REKLAMA
REKLAMA

AS: FIFA zaczyna myśleć o 64-drużynowym mundialu nawet już w 2030 roku

Nadchodzący mundial będzie pierwszym z 48 uczestnikami. FIFA myśli już o kolejnym powiększeniu tego turnieju, które możliwe jest nawet w kontekście następnych mistrzostw świata.

REKLAMA
REKLAMA
AS: FIFA zaczyna myśleć o 64-drużynowym mundialu nawet już w 2030 roku
Gianni Infantino, prezes FIFA. (fot. Getty Images)

José Félix Díaz, dyrektor Asa, który poza informowaniem o Realu Madryt i hiszpańskiej piłce zajmuje się także kulisami decyzji w UEFA i FIFA, podaje, że pierwszy mundial z 48 reprezentacjami jeszcze się nie rozpoczął, a już na stole leży propozycja, by mundial 2030, który zorganizują głównie Hiszpania, Maroko i Portugalia, zwiększył liczbę uczestniczących reprezentacji do 64.

REKLAMA
REKLAMA

Dziennikarz twierdzi, że taka propozycja pojawiła się na stole FIFA kilka miesięcy temu po wniosku CONMEBOL-u, by szerzej otworzyć drzwi i w ten sposób ułatwić możliwość rywalizacji drużynom, które bardzo rzadko pokazują się w elicie futbolu. To prawda, że w tamtym momencie pomysł nie wyszedł poza debatę o tej propozycji, ale teraz nabiera siły za sprawą niektórych federacji.

FIFA i jej działacze zaczynają rozważać ten pomysł jako coś, co nadawałoby sens temu, co określa się mianem różnorodności futbolu. Prezes Gianni Infantino zawsze mówi o święcie, jakim jest mundial, a tym bardziej dla krajów, które nigdy nie miały możliwości w nim uczestniczyć lub wracają do niego po wielu latach przerwy. Szanse na to, by każdy zakątek planety mógł pokazać się na najważniejszej imprezie reprezentacyjnej piłki nożnej, wzrosłyby dzięki takiemu rozwiązaniu.

Ta okoliczność, czyli otwarcie drzwi krajom, które do tej pory żyły z dala od mistrzostw świata, wydarzy się już na ziemi północnoamerykańskiej dzięki obecności takich reprezentacji jak Republika Zielonego Przylądka, Curaçao, Jordania czy Uzbekistan. To ziano kiełkuje i teraz przynosi pomysł w gabinetach FIFA i w niejednej konfederacji, by powiększyć te możliwości i aby to święto było pełne z jeszcze większą liczbą reprezentacji w grze.

REKLAMA
REKLAMA

Struktura mundialu 2030 jest zaprojektowana pod 48 reprezentacji, ale dyrektor Asa wskazuje, że FIFA wciąż nie weszła w pełni w organizację kolejnej imprezy mundialowej i niczego ostatecznie nie zatwierdziła. Nie nastąpi to aż do 19 lipca 2026 roku, dnia, w którym poznamy nowego mistrza świata. Dopiero wtedy rozpocznie się kolejny cykl mundialowy na czele z dopięciem kolejnego turnieju.

Rzeczywistość jest taka, że w niektórych hiszpańskich miastach-gospodarzach znów pojawia się niepewność. Málaga już wypadła z listy, a Bilbao i San Sebastián stoją pod znakiem zapytania. To FIFA stawia swoje warunki i to ona dokona ewentualnego cięcia jako jedyny organizator wydarzenia, które przyniesie też po symbolicznym jednym meczu rozgrywanym w Argentynie, Urugwaju i Paragwaju.

To, co na razie ponownie jest tylko pomysłem, ma jeszcze przed sobą długą drogę zanim stanie się rzeczywistością, ale coś, co wydawało się szaleństwem, teraz już nie jest za takie uznawane. Impreza w Ameryce Północnej posłuży temu, by ponownie podjąć debatę.

Co ważne w kontekście Królewskich, wykluczone na ten moment jest organizowanie Klubowego Mundialu co dwa lata. Pomysł, by kolejna edycja odbyła się w 2029 roku, cztery lata po tej pierwszej, pozostaje aktualny i na ten moment nie ma tematu, by rozgrywać ten klubowy turniej co dwa lata.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (29)

REKLAMA