Manu de Juan z dziennika AS przypomina, że 4 stycznia, w pierwszym meczu Realu Madryt w 2026 roku, Gonzalo strzelił trzy bramki przeciwko Betisowi na Bernabéu. Zaledwie 21 dni później, 25 stycznia, Endrick zrobił to samo w Lyonie na stadionie Metz, w swoim drugim meczu dla francuskiej drużyny. Kiedy rywalizowali ze sobą w szatni Realu, żaden z nich nie zdołał się wyróżnić. Osobno zaczęli zbierać argumenty w tej walce, po której nagrodą będzie miejsce w kadrze Realu Madryt w sezonie 2026/27.
Klub ze stolicy Hiszpanii już pracuje nad planowaniem przyszłej kampanii i raczej nie powtórzy sytuacji z trzema napastnikami w kadrze, jak to miało miejsce w tym sezonie. Mbappé nie jest typowym środkowym napastnikiem, ale jest najlepszą dziewiątką Realu Madryt, o czym świadczy jego 37 bramek zdobytych w obecnych rozgrywkach. Jest zawodnikiem przyzwyczajonym do grania we wszystkich meczach i rzadko odpoczywa, co sprawiło, że posiadanie dwóch jego zmienników w kadrze było zbędne. Poszkodowanym był Endrick: dostał mniej niż 100 minut w pierwszej części sezonu.
AS stwierdza, iż piłkarz ten zrozumiał, że najlepiej będzie opuścić klub, a Real zgodził się z jego opinią, dlatego uzgodniono wypożyczenie do Lyonu do końca sezonu, gwarantując mu sporo minut w Ligue 1. Takie rozwiązanie świetnie wpłynęło na Gonzalo i Endricka: Hiszpan strzelił pięć goli i zaliczył dwie asysty w styczniu, a Brazylijczyk zdobył cztery bramki i zaliczył jedno ostatnie podanie.
To korespondencyjna bitwa liczbowa rozgrywająca w odległości 918 kilometrów dzielących Bernabéu od Groupama Stadium w Lyonie. Nagrodą jest miejsce w przyszłej kadrze Realu Madryt, ponieważ klub nie zamierza powtarzać formuły z bieżącego sezonu i postawi tylko na jednego z nich w przyszłości. Latem ubiegłego roku wszystko wydawało się sprzyjać Endrickowi, ale okoliczności i liczby przemawiały za Gonzalo.
AS przypomina, że Brazylijczyk doznał kontuzji i nie zagrał na Klubowym Mundialu, na którym Hiszpan dał z siebie wszystko i został najlepszym strzelcem turnieju. Kontuzja Endricka wyłączyła go też z początku sezonu, co nie wpłynęło korzystnie na jego notowania, a Xabi Alonso zawsze wolał wpuszczać na murawę wychowanka klubu.
W tej sytuacji Endrick poszukał odejścia, ale na jego korzyść przemawia fakt, że Real Madryt zainwestował w niego ogromne pieniądze: zapłacił 35 milionów euro Palmeiras i możliwe, że wypłaci kolejne 25 milionów za osiągnięcie określonych celów, co daje potencjalną łączną kwotę w wysokości 60 milionów euro. Klub co do Brazylijczyka duże oczekiwania.
Komentarze (47)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się