REKLAMA
REKLAMA

Arbeloa: Cieszy mnie, że Vinícius znów zamienił te pierwsze gwizdy w oklaski

Álvaro Arbeloa pojawił się na konferencji prasowej po meczu z Deportivo Alavés w La Lidze. Przedstawiamy zapis tego spotkania trenera Realu Madryt z dziennikarzami na Bernabéu.

REKLAMA
REKLAMA
Arbeloa: Cieszy mnie, że Vinícius znów zamienił te pierwsze gwizdy w oklaski
Álvaro Arbeloa w meczu z Deportivo Alavés. (fot. Getty Images)

[Chiringuito] Chciałem cię zapytać o relację, jaką Vinícius ma teraz z Bernabéu po odpadnięciu przeciwko Bayernowi. Dziś był jednym z wygwizdanych, a potem poprosił o wybaczenie. Jak doszło do tego punktu i jak można to naprawić?
Cóż, to nie pierwszy raz, kiedy nam się to zdarza i myślę, że pokazywał swoje przez wiele lat, ale jak podkreślam w ostatnich miesiącach, trzeba patrzeć na to, jak udawało mu się odbudować. Vinícius zawsze robił to tak samo poprzez wielki wysiłek w momentach, w których mieliśmy bardzo trudne sytuacje. Był wtedy zdolny wziąć zespół na swoje barki. Dziś widzieliśmy to, o czym zawsze mówię, prawda? Nie możemy mu odmówić odpowiednie nastawienia, ponownego próbowania, nieukrywania się. Myślę, że ma ogromną odwagę. Uważam, że jest wielkim madridistą, bardzo czuje herb, bardzo czuje koszulkę i bardzo mnie cieszy, kiedy na końcu publiczność wynagradza go oklaskami. Tego zawsze oczekuję od tej relacji.

REKLAMA
REKLAMA

[COPE] Chciałem cię zapytać o innego wielkiego madridistę, który ma trochę delikatny koniec sezonu. Mam na myśli Carvajala, który gra także o miejsce na liście selekcjonera De la Fuente na mundial. Chciałem zapytać, czy trener Realu Madryt, w sytuacji, w jakiej jesteście, może się zatrzymać, by o tym pomyśleć? Czy można też pomóc Carvajalowi dalej rosnąć i spróbować pomóc w tym, żeby zakończył sezon z większą liczbą minut? Czy może trener zajmuje się innymi rzeczami?
Cóż, ja mam 20 zawodników albo 23 zawodników. Myślę, że każdy piłkarz Realu Madryt ma szanse, by pojechać na mundial i jeśli pozwolicie, będę myślał o tym, co jest najlepsze dla mojego zespołu.

[Onda Cero] Chciałem zapytać o sytuację Camavingi. Wiem, że wczoraj wszedłeś już w szczegóły tego, co się stało. To były oczywiście trudne dni i pamiętamy akcję sędziego z tamtego dnia. Jak oceniasz dziś reakcję Bernabéu? I czy możesz nam trochę opowiedzieć, jak on się trzyma, wiedząc, że ma przed sobą końcówkę sezonu, w której walczy o ligę i niewiele więcej? Jak się czuje na poziomie psychicznym?
Dobrze, dobrze. Myślę, że wrócił do bycia na boisku, do grania, do pomagania drużynie, a tego właśnie chce. To zawodnik z moim zdaniem dużą osobowością i mimo swojej młodości ma wielkie doświadczenie. I cóż, zawsze kiedy będę go potrzebował, tak jak dziś, to wejdzie na boisko. Jak zawsze mówiłem, myślę, że w tych miesiącach był ważnym zawodnikiem, który zawsze dodawał minuty, czy to od początku, czy wchodząc w drugiej połowie. I tak jak Vini, to są chłopcy, którzy trafili do Realu Madryt w bardzo młodym wieku i zdołali już w zaledwie kilku latach osiągnąć wiele rzeczy, wiele ważnych tytułów. Jak zawsze mówiłem, kiedy pytaliście mnie o Camavingę, myślę, że nie tylko ma zaufanie swojego trenera, ale myślę, że także całego klubu i jestem pewien, że również kibiców.

REKLAMA
REKLAMA

[SER; Meana] Dlaczego pana zdaniem gwiżdżą na Viníciusa?
Nie... Cóż, nie mam poczucia, żeby to było coś upowszechnionego ani żeby działo się codziennie, ani żeby dotyczyło tylko Viníciusa. To jest coś, z czym umrzemy - z tą debatą, z tymi wymaganiami, jakie ma ten stadion, ta publiczność i tym, czego chcą, by zawsze wydobyć to, co jest najlepsze z ich zawodników. A ja, kiedy byłem piłkarzem, też rozumiałem to tak, że kiedy mnie wygwizdywali, było to oznaką wymagań. Że oni wiedzą, co ktoś może dać i co musisz dać jako zawodnik Realu Madryt. I zawsze mnie cieszy właśnie to, co zrobił dziś Vinícius. Że znów zamienił te pierwsze gwizdy w oklaski. Robił to wiele razy, robili to inni zawodnicy w dzisiejszym meczu i myślę, że dla mnie to jest najważniejsze.

[El Desmarque] Chciałem zapytać o Jude’a Bellinghama, a konkretnie o tę zmianę, gdy widzieliśmy cię rozmawiającego z nim po jego zejściu z boiska. Wydawał się trochę zaskoczony, kiedy zobaczył tablicę ze swoim numerem. Chciałem zapytać, czy był zdenerwowany i o czym z nim rozmawiałeś?
[uśmiech] Cóż, Jude wraca, skąd wraca. Ostatnio w Monachium to był pierwszy mecz, w którym zagrał 90 minut po długim czasie z kontuzją. W piątek mamy kolejny mecz. Do tego także po tym, co wydarzyło się z Militão, to nie chciałem podejmować żadnego ryzyka, bo potrzebuję go gotowego na maksa na piątek. I cóż, prawda jest taka, że Bellingham zawsze ma tę mentalność, tę ambicję, tę chęć, że nawet przy takim meczu chce nadal pomagać, chce nadal dodawać minuty na boisku i to też mi się podoba. Jednak nie trzeba przywiązywać do tego większej wagi, bo w piątek znów zobaczymy go na boisku.

REKLAMA
REKLAMA

[DAZN] Wczoraj Fabio Capello komentował na gali Laureus, że drużyna nie ma już tego samego poziomu gry w środku pola w porównaniu do poprzednich lat. Chciałabym wiedzieć, czy ty uważasz tak samo? Co sądzisz o jego wypowiedziach?
Zazwyczaj nie komentuję opinii innych kolegów.

[Radio Nacional] Chciałem cię zapytać o te dni po Monachium. To normalne, że czasem po tak wielkim, tak ważnym meczu niektóre drużyny ogólnie trochę się odłączają. Czy uważasz, że ta drużyna znów się podłączy od teraz do końca sezonu? Czy jak mówimy my i mówią ludzie, ten kwiecień i maj będą się dłużyć?
[śmiech] Nie, nie sądzę i mam nadzieję, że nie będą się ani dłużyć, ani skracać. Mamy sześć meczów. Następny za trzy dni i to jest cel, który sobie wyznaczyliśmy, by wygrać te siedem meczów bez względu na to, co stanie się z ligą. To jest cel, który wyznaczyliśmy sobie jako grupa, wiedząc, że każdy mecz się liczy i że już myślimy o wielu rzeczach, które musimy poprawić jako grupa. Wśród nich jest bycie zdolnym do walki w każdym meczu bez względu na rywala i bez względu na to, o co toczy się gra na boisku. Myślę, że to jest jedna z rzeczy, które musimy poprawić i jeśli chodzi o cel, to w sześciu meczach, które nam zostały, wyjdziemy po zwycięstwa.

REKLAMA
REKLAMA

[El País] Zostało sześć kolejek, jak teraz mówisz. O co ty grasz w tych sześciu kolejkach?
Jak zawsze wam mówię, bardzo mało mnie obchodzi to, o co gram ja, a ważne jest to, o co gra Real Madryt. W tych sześciu meczach wyjdziemy, by je wygrać.

[Radio Marca] Mówi pan o Viníciusie, że jest wielkim madridistą i że czuje herb. Zna go pan dość dobrze, chociaż pracuje pan z nim dopiero 4 miesiące. Z zewnątrz widzimy, że to też chłopak gorącej krwi. Nie wiem, czy powtarzające się gwizdy kibiców - czy to z powodu tych wymagań, czy z jakiegokolwiek innego powodu - mogą ostatecznie doprowadzić go do podjęcia decyzji, by nie przedłużać kontraktu z Realem Madryt?
Cóż, to nie jest pytanie do mnie, ale jestem pewien, mam nadzieję oraz życzę sobie, żeby Vinícius Júnior chciał zostać na wiele lat w Realu Madryt.

[OkDiario] Zostało sześć kolejek i w tej chwili Real Madryt jest sześć punktów za Barçą. Został wam jeszcze mecz przeciwko nim. Powstało takie wrażenie, że liga jest przegrana, ale ty naprawdę uważasz, że liga ciągle trwa?
Tak, tak. [śmiech] Dopóki matematycznie mamy szanse, oczywiście, że liga trwa. Jeśli nadejdzie dzień, gdy nie będziemy ich mieli i przegramy ligę, a Barça ją wygra, pogratulujemy im. Do tego czasu będziemy dalej walczyć. A jeśli nadejdzie ten dzień, że ją przegraliśmy, to w meczach, które nam zostaną, dalej będziemy walczyć. Co do tego nie ma żadnej wątpliwości, bo tego się od nas wymaga, ale dopóki to się nie skończy i są możliwości, musimy dalej walczyć.

REKLAMA
REKLAMA

[ABC] Mówisz, że jesteś przekonany, że Vinícius zostanie tu przez wiele lat. Wiele razy mówiłeś nam, że bardzo dobrze znasz madridismo, jesteś chłopakiem ze szkółki, spędziłeś tu większą część swojej kariery zawodowej jako piłkarz i jako trener. Znasz bardzo dobrze madridismo. Mówisz, że dużo rozmawiasz z nimi na ulicy i że nie siedzisz w jaskini. Jak myślisz, co madridismo sądzi o przedłużeniu kontraktu Viníciusa? Myślisz, że większościowa opinia jest taka, że chcieliby go tu widzieć przez dużo więcej lat? Czy może dominuje opinia, by rozważyć sprzedaż Brazylijczyka? Jak to widzisz?
Cóż, ja widzę, że chcę, żeby Vinícius został tu przez wiele lat. To jest to, co mnie obchodzi i mogę mówić za siebie, bo jestem pewien tego, co myślę i co uważam. A naprawdę mocno wierzę w to, że Vinícius może liczyć na sympatię kibiców Realu Madryt.

[SportTV] Teraz liga nie jest w twoich rękach, ale jakie będzie twoje przesłanie do grupy każdego dnia na treningu, żeby nie czuć tej presji patrzenia na mecze Barcelony i jej wyniki?Jakie będzie twoje przesłanie do grupy?
Nie, moje przesłanie jest bardzo jasne. Mamy wymagania, odpowiedzialność i coś, co musimy poprawić, jeśli chcemy być zdolni wygrać ligę w następnym roku: to jest wymagać tego od samych siebie. Musimy podnieść poziom wymagań wobec siebie i jak mówiłem wcześniej, niezależnie od tego, o co toczy się gra, niezależnie od rywala, musimy być zdolni wymagać od siebie dużo więcej. Musimy zacząć robić to już teraz i ruszyć po sześć meczów, które zostały.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (11)

REKLAMA