Wczoraj informowaliśmy o tym, jak Joan Laporta nie wytrzymał ciśnienia i przed oficjalnym obiadem z działaczami Albacete po raz kolejny wyraził swoje żale na temat sędziowania pod Real Madryt. W nocnym programie El Larguero na antenie radia SER były hiszpański arbiter Iturralde González, który liczbowo jest najgorszym sędzią dla Królewskich w historii ich występów w Hiszpanii (bilans z nim to 30 wygranych Realu, 5 remisów i 14 porażek), skomentował wypowiedzi prezesa klubu, który jest bezpośrednio uwikłany w największy skandal korupcyjny w historii hiszpańskiego futbolu i któremu zarzuca się, że w latach 2001–2018 przelał 8,4 miliona euro wiceprzewodniczącemu Komitetu Technicznego Arbitrów, José Maríi Enríquezowi Negreirze. Przedstawiamy wypowiedzi Iturralde Gonzáleza.
– Laporta mówi, że sprzyja się klubowi? Atmosfera, z jaką mamy dziś do czynienia, jest dzięki temu, że między innymi on płacił wiceprzewodniczącym Komitetu Technicznego Arbitrów. Atmosfera, jaka panuje dziś w hiszpańskiej piłce i sędziowaniu, niedźwiedzia przysługa, którą wyrządził hiszpańskiemu sędziowaniu, między innymi, to dzięki niemu i łajdakowi Enriquezowi Negreirze.
– Kiedy (Laporta) mówi o sędziowaniu, to pierwsze, co powinien zrobić, to przeprosić hiszpański futbol, a w szczególności sędziów, za to, że zostawił nas w sytacji, w jakiej nas zostawił, on i pozostali prezesi, poprzez płacenie wiceprzewodniczącemu Komitetu Technicznego Arbitrów, panu Enriquezowi Negreirze, łajadkowi Enriquezowi Negreirze.
Komentarze (22)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się