Według informacji przekazanych w programie El Larguero na antenie Cadena SER, Real Madryt rozważa wprowadzenie do swojej struktury dyrektora sportowego. Taka zmiana miałaby wejść w życie przed następnym sezonem i oznaczałaby rozdzielenie funkcji dyrektora generalnego oraz osoby odpowiadającej wyłącznie za pion sportowy.
Jak przekazał Antón Meana, nie jest to jeszcze ostatecznie podjęta decyzja, ale w klubie analizowana jest restrukturyzacja, która może nie ograniczyć się wyłącznie do zmian w kadrze. Według tych doniesień zewnętrzna agencja bada profile dyrektorów sportowych z najwyższej półki, w większości obecnie pracujących w innych klubach, aby w razie potrzeby przygotować dossier kandydatów i przekazać je Realowi.
Antón Meana podkreśla, że Królewscy nadal mają bardzo jasno określoną, hierarchiczną strukturę, na czele z Florentino Pérezem, zarządem oraz działaczami takimi jak José Ángel Sánchez, Juni Calafat czy Santiago Solari. Właśnie w ramach tej struktury ma być rozważane dołożenie stanowiska, którego od dawna nie było w klubie jako niezależnej funkcji.
Pozostali dziennikarze Cadena SER doprecyzowali, że José Ángel Sánchez zostaje w Realu Madryt i nadal będzie odgrywał kluczową rolę jako dyrektor generalny. Ewentualny nowy dyrektor sportowy funkcjonowałby więc obok niego, ale byłby mu podporządkowany i zajmowałby się stricte sprawami sportowymi.
To istotna różnica, bo – jak zwrócono uwagę w audycji – Real nie ma dziś klasycznego dyrektora sportowego, jakiego mają inne duże kluby. Historycznie za kadencji Florentino Péreza osoby odpowiadające za ten obszar miały formalne stanowiska, ale nie zawsze szła za nimi realna decyzyjność.
W przeszłości tę funkcją pełnili między innymi Pedja Mijatović oraz Jorge Valdano. Teraz temat wraca w momencie, gdy w Madrycie myślą już nie tylko o wzmocnieniach na konkretnych pozycjach, takich jak środek pola czy środek obrony, ale też o możliwym przemodelowaniu całej struktury sportowej klubu.
Komentarze (26)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się