Marcelo cz.2: Nie zamieniłbym swoich pięciu Lig Mistrzów na jeden mundial
Iker Casillas od kilku miesięcy na swoim kanale YouTube prowadzi cykl programów pod nazwą: Bajo los Palos (Między Słupkami). Na początku grudnia gościem byłego kapitana Realu Madryt był Marcelo. Poniżej przedstawiamy drugą część rozmowy z Brazylijczykiem.
Marcelo i Iker Casillas. (fot. X)
Pierwsza część rozmowy z Marcelo
(…)
A Rodrygo? Bardzo lubię tego chłopaka
Dla mnie to crack. To typowy Brazylijczyk, który nie potrzebuje trenować, nie potrzebuje nic robić i ma wszystko pod kontrolą. Z tego, co widziałem, ostatnio nie gra za wiele, nie? Ale nie wiem, w Realu Madryt musisz też mieć dużo szczęścia, musisz dobrze robić wiele rzeczy, mieć trenera, który w ciebie wierzy. Jest wiele czynników. Dla mnie Rodrygo to zawodnik na poziomie topowym, wszyscy to widzieliśmy. Ale taki jest futbol – jednego dnia masz się dobrze i grasz, masz się dobrze i nie grasz, masz się kiepsko i grasz, i tak dalej… Tak to jest.
Co pamiętasz z finału Igrzysk olimpijskich w 2012 roku?
Finał olimpiady? Ach, tak, prawda. Nie pamiętałem. Z Meksykiem.
Jestem tutaj po to, aby ci o tym przypominać.
Same gówna, tak? (śmiech)
Słuchaj, wszyscy znają Marcelo, który wygrywał tytuły, ale chciałbym, żeby ludzie dowiedzieli się, jak to jest przegrać olimpiadę.
To był mój drugi raz z reprezentacją olimpijską i prawda jest taka, że to coś innego. Ty wyjechałeś na jakąś olimpiadę?
Nie, nie miałem tego szczęścia, dlatego chciałbym posłuchać.
Ja mam dwa medale – jeden brązowy, a drugi srebrny i są one dla mnie bardzo, bardzo szczególne. I chociaż nie zdobyłem złota, to jest to dla mnie niesamowite, to coś szalonego. W finale przegraliśmy z Meksykiem, mieliśmy wszystko pod kontrolą, mieliśmy bardzo, bardzo dobrą drużynę. Mieliśmy Hulka, mieliśmy Neymara, mieliśmy wielki skład. Ale taki jest futbol. Ale czułem się tak, jakbym szedł na wojnę ze swoją reprezentacją, wiesz? Bez wielkich sponsorów, jedząc posiłki ze wszystkimi ludźmi. To była dla mnie piękna rzeczywistość do przeżycia.
Z czego wynikało i w ogóle dlaczego w pewnym momencie postanowiłeś zapuścić włosy? (obaj się śmieją) Zaskocz mnie, ponieważ nikt tego nie rozumiał. Dlaczego?
Dobra, to bardzo proste. Gdy przyszedłem, to był Robinho, nie? Robinho miał krótkie włosy tak jak ja.
I był ładniejszy od ciebie. (śmiech)
Tak, tak. Ja jestem bardzo brzydki. Zawsze byłem brzydki. Ale ludzie bardzo często nas mylili. W tamtych czasach nie było jeszcze za bardzo mediów społecznościowych. Twarz jakiegoś piłkarza mogłeś zobaczyć tylko w telewizji lub w gazecie. Więc mniej się widziało, nie? I gdy chodziłem w czapce, to ludzie nas mylili: „Robinho Robinho”. Nie, ja nie jestem Robinho. Powiedziałem wtedy sobie, że zapuszczę włosy.
I tyle?
Tak, to o to chodziło.
Później zrobiłeś sobie jakieś dredy czy coś w tym stylu, nie? Układałeś sobie włosy w taki sposób… (pokazuje zaczesywanie do tyłu)
(śmiech) Tak, tak. W Brazylii. Ale zrobiłem to tylko raz. Bardzo to bolało i miałem twarz jak jakiś okropny szczur. (śmiech)
Wróćmy do Brazylii, ponieważ coś mi się przypomniało. Jak myślisz, co osiągnie na tym mundialu Brazylia z Ancelottim?
Ancelotti to trener, który wygrał bardzo dużo, ma duże doświadczenie. Myślę, że to może być bardzo ważny czynnik dla reprezentacji, ale jak już mówiłem wcześniej – wszyscy w reprezentacji muszą mieć ten sam cel. Jest jeszcze jeden problem – Hiszpania top, top, Francja bardzo top, Portugalia, Argentyna, która jest aktualnym mistrzem. Będzie trudno, co?
Tak, tak. Widzę to wszystko bardzo wyrównane.
Tak, jest sześć reprezentacji, które dobrze wyglądają, ale zawsze jest jakaś jedna reprezentacja… Maroko również bardzo dobrze wygląda.
Tak.
Zawsze jest jakaś reprezentacja, która… Jak to się mówi?
Niespodzianka.
Niespodzianka, tak. I zobaczymy. Ale Brazylia możliwe że… Cholera, ale mnie to wkurza, ale zazdrość… (śmiech i wskazuje na replikę pucharu świata)
Tak, jest piękny. (śmiech)
Ładny.
Więc może zamieniłbyś za ten puchar coś, co osiągnąłeś w swojej karierze? (śmiech)
Tak, coś bym zamienił, coś bym zamienił.
Zamienibyś swoje pięć Lig Mistrzów na jeden mundial?
Nie, nie zamieniłbym. Pięciu bym nie zamienił, ale cztery… (śmiech)
Zawsze mówię to samo – posiadanie tego pucharu to jest przewaga absolutna.
O co to miałem teraz zapytać? Nie pamiętam. Kurde, miałem dobre pytanie, uciekło mi z głowy. To już ten wiek, on nie przebacza. Jedziesz do Brazylii oglądać mundial?
Na mundial, tak. Teraz jak mam więcej czasu i mogę robić więcej rzeczy…
Więcej czasu? Ja cię widzę wszędzie – działasz jako streamer, jesteś w Kings League, School FC. Jesteś we wszystkim, chłopie.
Tak, ale jest tak właśnie dlatego, że mam czas. Grając w piłkę, nie da się tego robić.
W temacie School FC – jesteś bardziej za inwestowaniem zarobionych pieniędzy czy za ich oszczędzaniem? Innymi słowy – to, co zarobiłeś, chciałbyś zainwestować w jakąś rzecz, w jakiś projekt czy chcesz oszczędzać?
Nie, lubię inwestować, ale na spokojnie. Lubię robić nowe rzeczy.
Kto cię ściągnął do Kings League? Kto cię przekonał?
Nie, ja po prostu chciałem zacząć coś innego, a ten temat to jest win-win, nie? Myślę, że Kings League dużo zyskuje na tym, że tam jestem i tak samo ja zyskuję… Myślę, że gdy gram ja, to na tym zyskują. To ostatnie nagranie na Instagramie miało 100 milionów wyświetleń. To szaleństwo. I tyle, ja to po prostu lubię. Mam wielu przyjaciół, którzy grali w futsal.
Rozmawiałem z Piqué i powtarzałem mu to 20000 razy – dlaczego, do cholery, nie ściągniesz Kings League do Madrytu? Kings League w Madrycie byłoby bombą. I gość mówi, że nie wie, że jest w trakcie negocjacji. Mówię mu, chłopie, podejmij decyzję i ściągnij to tutaj. Tutaj byłoby dużo lepiej niż w jakimkolwiek innym miejscu.
Tak, dużo lepiej. I tu jest centrum wszystkiego, dużo łatwiej byłoby dotrzeć z innych miejsc. Dobra, Piqué, do Madrytu. Dawaj.
Tak, powiedz mu coś, bo to tragedia.
Tatuaż z czaszką. Znam cię i wiem, że masz go od dziecka.
Tak, od dziecka. (śmiech)
Tak, odkąd byłeś niemowlakiem. Gdy miałem jeszcze na tyle silny głos, aby na ciebie krzyknąć, abyś podszedł.
Matko, jak on na mnie krzyczał: „Marcelo!”. A pamiętasz Capello, gdy przejmowałem piłkę? „Marcelo, dokąd biegniesz?!”.
Coś jeszcze o Capello? Musisz coś jeszcze opowiedzieć o Capello.
Tak, jest jedna dobra historia. Prawie w ogóle mnie nie wystawiał do gry, nie? Oczywiście ja byłem zachwycony tym życiem, ale chciałem grać więcej. W ostatnim meczu, gdy gole strzelili Reyes i Diarra. Wygraliśmy, ale przegrywaliśmy i musieliśmy to odrobić. Cholera, wszystkie mecze w tej lidze takie były. (śmiech) Miałem przy sobie dużą butelkę wody i powiedziałem sobie, że jak będzie ostatni gwizdek, to podejdę do niego od tyłu i go całego obleję wodą.
I to jest na nagraniach, tak? (śmiech)
Tak, jest. I myślę, że on nie wie, że to byłem ja. Był wkurzony i całego go oblałem.
Zawsze wkurzony, zawsze. (śmiech) Poza tym potrafił być również śmieszny, ponieważ siedzisz z nim i nagle zaczyna ci opowiadać o tym, jak drop zwyczajny migruje do Australii. I normalnie tłumaczy, jak drop zwyczajny migruje. Później mówi, że słońce wychodzi… Gość wiedział wszystko o wszystkim, o obrazach, o wszystkim. Niezły fenomen, Fabio.
Posłuchaj, skąd nagle ta decyzja, aby pójść w kierunku świata streamerów, tego równoległego świata obok nas?
Nie, tu nie chodzi o bycie streamerem. Ja po prostu uważam, że my również powinniśmy się trochę przekierunkować, nie? Przez wiele lat graliśmy w piłkę, mieliśmy rutynę, rutynę, rutynę. Chcę wejść w to, w czym się będę czuł dobrze. Lubię tematy związane z modą, lubię podróżować i poznawać kulturę innych krajów. Ja nie jestem streamerem, ale lubię futbol, a futbol jest z tym związany. Ale to nie będzie coś, w czym będę już na zawsze.
Ale ty jesteś w tym na bieżąco, dużo cię w tym, nie? Ponieważ ja również mocno zacząłem, ale później trochę się uspokoiłem.
Ponieważ to również wymaga dużo czasu. Ja mam swojego trenera, który jest ze wszystkim na bieżąco, ale też nie będę się temu poświęcał na 100%, ponieważ mam do zrobienia wiele innych rzeczy.
Dalej grasz w… (gest grania na padzie)
Tak.
Dużo? Razem z synami?
Dużo. Nawet teraz przed wyjściem, gdy młody nie ma szkoły, rozegraliśmy jeden mecz.
Ty jako ojciec chłopaka, który wchodzi w świat piłki nożnej, jakie dajesz mu wskazówki?
O futbolu rozmawiam z nim bardzo mało. Mówię malutkie rzeczy, jak na przykład takie, aby przyjmował w piłkę w taki, a nie inny sposób. Takie szczegóły. Ale Enzo jest bardzo odpowiedzialny, ten starszy. Młodszy jest jeszcze mały, ma dopiero dziesięć lat. Ale starszy w temacie tego, że jest moim synem, wszystko związane z Instagramem, nagraniami i tego typu rzeczami… On jest bardzo skoncentrowany, bardzo spokojny. I wskazówki, jakie mu daję, to jakieś podstawowe rzeczy, ponieważ jest dobrze wychowany, w szkole radzi sobie fenomenalnie, dziesięć na dziesięć. I to się dla mnie liczy.
Gdy widziałeś, jak zaczynał grać w piłkę i naprawdę rozpoczynał swoją karierę… Zobaczymy, jak daleko zajdzie, bo to oczywiście jest bardzo skomplikowane i trudne, ale gdy widzisz go w Lidze Młodzieżowej UEFA w Realu Madryt i nawet w kategoriach młodzieżowych reprezentacji Hiszpanii, to jako Brazylijczyk nie odczuwasz trochę tego…
Tak, jest to poczucie, ponieważ całe moje życie w kategoriach młodzieżowych spędziłem w Brazylii. Ale Enzo urodził się w Hiszpanii, tu jest całe jego życie. On uwielbia Brazylię, uwielbia Rio de Janeiro, gdy tam jedzie, to nakłada koszulkę Fluminense, chodzi na plażę, je tamtejsze dania. To jasne, że jest Brazylijczykiem, ale urodził się tutaj, tutaj ma wszystko i reprezentacja Hiszpanii zachowywała się wobec nas w topowy sposób. Dzwonili do nas, wytłumaczyli cały projekt i to jest dla mnie najważniejsze. Niech on się czuje szczęśliwy, niech się czuje komfortowo w momencie podejmowania decyzji, ale decyzja ta należy do niego. Reprezentacja się z nami skontaktowała, wszystko wyjaśniła i on postanowił. Ale nie wiem, może jak będzie starszy, to sam tutaj przyjdzie, aby wszystko wytłumaczyć.
Tak jak zrobiłeś to ty.
Dokładnie.
Po Cafu i Roberto Carlosie (śmiech Marcelo) był pewien Marcelo. Jak myślisz, dlaczego… Bo ja uważam, że trochę to się zastopowało. Nie widzę obecnie w Brazylii takich bocznych obrońców, jakimi byliście wy.
Uważam, że przyjście Roberto Carlosa do reprezentacji w pewien sposób to wszystko zrewolucjonizowało, ponieważ on był fenomenem fizycznym, ten jego strzał, inteligencja, wszystko perfekcyjne. Z Cafu tak samo – siła, jaką miał Cafu, te szaleństwa, jakie robił na boisku biegając cały czas w tę i z powrotem. Myślę, że tego wszystkiego przy ich jakości już nie zobaczymy. A później przyszliśmy ja i Dani Alves, którzy byliśmy bardziej…
Tak, Dani Alves również, przepraszam.
Którzy byliśmy bardziej z futsalu, robiliśmy nieco inne rzeczy.
Samba.
Rzeczy, których ludzie nie przywykli oglądać w wykonaniu bocznego obrońcy – siatka, przerzucenie piłki nad rywalem. Ja tego wcześniej nie widziałem. Pochodzę z futsalu, więc dla mnie siatka czy przerzucenie piłki jest lepsze niż bronienie, jest piękniejsze niż strzelenie gola. I zawsze starałem się to robić. Teraz trudno jest znaleźć bocznego obrońcę, który robiłby takie rzeczy. Oczywiście w futbolu są obecnie dobrzy, którzy nie są Brazylijczykami. Nuno Mendes, który jest bardzo dobry, uwielbiam go. Alphonso Davies również. Jest ich kilku. Ale z tym czuciem piłki jak Roberto czy Cafu myślę, że nie ma nikogo. To niemożliwe.
Chcę teraz przejść do bloku z FC26. Mam tutaj twoją kartę zawodnika. Ja w tym nie siedzę, ponieważ mój czas już minął, ale chciałbym, abyś na to spojrzał i powiedział, czy zgadzasz się z wartościami, jakie ci przypisano. I powiedz mi, co o tym myślisz, ponieważ ja spojrzałem u siebie i to dla mnie niewiarygodne, że taki gość jak ja ma takie wartości, a inni mają 91. Nie wiem, czy chcieli mnie tym wkurzyć… Daję ci to teraz i chcę wiedzieć, czy się z tym zgadzasz. (podaje kartę zawodnika)
(śmiech) Widziałem innych z wyższymi wynikami. Nie podoba mi się to.
Ale możesz narzekać, ja im narzekałem.
Co to jest pack? Pack completo?
To jest średnia, masz 89.
89? Powinienem mieć trochę więcej.
Zobacz, ja przy szybkości mam 59. A ja jestem bardzo szybki. Na bramce byłem jak welociraptor. A wyjścia mam na 90, a one były dużo gorsze. Ten, kto to robił, robił to przy zgaszonym świetle. Albo się nie zna.
Albo jest za Barçą. Pack 88. Nie wiem, nie wiem, jak jest u innych. Strzały, strzały, tak? 70. Kurde, zdobywałem dużo bramek jak na obrońcę. (ktoś podpowiada zza kulis) A, to pierwsze to było pace, pace. Mówiłem, że pack completo. (śmiech). Dobra, zobacz – pace, strzały, podania, drybling, obrona i warunki fizyczne.
Dobra, powiem ci z mojego punktu widzenia. Czyli to pierwsze… Co to było?
Pace, czyli coś jak szybkość. Cholera, z piłką byłem szybszy niż bez piłki.
Jesteś szybki, tu się zgadzam.
Czyli jest dobrze, mam 88.
Strzały? Ty masz dobry strzał.
I 70 to źle czy dobrze?
Źle. Powinieneś mieć przynajmniej 80.
Kto to robił?
No mówię ci – ktoś to robił przy zgaszonym świetle. Podania.
Podania 87. Dla mnie dobrze. Nie byłem w tym crackiem, ale było dobrze.
Drybling, tak? Drybling wygląda dobrze, ponieważ zawsze lubiłeś robić te triki i głupoty, które robiłeś.
84 w obronie. Tutaj się pomylili. Powinni mi zabrać z obrony i przenieść więcej do strzałów. 84 w obronie…
I ostatnie było? Warunki fizyczne.
I tutaj 77. Tutaj jest dobrze. (obaj się śmieją) Ogólnie nie narzekam, czepiam się tylko strzałów. Ponieważ 70… 70 to tak jakbym…
Widziałem jak strzelałeś prawdziwe golazos.
Tak – i prawą, i lewą nogą.
Czasami piłka szła w trybuny, ale były też golazos.
Tak, na trybuny jak ja u Capello. (śmiech) Ale ten ogólny wynik powinien być 90, nie?
Tak, myślę, że tak. Ja mam 90. Mi się to nie podoba – narzekałem im na ten temat, ale mnie nie słuchają.
Ale jesteś tam piękny na tym zdjęciu. (śmiech) Pamiętasz jak miałem te włosy do tyłu, uwielbiałem to.
Tak, jak szczurek. (śmiech)
Zadam ci jeszcze jedno pytanie. Wiesz, że w świecie FC jesteś w historycznej jedenastce? Mam tutaj wypisaną całą drużynę. Carvajal, Cannavaro, Fernando Hierro, Roberto Carlos, Makélélé, Bellingham, Kroos, Zinédine Zidane, Raúl, Mbappé, Courtois, Marcelo, Figo, Beckham, Bale, Puskás, Hugo Sánchez, Ronaldo i Butragueño. Jaką drużynę byś z nich stworzył?
Z tych wszystkich zawodników?
Tak. Kto na bramce? Możesz powiedzieć Courtois i kropka. Nie ma dla mnie znaczenia. Casillas czy Courtois?
Ty, Iker. I nie dlatego, że teraz tutaj jestem. Ale uwielbiam Courtois, kocham cię. (pokazuje serduszko do kamery)
Bo Courtois to fenomen. Jak ludzie pytają mnie, czy Courtois, czy….
Courtois jest top, top, top. Ale ja jestem starszy i widziałem ciebie w akcji, w telewizji. Będę za Ikerem, za San Ikerem.
To przechodzimy do obrony. Carvajal, Cannavaro, Hierro, Roberto Carlos… I tyle? Nie ma więcej.
Więc na prawej obronie Carvajal. Cannavaro, Hierro i Roberto… Bo nie ma więcej. (śmiech)
Później masz Makélélé, Bellinghama, Zidane’a, Kroosa… A nie, też tutaj jesteś.
Ale ja jestem poza składem.
Marcelo też tutaj jest.
Tak, ale ja zostaję na ławce. Rozgrzewam się.
Więc wystawiasz Casillasa, Carvajala, Cannavaro, Hierro i Roberto Carlosa. W pomocy masz do wyboru Beckhama, Figo, Kroosa, Bellinghama i Makélélé.
Ja wystawiłbym Bellinghama, Toniego Kroosa i… Beckhama.
I z przodu masz napastników – Hugo Sáncheza, Ronaldo Nazário, Butragueño, Raúla, Cristiano i Mbappé.
Ile miejsc mi zostało?
Trzy.
Cristiano, Mbappé i… Raúl.
Dobra, niezła drużyna.
Ja nigdy nie widziałem Butragueño w akcji, ale mówili mi, że był naprawdę top.
Kto za naszych czasów najwięcej grał w FC?
Ci najmłodsi. Higuaín, Marcelo i na przykład Garay.
No tak, Garay. Garay siedział przy tym cały dzień.
Powoli kończymy.
Już?
Ale poczekaj, zadam ci jeszcze kilka pytań, które sobie przygotowałem. Dobra – jak chciałbyś zostać zapamiętany za dziesięć lat?
Myślę, że jako szczęśliwy człowiek, który robił wszystko, co możliwe, aby pomagać innym. Jako szczęśliwy człowiek, który cieszył się życiem. Który nigdy nie rezygnował z dalszych prób i robienia dobrych rzeczy. Który ryzykował, aby czuć się dobrze… Wytłumaczę to na przykładzie – jako obrońca dryblowałem, ryzykowałem, ale jak już wyszło, to było to w cholerę dobre.
Jaką radę dałbyś chłopakowi, który teraz zaczyna być bocznym obrońcą?
Żeby schodził do środka, ponieważ będzie bliżej bramki. Jeśli zostajesz na boku, to… (obaj się śmieją) Nie, aby być bocznym obrońcą, to przede wszystkim musisz bronić – coś, co dla mnie nie było na pierwszym miejscu. Ale niech przechodzi coraz bardziej do ataku, ponieważ boczny musi oczywiście bronić, ale musisz częściej angażować się do ataku, schodzić do środka… Ponieważ boczny obrońca nie musi tylko dośrodkowywać na napastników. Gdy schodzisz do środka, to drzwi zaczynają się otwierać, ponieważ tworzysz większą przestrzeń i jesteś bliżej bramki. I musisz też dobrze trenować prawą nogę. Gdy nie masz innego wyjścia, to wychodzisz ze wszystkiego prawą nogą – możesz uderzyć na bramkę, możesz zmienić stronę, trochę zejść do środka.
Zdobywałeś ładne bramki prawą nogą, nie?
Tak. Ponieważ rywale się wtedy rozchodzą i masz przed sobą dużą bramkę.
Jeśli miałbyś zachować tylko jedno wspomnienie, to co by to było?
W piłce nożnej, podczas mojej kariery?
Tak.
Finał Ligi Mistrzów, gdy podniosłem puchar. To było… Gdy oglądałem wasze zdjęcia z Sergio. Z Sergio później, ale gdy widziałem twoje zdjęcie z tym pucharem… I zawsze chciałem to zrobić. Chociaż Sergio zabierał mnie na Cibeles, razem wieszaliśmy szalik i tak dalej. To szaleństwo, ludzie nie wiedzą, jak to jest…
I mając obok Sergio. (obaj się śmieją) To ciekawe. Zawsze jak podnosiłem puchar mając u boku Sergio, to myślę, że trzymałem go nie dłużej niż dziesięć sekund. Już za chwilę jest obok mnie, żeby mi go zabrać i samemu potrzymać.
(śmiech) Tak, tak i pamiętam przy jednej Lidze Mistrzów. Podbiega do mnie i podaje mi telefon na uchwycie do selfie. Ja wszystko nagrywam… I później nigdy nie widziałem tego nagrania. Sergio, gdzie jest to nagranie?
Ale to egocentryk. (śmiech)
Gdybyś miał odbyć długą podróż samochodem, jak na przykład Route 66, to kogo z byłych kolegów z drużyny byś ze sobą zabrał?
Kogo bym zabrał? (cisza) Poczekaj, zastanawiam się. Pojechałbym z Ruudem van Nistelrooyem. Tak, uwielbiałem go. Byłoby fajnie, tak.
A kogo byś na pewno nie zabrał?
Kogo nie? Carvajala. Matko, jaki to choleryk. On pobiłby się z ludźmi na ulicy. (obaj się śmieją)
A którego trenera byś zabrał?
Trenera?
Zizou?
Tak, Zizou.
A którego nie? Czekaj, już wiem. (obaj się śmieją) Mogę powiedzieć? Capello.
Capello. (obaj się śmieją) Nie, wszyscy trenerzy byli topowi, ale Capello… Capello był… (macha ręką jak do bicia)
Dobrze, bardzo ci dziękuję.
Posłuchaj, Carva. Nie bierz tego do siebie, jesteś dobrym człowiekiem, ale myślę, że dużo czasu obok ciebie – to byłoby skomplikowane. (śmiech)
On też się starzeje.
On był stary już w wieku 22 lat. (śmiech)
Dobra, krótkie i śmieszne pytania. Najśmieszniejsza osoba w Realu Madryt?
Najśmieszniejszy? Luka Modrić.
Naprawdę?
O, matko. On nie chce być śmieszny, ale wszystko to, co robi… (śmiech) Bardzo się przy nim śmiałem.
A najpoważniejsza?
Najpoważniejsza? Raúl.
Kto najbardziej cię zaskakiwał na treningach?
O tym już mówiłem – Isco i Luka Modrić. Oni robili z piłką takie rzeczy, które dla mnie były niemożliwe.
Kto najgorzej tańczył?
Ty. (obaj się śmieją) Matko, jaki sztywniak.
Trener, który najlepiej cię rozumiał.
Zizou. Zizou i Ancelotti, ale Zizou był jak: „Marcelin, ty graj swoje, od bronienia jest Casemiro, ty się tym baw”. (śmiech) Ach, Zizou.
Najlepsza asysta w twoim wykonaniu, o której niewielu pamięta.
Była jedna z Liverpoolem do Karima Benzemy na Bernabéu. Była ładna. Karim musiał tylko dostawić głowę.
Kolega, który najlepiej cię znał.
W pewnym momencie Roberto. Nie spędziliśmy ze sobą zbyt dużo czasu, ale bardzo mi pomagał, więc też dobrze mnie poznał. Ale ogólnie myślę, że Casemiro, który rozumiał mnie na i poza boiskiem. Na boisku dużo lepiej się rozumiałem z Sergio, ponieważ bardzo mi pomagał. Ale tak, Casemiro.
Najtrudniejszy mecz w twoim życiu.
0:5 na Camp Nou. Cholera, Iker, w ogóle nie widzieliśmy piłki.
Nie, nic nie widzieliśmy. Mieliśmy zasłonięte zasłony.
(śmiech) Matko, sam siebie pytałem, o co tutaj chodzi. Xavi, Iniesta, Pedro, wszyscy.
Cóż, przyszło nam grać z najlepszą Barçą w historii.
Ale Pedro. Wiele osób nie pamięta o Pedro. Iniesta, Xavi, Messi, wszyscy z tamtych czasów. Henry.
Wielka drużyna. Trzeba to powiedzieć.
Dobra, Marcelito, dziękuję za przyjście. Mam nadzieję, że dobrze się bawiłeś. O wszystkim trochę porozmawialiśmy. Dam ci mały prezent, abyś miał pamiątkę. Na pewno masz jakieś moje koszulki, moje rękawice…
Mam jedną koszulkę… (otwiera pudełko z rękawicami) Ale ładne. Mogę wyjąć? W tych nie broniłeś, nie?
W tych nic bym teraz nie obronił. Ja lubię te stare rękawice.
Podobają mi się, ale wiesz, co mi się podoba najbardziej? To zdjęcie, na którym robisz ten gest jak młody chłopak. (pokazuje palcami) Bardzo dziękuję. To był przyjemny czas. Gdy zechcesz, mogę przyjść ponownie.
Jestem przekonany, że ty również w którymś momencie odpalisz taki podcast i zaczniesz przeprowadzać wywiady z innymi.
Tak, lubię rozmawiać. Ty również. Bardzo dziękuję. To była przyjemność. Dziękuję również za te wszystkie lata, gdy się na mnie darłeś, ponieważ bez tego… (śmiech)
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze