REKLAMA
REKLAMA

Quique: Przez cały czas trzymaliśmy się na nogach

Trener Deportivo Alavés, Quique Sánchez Flores, spotkał się z dziennikarzami po porażce z Realem Madryt. Poniżej przedstawiamy zapis jego wypowiedzi.

REKLAMA
REKLAMA
Quique: Przez cały czas trzymaliśmy się na nogach
Quique Sánchez Flores i Dani Carvajal. (fot. Getty Images)

– Odczucia po meczu? To był mecz, w którym oddano wiele strzałów na bramkę. To było ważne, aby do samej końcówki podejść z szansami. Przy 0:2 byliśmy daleko, a później gol Toniego przyszedł już trochę za późno. Myślę, że mogliśmy strzelić wcześniej. Naprzeciwko siebie mieliśmy wielkiego rywala, ale dobrze rywalizowaliśmy i teraz trzeba już myśleć o sobotnim meczu. Przez cały czas trzymaliśmy się na nogach.

REKLAMA
REKLAMA

– Postawa Realu Madryt? Mieli dosyć komfortowy mecz i unikali trudnych sytuacji, których my tak naprawdę chcieliśmy właśnie szukać. Dobrze oceniam pracę Arbeloi. Bardzo dobrze rywalizowali w Lidze Mistrzów, a to sprawiło, że zatracili trochę uwagę w La Lidze. Álvaro pokazał spójność w tym wszystkim. Darzymy siebie nawzajem ciepłem i serdecznością – pozytywnie oceniam to, co robi.

– Vinícius i Mbappé? Są bardzo dobrzy, mają podobną charakterystykę. W niektórych meczach się odnajdywali, a w niektórych mniej. Myślę, że są decydujący i gdy się z nimi mierzysz, to przyprawiają cię o zawrót głowy. Przyszłość Realu Madryt może się opierać na ich wspólnej grze.

– Wciąż pozostajemy żywi? Wszyscy mamy takie poczucie, że tak. Stawienie się i rywalizowanie na Bernabéu to wielka rzecz. Mieliśmy cztery mecze z rzędu bez porażki i teraz musieliśmy sobie radzić na wielkim stadionie w starciu z wielkim rywalem. Trzeba mówić o tych rzeczach z optymizmem. Chcę podziękować kibicom, którzy tutaj przyjechali za ich wsparcie, które nam okazywali. Po takim meczu możesz być pokonany, ale nie obolały. Świadomość, że mogliśmy rywalizować z najlepszymi, sprawia, że wierzymy w to, że możemy rywalizować z każdym.

REKLAMA
REKLAMA

– Czego się spodziewam po końcówce sezonu? Teraz będziemy grać z drużyną z naszej ligi. I nie będzie to łatwiejsze zadanie niż w starciu z Realem Madryt. Przed nami końcówka w postaci sześciu meczów i do każdego z nich podejdziemy z pełną determinacją. Zdaliśmy sobie sprawę z tego, że tracimy za dużo bramek i ta poprawa idzie właśnie trochę w tym kierunku. Przed nami jeszcze dużo do zrobienia, ale zawodnicy wiedzą o tym i starają się jak najlepiej. Trzeba wymieszać dobry futbol z większą energią w defensywie. Gdy to osiągniemy, to będzie to dla nas ten definitywny „klik”.

– Co po tym meczu wyróżniłbym najbardziej? Dobrze zarządzaliśmy przejściami pomiędzy atakiem a defensywą. W niektórych momentach byliśmy agresywni i odważni. Zawsze staraliśmy się dotrzeć do pola karnego rywala. Jesteśmy drużyną wypełnioną nadziejami i uczuciami, ale rywale są bardzo dobrzy i również grają swoje.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

REKLAMA