodaje się, że szykuje kolejną turę rozmów z Rojiblancos z propozycją, która może wynieść 135 milionów euro.
Na te doniesienia zareagował Enrique Cerezo, prezes Atlético. Przy tym podkreślmy, że 78-latek pomylił nazwisko Argentyńczyka. To nie pierwszy taki przypadek w tym roku, bo w marcu sternik Rojiblancos w rozmowie z dziennikarzami na pytanie o zagrożenie ze strony Lamine'a Yamala odpowiedział z wymienieniem fikcyjnych graczy swojego klubu: „Barcelona ma Lamine'a, a my mamy Juliána Álvareza, mamy Toma Forda, mamy Smitha…”.
Teraz Cerezo tak skomentował obecną sytuację Juliána Álvareza [nagranie El Desmarque jest ucinane i podajemy wszystkie wypowiedzi, jakie pojawiły się w jego filmiku]:
Ale panie prezesie, wpłynęła ta oferta od Realu Madryt, od Florentino, w wysokości 150 milionów?
Tak, wpłynęła oferta od Realu Madryt i od Florentino. I wiecie, co odpowiedziano Realowi Madryt. Rzecz w tym, że ciągle chcecie powtarzać ten temat, a człowiek ma już tego dość. Julián López jest zawodnikiem Atlético Madryt! Kto chce Juliána Lópeza, niech przyjdzie, zapozna się z kontraktem i jeśli będzie zainteresowany, to go pozyska! A jeśli nie będzie zainteresowany, to go nie pozyska.
– No cóż, wygląda na to, że będzie to temat tego lata… Wszyscy dokładnie wiecie, jak wygląda sytuacja. To zawodnik Atlético Madryt i uważam, że będzie zawodnikiem Atlético Madryt, a jeżeli ktoś go chce, niech przyjdzie i zapozna się z kontraktem.
– My nie mamy o niczym informacji, powtarzam ci to jeszcze raz. Nie mamy żadnych informacji. Mamy kontrakt z zawodnikiem i jeżeli ktoś go chce, niech przyjdzie, porozmawia, pokażemy mu kontrakt i jeśli będzie zainteresowany, zawodnik odejdzie.
Panie prezesie, kilka dni temu pojawiła się oferta Realu Madryt. Nadeszła ta oferta Florentino?
Dobrze, wystarczy już tej historii z Juliánem Lópezem. Julián López jest zawodnikiem Atlético Madryt. To jest jasne? No właśnie. A kiedy przestanie nim być, to już się o tym dowiecie.
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się