Trent Alexander-Arnold ma nie znaleźć się w kadrze Anglii na Mistrzostwa Świata. Według Davida Ornsteina z The Athletic miejsce w drużynie narodowej otrzyma Djed Spence. Obrońca Realu Madryt zostanie pominięty między innymi dlatego, że w hierarchii Thomasa Tuchela wyżej znajduje się Tino Livramento z Newcastle United. Powołania nie otrzyma również Luke Shaw z Manchesteru United.
Obecność Spence’a w kadrze jest o tyle ciekawa, że zawodnik Tottenhamu złamał szczękę po zderzeniu z Liamem Delapem z Chelsea we wtorkowym meczu na Stamford Bridge. Anglik ma jednak wystąpić w niedzielnym spotkaniu Premier League z Evertonem w specjalnej masce ochronnej.
Alexander-Arnold nie był powoływany do reprezentacji Anglii od czerwca 2025 roku. Wtedy zanotował swój jedyny występ pod wodzą Tuchela, wchodząc z ławki w wygranym 1:0 meczu z Andorą. Kontuzja kostki z ostatniego sezonu w Liverpoolu sprawiła, że prawy obrońca nie znalazł się w pierwszej kadrze Tuchela w marcu 2025 roku. Uraz mięśnia dwugłowego wykluczył go również z październikowego zgrupowania. Poza tymi przypadkami selekcjoner po prostu konsekwentnie go pomijał.
Anglik zadebiutował w reprezentacji w 2018 roku i ma na koncie 38 występów. Na wielkich turniejach tylko trzy razy wychodził jednak w podstawowym składzie. Za kadencji Garetha Southgate’a zdarzało się również, że był ustawiany w środku pomocy.
Spence rozegrał w tym sezonie 43 mecze w barwach Tottenhamu, ale rozpoczął w podstawowym składzie tylko jedno z pięciu ostatnich spotkań. Było to starcie z ostatnim w tabeli Wolverhampton, wygrane przez Spurs 1:0. 25-latek ostatni z czterech występów w reprezentacji Anglii zanotował w marcu przeciwko Urugwajowi. W seniorskiej kadrze zadebiutował we wrześniu.
Jack Pitt-Brooke, korespondent The Athletic zajmujący się Tottenhamem, zwraca uwagę, że Tuchel dał Spence’owi zadebiutować w reprezentacji Anglii we wrześniowym meczu w Belgradzie. Od tamtego czasu obrońca zanotował jeszcze trzy występy w kadrze. Spence ma kilka oczywistych atutów. Może swobodnie grać zarówno na lewej, jak i na prawej obronie, bardzo dobrze radzi sobie w pojedynkach jeden na jednego i potrafi elegancko wyprowadzać piłkę. W poprzednim sezonie były momenty, gdy wyglądał jak jeden z najlepszych piłkarzy Tottenhamu.
Jednocześnie w listopadzie Tuchel otwarcie przyznał, że „nie spodobało mu się”, gdy Spence po ligowej porażce z Chelsea sprawiał wrażenie, jakby zignorował ówczesnego trenera Spurs, Thomasa Franka. Pytania o nastawienie zawodnika pojawiały się właściwie od początku jego kariery. Nawet w tym sezonie w Tottenhamie nie zawsze był pierwszym wyborem. Gdy Pedro Porro jest zdrowy, gra na prawej stronie obrony, a Spence najczęściej trafia na lewą flankę, gdy niedostępny jest Destiny Udogie. Być może to właśnie wszechstronność zapewniła mu miejsce w kadrze.
Thomas Tuchel ogłosi dzisiaj oficjalnie kadrę Anglików na mundial. Ma się w niej znaleźć Jude Bellingham.
Komentarze (42)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się