Klasyk był trzecim kolejnym spotkaniem, w którym Ceballos nie znalazł się w kadrze meczowej. Wszystko miało rozpocząć się w kwietniu przy okazji meczu Realu Madryt z Betisem. Po tym, jak Arbeloa nie powołał pomocnika na tamto spotkanie, między trenerem a zawodnikiem miało dojść do nieporozumienia, które z czasem przerodziło się w całkowite zerwanie relacji.
Według José Antonio Rivero z Estadio Deportivo Ceballos miał dowiedzieć się, że Arbeloa nie wypowiadał się o nim dobrze w otoczeniu jednego z klubów zainteresowanych jego transferem w najbliższym letnim oknie. Pomocnik ma kontrakt z Realem Madryt do 30 czerwca 2027 roku, jednak tym razem Andaluzyjczyk może rzeczywiście naciskać na odejście. Zawodnik źle znosi brak minut, tym bardziej że Arbeloa miał stawiać przed nim nawet na Thiago Pitarcha. Ostatni występ Ceballosa w koszulce Realu Madryt przypadł na 21 lutego, w meczu z Osasuną.
Najdelikatniejsza część doniesień dotyczy jednak przecieków z szatni. Rivero pisze, że napięcie między Arbeloą a Ceballosem jeszcze wzrosło po konflikcie Fede Valverde z Aurélienem Tchouaménim. Przed Klasykiem trener Realu Madryt mówił publicznie, że ujawnianie spraw z szatni jest „zdradą Realu Madryt”, choć jednocześnie podkreślał, że nie oskarża zawodników ani żadnej konkretnej osoby, ponieważ nie ma do tego podstaw.
José Antonio Rivero twierdzi jednak, że Arbeloa podejrzewa Ceballosa o udział w wynoszeniu informacji na zewnątrz. Dziennikarz Estadio Deportivo zastrzega, że trener nie ma dowodów, ale dodaje, że pomocnik miał rozmawiać o sprawie z osobami spoza klubu i opowiadać im ze szczegółami, jak wyglądał konflikt między Valverde a Tchouaménim.
W tej sytuacji Rivero ocenia, że pozostanie Ceballosa w Realu Madryt do końca kontraktu wydaje się dziś bardzo mało realne. Jednocześnie zaznacza, że w przypadku tego piłkarza trudno cokolwiek przesądzać, bo nie pierwszy raz był już blisko odejścia, po czym ostatecznie zostawał w klubie.
W ubiegłym tygodniu Roberto Morales w programie El Partidazo stwierdził, że wie, kto przekazuje informacje do mediów, ale nie chciał tego zdradzić. „Tak jak w tamtym okresie mówiło się o krecie, tak teraz też jest wśród nich kret. To wyszło od jednego piłkarza. Dzisiejsza sprawa wyszła bezpośrednio od piłkarza. Nie powiem od kogo. Doskonale wiem, kto to jest, ale nie powiem. Dzisiaj wyszło to od jednego piłkarza. Jeszcze zanim doszło do spotkania z José Ángelem Sánchezem, on już to przekazał”, powiedział dziennikarz Cadena COPE.
W mediach społecznościowych od dłuższego czasu można spotkać się z opiniami, że piłkarzem, który miałby wynosić informacje z szatni Realu Madryt, jest Dani Ceballos. Niektórzy podejrzewają też o to Daniego Carvajala, a wcześniej można było usłyszeć, że najwięcej informacji prasie przekazywał… ojciec Rodrygo. Są to jednak tylko przypuszczenia, ponieważ żaden z dziennikarzy nie odważył się podać wprost nazwiska jednego lub kilku piłkarzy.
W praktyce problem nie sprowadza się jednak wyłącznie do jednego nazwiska. W Realu Madryt większość piłkarzy z dłuższym stażem w zespole, a często także ludzie z ich najbliższego otoczenia, utrzymuje bliskie lub bardzo bliskie relacje z wybranymi dziennikarzami. Różni się przede wszystkim skala i charakter przekazywanych informacji. Czasem chodzi o zwykłe tło, nastroje czy obronę własnej pozycji, czasem o konkrety dotyczące składu, decyzji trenera, napięć w szatni czy sytuacji poszczególnych zawodników. To zjawisko nie jest w Madrycie niczym nowym. Istniało właściwie zawsze, choć zwykle wraca z większą siłą dopiero wtedy, gdy drużyna przeżywa kryzys.
Najgłośniejszym przypadkiem pozostaje bez wątpienia Iker Casillas. Legendarny bramkarz i kapitan Realu Madryt miał w mediach wielu znajomych, a nawet ludzi uznawanych wręcz za jego przyjaciół. W czasach José Mourinho był jednym z głównych podejrzewanych o wynoszenie informacji z szatni, a część kibiców i obserwatorów zarzucała mu, że zamiast jako kapitan stawać przede wszystkim w obronie drużyny, wykorzystywał swoje kontakty do budowania własnej pozycji i prowadzenia wewnętrznej gry przez media. Nigdy nie przedstawiono na to bezpośredniego dowodu, co w takich sprawach jest właściwie regułą, ale wokół Casillasa przez lata narosło przekonanie, że jego relacje z prasą były zbyt bliskie i często szkodziły zespołowi.
Aktualizacja 15:30: Z nieznanego powodu artykuł został usunięty z Estadio Deportivo, a dziennikarz José Antonio Rivero zamknął swoje konta w mediach społecznościowych.
Komentarze (54)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się