REKLAMA
REKLAMA

Hiszpanie krytykują Arbeloę za jego słowa o Carvajalu

Po meczu z Alavés więcej niż o samym spotkaniu mówi się w Hiszpanii o odpowiedzi Álvaro Arbeloi na pytanie dotyczące Daniego Carvajala. Trener Realu Madryt został zapytany o sytuację klubowej legendy i o to, czy w końcówce sezonu może też pomóc mu złapać więcej minut w kontekście walki o mundial.

REKLAMA
REKLAMA
Hiszpanie krytykują Arbeloę za jego słowa o Carvajalu
Álvaro Arbeloa. (fot. Getty Images)

[COPE] Chciałem cię zapytać o innego wielkiego madridistę, który ma trochę delikatny koniec sezonu. Mam na myśli Carvajala, który gra także o miejsce na liście selekcjonera De la Fuente na mundial. Chciałem zapytać, czy trener Realu Madryt, w sytuacji, w jakiej jesteście, może się zatrzymać, by o tym pomyśleć? Czy można też pomóc Carvajalowi dalej rosnąć i spróbować pomóc w tym, żeby zakończył sezon z większą liczbą minut? Czy może trener zajmuje się innymi rzeczami?
Cóż, ja mam 20 zawodników albo 23 zawodników. Myślę, że każdy piłkarz Realu Madryt ma szanse, by pojechać na mundial i jeśli pozwolicie, będę myślał o tym, co jest najlepsze dla mojego zespołu.

REKLAMA
REKLAMA

Tak na pytanie podczas pomeczowej konferencji prasowej odpowiedział trener Królewskich. To właśnie ten chłodny i zdystansowany ton Arbeloi wywołał potem falę komentarzy w hiszpańskich mediach. Wielu dziennikarzy i komentatorów uznało, że wobec piłkarza o takim statusie zabrakło większego wyczucia i zwykłego szacunku.

Warto dodać, że Dani znów zaczął mecz na ławce. Od początku pracy Arbeloi zagrał w wyjściowym składzie tylko cztery razy. W dwumeczu z City dwa razy wszedł jedynie na samą końcówkę, a w spotkaniu z Bayernem nie pojawił się na boisku w ogóle. To tylko podgrzewa dyskusję wokół jego roli w drużynie na finiszu sezonu.

Na antenie Cadena SER temat szeroko skomentował Manu Carreño. Przyznał, że Arbeloa oczywiście ma prawo zostawić Carvajala na ławce do końca sezonu, jeśli rzeczywiście nie wierzy w niego piłkarsko. Zaznaczył nawet, że możliwe, iż już w piątek przeciwko Betisowi obrońca dostanie więcej minut, zwłaszcza że teraz z Alavés pojawił się na boisku na około pół godziny. Zdaniem Carreño, gdy Arbeloa mówi o większości zawodników, robi to w zupełnie innym tonie niż wtedy, gdy mówi o Carvajalu. Dziennikarz podkreślił, że nie chce mówić o pogardzie ani sugerować, że trener postawił na nim krzyżyk, bo to są już jego piłkarskie decyzje. Jednocześnie zaznaczył, że różnicę w sposobie wypowiadania się o kapitanie są po prostu słyszalne.

REKLAMA
REKLAMA

Jeszcze ostrzej sytuację oceniono w Cadena COPE. Santiago Cañizares stwierdził wprost, że Carvajal nie zasłużył na takie traktowanie ze strony Arbeloi. Były bramkarz Królewskich podkreślił, że nie zna całego tła tej historii i nie wie, czy chodzi o relację z trenerem, czy może o sprawy kontraktowe, jednak jego zdaniem brak minut dla piłkarza o takim statusie to brak szacunku.

Cañizares przekonywał, że Carvajal jest legendą Realu Madryt i nawet jeśli nie jest dziś w idealnej dyspozycji, powinien dostać szansę, by to pokazać. Dodał, że Dani jest postacią zbyt ważną, by klub nie zachował wobec niego choć odrobiny taktu. Były reprezentant Hiszpanii zasugerował też, że sprawa może mieć osobisty podtekst, przypominając, że Carvajal grał na tej samej pozycji i to on wygryzł kiedyś Arbeloę z prawej obrony.

Krytycznie wypowiedział się także Paco González. Dziennikarz COPE uznał słowa Arbeloi za brak szacunku, zarówno zawodowego, jak i osobistego. Przypomniał, że trener nie mówi przecież o zwykłym członku kadry, tylko o kapitanie i piłkarzu, który wygrał z Realem Madryt sześć Pucharów Europy. W podobnym tonie wypowiedział się też Juanma Castaño, który zauważył, że Arbeloa postawił Carvajala na równi z resztą zespołu, choć jego miejsce w historii klubu jest wyjątkowe.

REKLAMA
REKLAMA

Swoją opinię opublikował również MisterChip. Jego zdaniem odpowiedź Arbeloi była kolejnym bardzo wyraźnym sygnałem, że relacja między trenerem a Carvajalem jest całkowicie rozbita. Znany statystyk zauważył, że pytanie mogło zaskoczyć szkoleniowca, ale istniało wiele sposobów, by ukryć nieporozumienia z legendą klubu i wykazać się większym taktem. Według niego Arbeloa świadomie wybrał suchy i frontalny ton, a to nie jest błahy temat.

Inaczej odebrał to jednak Jesús Bengoechea z portalu La Galerna, który stanął po stronie szkoleniowca. Uznał, że Arbeloa nie był ani suchy, ani frontalny, lecz po prostu bardzo uprzejmy wobec dziennikarza, który w gruncie rzeczy sugerował mu, że skoro Real Madryt nie wygra już ligi, powinien dawać Carvajalowi minuty z myślą o jego wyjeździe na mundial. Bengoechea podkreślił, że trener odpowiedział w istocie tak, jak powinien, czyli że zamierza myśleć przede wszystkim o dobru zespołu.


Carvajal ma 34 lata, po tym sezonie kończy mu się kontrakt, a na koncie ma już 27 trofeów z Realem Madryt, w tym 6 Pucharów Europy, 4 Klubowe Mistrzostwa Świata, 5 Superpucharów Europy, 4 mistrzostwa Hiszpanii, 2 Puchary Króla i 4 Superpuchary Hiszpanii. W tym sezonie uzbierał 885 minut w 20 meczach.

REKLAMA
REKLAMA

Po meczu z Alavés temat jego sytuacji wrócił więc z pełną mocą. Sam Arbeloa nie chciał rozwijać tego wątku, ale w Hiszpanii jego odpowiedź została odebrana bardzo jednoznacznie. Nie chodzi już tylko o sportową hierarchię czy plan na końcówkę sezonu, lecz także o sposób, w jaki mówi się o jednej z największych legend współczesnego Realu Madryt.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (18)

REKLAMA