REKLAMA
REKLAMA

„Zaskakuje mnie ten komunikat, bo mamy sprawdzone informacje”

Antón Meana w programie Carrusel Deportivo na antenie Cadena SER bronił w nocy swoich racji i odpowiedział na oficjalny komunikat klubu. Przedstawiamy wypowiedzi dziennikarza.

REKLAMA
REKLAMA
„Zaskakuje mnie ten komunikat, bo mamy sprawdzone informacje”
Florentino Pérez. (fot. Getty Images)

– Zaskakuje mnie ten komunikat, zwłaszcza w tej atmosferze i w programie, który robimy co niedzielę, bo mamy sprawdzone informacje. Co więcej, od piątku, czyli od momentu publikacji tego komunikatu, kolejne źródła potwierdziły nam tę wiadomość. Te osoby same są zdziwione dementi ze strony Realu, bo to, że rozważano wzmocnienie struktury sportowej, jest po prostu tajemnicą poliszynela w piłkarskim środowisku.

REKLAMA
REKLAMA

– Podkreślamy te dwa punkty, o których mówiliśmy w czwartek o 1:15 w nocy, na wypadek gdyby ktoś już wtedy spał. Po pierwsze, zewnętrzna agencja współpracująca z Realem Madryt przygotowywała dossier z nazwiskami możliwych kandydatów do wzmocnienia pionu sportowego. Po drugie, klub analizował możliwość zatrudnienia dyrektora sportowego.

– Myślę, że to jedyny punkt, przy którym w ostatnich godzinach pojawiło się drobne doprecyzowanie. Nie chodziłoby tyle o stanowisko dyrektora sportowego, co raczej o funkcję sekretarza technicznego. Dla mnie to niewielka różnica, ale jednak jakaś różnica. Nigdy nie mówiliśmy, że decyzja została już podjęta. Nigdy nie twierdziliśmy też niczego więcej niż to, że klub rozważa taką możliwość. Real stanowczo stwierdził, że to nieprawda, jednak nasze źródła nadal nalegają, żebyśmy podtrzymali tę informację.

– I właśnie tak zrobię. Nie pozostaje nam nic innego, jak trzymać się tego, co powiedzieliśmy, i poczekać, jak zakończy się sezon Realu, czy z Ligą Mistrzów, czy bez niej, czy z mistrzostwem, czy bez niego. Przed Realem jeszcze dwa bardzo długie miesiące rywalizacji.


W nocy z czwartku na piątek Antón Meana poinformował, że Real Madryt rozważa zatrudnienie dyrektora sportowego. Niespodziewanie już rano Królewscy odpowiedzieli na te doniesienia oficjalnym komunikatem, który brzmiał następująco:

REKLAMA
REKLAMA

„Real Madryt informuje, że doniesienia podane minionej nocy przez audycję El Larguero w Cadena SER, według których nasz klub analizuje włączenie do swojej struktury dyrektora sportowego, są całkowicie nieprawdziwe. Real Madryt bardzo wysoko ocenia pracę wykonywaną przez pion sportowy klubu, która pozwoliła nam przeżywać jeden z najbardziej udanych okresów w całej naszej historii, zwieńczony zdobyciem wielu trofeów, w tym sześciu Pucharów Europy w ciągu dziesięciu lat”.

Tak szybkie dementi ze strony klubu było sporym zaskoczeniem nie tylko dla dziennikarzy, ale także dla kibiców. Ci w większości odebrali odpowiedź Realu negatywnie, zwracając uwagę na to, że Królewscy wcześniej nie dementowali poważniejszych zarzutów, insynuacji czy doniesień, a zareagowali dopiero wtedy, gdy informacja w niemal bezpośredni sposób dotyczyła zarządu.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (5)

REKLAMA