REKLAMA
REKLAMA

The Athletic: Real Madryt i Barcelona walczą o Víctora Muñoza

Były zawodnik Realu Madryt stał się jedną z największych rewelacji tego sezonu La Ligi. The Athletic opisuje, że 22-letni skrzydłowy Osasuny znajduje się bardzo wysoko na listach życzeń zarówno Królewskich, jak i Barcelony, a Madrytczycy zabezpieczyli sobie przy jego sprzedaży kilka ważnych klauzul.

REKLAMA
REKLAMA
The Athletic: Real Madryt i Barcelona walczą o Víctora Muñoza
Víctor Muñoz w barwach Osasuny. (fot. Getty Images)

Víctor Muñoz rozgrywa pierwszy pełny sezon na najwyższym poziomie, ale już zdążył mocno przyciągnąć uwagę największych klubów w Hiszpanii. Skrzydłowy Osasuny wystąpił w tych rozgrywkach już 34 razy, zdobył sześć bramek i dołożył pięć asyst. Do Pampeluny trafił latem ubiegłego roku z Realu Madryt za 5 milionów euro plus kolejny milion w bonusach.

REKLAMA
REKLAMA

Przy tej operacji Los Blancos zadbali jednak o pełne zabezpieczenie swoich interesów. Klub zastrzegł sobie trzy opcje odkupu, po jednej na każdy z trzech kolejnych sezonów. Już tego lata powrót zawodnika kosztowałby Real 8 milionów euro. Do tego Madrytczycy mają zagwarantowane 50 procent od kolejnej sprzedaży piłkarza i klauzulę, na mocy której Osasuna musi informować ich o każdej ofercie za Muñoza.

Według The Athletic Królewscy nie przekazali jeszcze ani piłkarzowi, ani Osasunie swojej decyzji. Zwykle Real nie sprowadza z powrotem swoich młodych zawodników już po jednym sezonie poza klubem, woląc dać im więcej czasu na rozwój, ale tym razem sytuacja jest inna. Muñoz jest bardzo wysoko ceniony na Santiago Bernabéu, a jego szybki rozwój sprawił, że powrót już w najbliższym oknie jest realnym scenariuszem.

Sprawę komplikuje jednak Barcelona. Muñoz urodził się właśnie tam i między 11. a 14. rokiem życia szkolił się w akademii Blaugrany. Źródła cytowane przez The Athletic twierdzą, że kataloński klub poważnie rozważa jego sprowadzenie, a sam piłkarz może widzieć tam bardziej przejrzystą drogę do regularnej gry na najwyższym poziomie. W Barcelonie jest także wysoko na liście potencjalnych wzmocnień Deco, a w razie transferu miałby odgrywać rolę podobną do tej, którą w tym sezonie pełni Marcus Rashford. Wszystko zależy jednak także od tego, czy Barcelona zdecyduje się wykupić Anglika z Manchesteru United po wypożyczeniu.

REKLAMA
REKLAMA

Zainteresowanie nie kończy się na Hiszpanii, bo według źródeł z otoczenia zawodnika po skrzydłowego zgłaszają się również kluby Premier League. Sama możliwość jego przejścia do Barcelony może dodatkowo wpłynąć na decyzję Realu.

The Athletic szeroko opisuje też profil boiskowy Muñoza i tłumaczy, dlaczego 22-latek stał się tak gorącym nazwiskiem. To klasyczny, przebojowy skrzydłowy, szybki, dynamiczny, bardzo chętny do gry jeden na jednego i regularnego atakowania wolnej przestrzeni. Pod względem liczby dryblingów na 100 kontaktów z piłką wypada lepiej niż 98 procent skrzydłowych z pięciu najmocniejszych lig Europy. Często rusza z piłką do przodu, a wiele jego rajdów realnie przesuwa akcję pod bramkę rywala, do tego gra prostymi, szybkimi podaniami i często szuka strzału.

W Osasunie świetnie odnalazł się na lewej stronie w ustawieniu 4-2-3-1. Zespół z Pampeluny gra bezpośrednio i szybko przechodzi do ataku, co daje mu dużo okazji do rozpędzania się po przejęciu piłki. W marcowym meczu z Gironą Muñoz zanotował aż osiem prób dryblingu i siedem strzałów, a koledzy regularnie zagrywali do niego piłkę. Współpracuje tam dobrze z Javim Galánem, Aimarem Orozem i Ante Budimirem, który potrafi przytrzymać piłkę i zrobić mu miejsce do wejścia za plecy obrony.

REKLAMA
REKLAMA

The Athletic podkreśla, że jego wpływ nie ogranicza się do gry przy linii. Muñoz często cofa się po piłkę, pomaga drużynie wyjść z pressingu i błyskawicznie potrafi zamienić obronę w atak. Zwracają uwagę jego niski środek ciężkości, szybka praca nóg i zdolność do gwałtownej zmiany kierunku. Tego typu akcje pokazywał choćby przeciwko Atlético czy Gironie.

Nie wszystko jest już jednak dopracowane. Największym polem do rozwoju pozostaje kreacja. Zdarza mu się za długo trzymać piłkę, nie wybierać najprostszego podania albo nierówno dośrodkowywać. To wciąż elementy do poprawy, ale najcenniejsze jest to, że Muñoz regularnie dochodzi do niebezpiecznych pozycji. W tym sensie porównywany jest do Abde Ezzalzoulego czy Jeremy’ego Doku.

Muñoz ma też coraz ciekawszy repertuar wykończenia. Pierwszego gola w La Lidze strzelił po kapitalnym, podkręconym uderzeniu z 28 metrów przeciwko Elche. W połowie marca trafił z ostrego kąta słabszą lewą nogą przeciwko Realowi Sociedad. Co ciekawe, mimo wzrostu wynoszącego zaledwie 173 centymetry zdobył już także dwa gole głową, dobrze atakując dalszy słupek po dośrodkowaniach.

Ciekawie wygląda również jego udział w ofensywie Osasuny. Jeden z wykresów przytoczonych przez The Athletic pokazuje, że pod względem udziału w strzałach i dryblingach drużyny Muñoz znajduje się w podobnym obszarze co Lamine Yamal, co tylko podkreśla, jak często bierze odpowiedzialność za kreowanie zagrożenia.

REKLAMA
REKLAMA

The Athletic przypomina również temat jego seniorskiego debiutu w Realu Madryt. Był on bardzo trudny i odbył się w wyjątkowo nerwowych okolicznościach. Muñoz wszedł na boisko w 88. minucie meczu z Barceloną przy stanie 3:4, miał świetną okazję na doprowadzenie do remisu, ale przeniósł piłkę nad poprzeczką. Po spotkaniu spadła na niego fala krytyki w mediach społecznościowych, tak duża, że wyłączył komentarze na Instagramie.

Szybko potrafił się jednak odbudować. Tydzień później pokazał się z dobrej strony przeciwko Sevilli, a później zaliczył jeszcze dwa epizody na Klubowych Mistrzostwach Świata w meczach z Al-Hilal i Pachucą. Następnie, po odpadnięciu Realu w półfinale z Paris Saint-Germain, przeniósł się do Osasuny. Na tym jego rozwój się nie zatrzymał. W zeszłym miesiącu zadebiutował w seniorskiej reprezentacji Hiszpanii, wszedł z ławki przeciwko Serbii i strzelił gola na 3:0. The Athletic zaznacza, że istnieje nawet szansa, by znalazł się w kadrze Luisa de la Fuente na mundial.

Cała sytuacja robi się więc coraz ciekawsza. Real Madryt ma w rękach kilka mocnych kart i może odkupić piłkarza za stosunkowo niewielkie pieniądze. Barcelona również jest zainteresowana, a dodatkowo kusi Muñoza bardziej przejrzystą drogą do regularnej gry. Z perspektywy obu klubów nie chodzi już o anonimowego byłego wychowanka, lecz o jednego z najbardziej ekscytujących skrzydłowych młodego pokolenia w Hiszpanii.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (6)

REKLAMA