The Athletic: Latem Real będzie chciał pozyskać środkowego pomocnika i stopera
Styczniowy kryzys wyników i kontuzje obnażyły braki kadrowe Realu Madryt, ale klub nie zdecydował się na żadne wzmocnienia. Jedynym ruchem zimą było wypożyczenie Endricka do Lyonu, a latem priorytetem mają być stoper i środkowy pomocnik.
Kees Smit. (fot. Getty Images)
Zimą władze Realu Madryt odmówiły wzmocnienia drużyny, mimo że zespół wyraźnie potrzebował uzupełnień. Ostatnim zimowym wzmocnieniem pierwszej drużyny był Brahim Díaz, sprowadzony z Manchesteru City w styczniu 2019 roku. Klub przekonuje, że o tej porze roku ceny są zawyżone, a nieliczne sensowne opcje okazują się zbyt drogie. Osoby decyzyjne w Realu uważają też, że skład jest wystarczająco dobry i kompletny, by walczyć o wszystkie trofea, nawet jeśli realnie w grze pozostały już tylko La Liga i Liga Mistrzów, opisuje Mario Cortegana z The Athletic.
Mimo że różni agenci nieustannie proponowali zawodników, Królewscy odrzucali wszystkie oferty. Klub nie pracował nad żadnym transferem. Latem Xabi Alonso również chciał kolejnych wzmocnień, mimo ponad 180 milionów euro wydanych na Álvaro Carrerasa, Deana Huijsena, Franco Mastantuono i Trenta Alexandra-Arnolda.
Panuje zgoda co do tego, że Real potrzebuje przynajmniej stopera oraz środkowego pomocnika. W środku obrony Antonio Rüdiger i Éder Militão zmagali się z nawracającymi urazami, na co z pewnością wpływa napięty kalendarz. Huijsen doznał dwóch urazów mięśniowych, a wychowanek Raúl Asencio od kilku tygodni gra z pękniętym piszczelem.
W środku pola brakuje kreatywności. Nie doszło do udanego przejścia od pokoleniowego duetu Luka Modrić i Toni Kroos. Jedno ze źródeł obecnych codziennie w Valdebebas w poprzednim sezonie powiedziało w styczniu The Athletic, że Real potrzebuje „prawego obrońcę, stopera, prawego skrzydłowego, a przede wszystkim środkowego pomocnika”. Alonso prosił o środkowego pomocnika już latem. Po zwolnieniu jednym z zarzutów ze strony jego otoczenia było to, że klub nie dał mu narzędzi potrzebnych do pełnego wdrożenia wizji gry, zauważa Mario Cortegana.
Ludzie na najwyższych szczeblach w klubie uważają, że obecnie drużyna jest na tyle silna, że z powodzeniem może walczyć o najwyższe cele. Arbeloa kilkakrotnie potwierdzał to na konferencjach prasowych. W klubowym otoczeniu słychać jednak głosy przeciwne, także od części osób związanych z szatnią oraz z najbliższego otoczenia wielu piłkarzy. Większość kibiców i komentatorów medialnych myśli podobnie.
Arbeloa na kilku konferencjach podkreślał, że jest bardzo zadowolony z kadry, co sugeruje brak aktywnego nacisku na nowe transfery. Jako trener z rezerw ma też powszechnie akceptowany, jeszcze mniejszy wpływ na transfery niż Ancelotti czy Alonso. Żaden z tych dwóch poprzednich szkoleniowców nie był w pełni usatysfakcjonowany składem.
Kto może przyjść latem?
Real monitoruje rynek pod kątem stoperów i pomocników w kontekście letnich ruchów. W środku pola ogromny podziw budzą Vitinha z Paris Saint-Germain oraz Enzo Fernández z Chelsea, ale z finansowego punktu widzenia uznaje się ich za niemal nieosiągalnych. Vitinha przedłużył w zeszłym roku kontrakt do 2029 roku i jest kluczową postacią francuskiego klubu, z którym Real nie utrzymuje dobrych relacji. Fernándezowi mogłaby odpowiadać wizja gry w Realu kiedyś w przyszłości, ale ma kontrakt do 2032 roku, a Chelsea nie chce sprzedaży.
Za kadencji Ancelottiego pojawił się temat Alexisa Mac Allistera. Choć nigdy nie przeanalizowano transferu w pełni, Real otrzymywał pozytywne sygnały z otoczenia piłkarza. 27-latek jest w klubie ceniony, a jego umowa na Anfield do 2028 roku mogłaby ułatwić transakcję, gdyby Real zdecydował się ruszyć po zawodnika. Wyróżnia się też nazwisko Nico Paza, który ma duże szanse na powrót latem. Takie stanowisko ma klub, a w piłkarskim środowisku dominuje podobne oczekiwanie, co sprawia, że potencjalni konkurenci wstrzymują zainteresowanie, widząc silną pozycję Realu. Królewscy mają możliwość odkupienia swojego wychowanka w czerwcu za około 9 milionów euro.
Bardzo dobre raporty dotyczą również Keesa Smita z AZ oraz Adama Whartona z Crystal Palace. Holenderski klub oczekuje za Smita około 60 milionów euro i udzielił agentowi Jorge Mendesowi pełnomocnictwa do negocjacji w jego imieniu. Obaj piłkarze przewijali się w rozmowach w Madrycie już latem, choć dziś to Smit wydaje się faworytem, zwraca uwagę Mario Cortegana.
Real wie również, że wkrótce trzeba będzie podjąć ostateczną decyzję w sprawie przyszłości Daniego Carvajala. Kontrakt kapitana wygasa w czerwcu, a wokół ewentualnego przedłużenia narastają wątpliwości. Gdyby 34-latek odszedł, prawa obrona wymagałaby wzmocnienia. Carvajal od powrotu po kontuzji na początku stycznia zagrał łącznie mniej niż 30 minut i uważa, że jest gotowy na większą liczbę minut na boisku.
Kto odszedł i kto może odejść latem?
Endrick odszedł na wypożyczenie do Lyonu, bez obowiązku ani opcji wykupu. Real wiąże z nim plany i nie rozumiał, dlaczego za kadencji Alonso grał tak mało. Dla napastnika priorytetem pozostaje sukces na Bernabéu, jednak chce też realnej szansy na pokazanie jakości, dlatego latem jego agenci przeanalizują sytuację.
Fran García, który ma kontrakt do 2027 roku, a dziś jest dopiero czwartym wyborem na swojej pozycji, również może odejść. 26-latek chciał w styczniu wypożyczenia do Bournemouth, ale Real zablokował ten ruch. Podobnie wygląda sytuacja 29-letniego Daniego Ceballosa, który dopuszczał odejście w styczniu, gdyby Real Betis złożył ofertę. Pomocnik w dwóch ostatnich letnich oknach prosił o zgodę na odejście i oczekuje się powrotu tego tematu. Betis jest jego preferowanym kierunkiem, jednak żaden klub nie potrafił spełnić oczekiwań finansowych Realu i udźwignąć pensji piłkarza (około 4,5 miliona euro rocznie).
David Alaba ma odejść po wygaśnięciu kontraktu z końcem czerwca, ponieważ klub nie planuje proponować mu nowej umowy.
Odejścia mogłyby pomóc finansowo przy kupnie nowych piłkarze, jednak w klubie dominuje pesymizm, a argument brzmi: nikt, kto ma ważny kontrakt, nie chce odchodzić, podsumowuje Mario Cortegana.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze