Doradca Laporty: Real też stosuje dźwignie, ale tam nikt nie chce o tym mówić
Enric Masip to członek komisji sportowej Barcelony, doradca prezesa Barcelony oraz jego przyjaciel. Przedstawiamy jego wypowiedzi z programu Sólo para Culés tworzonego przez Chiringuito.
Enric Masip. (fot. Getty Images)
– Camp Nou będzie robić większe wrażenie niż Bernabéu? Trzeba przyznać, że Bernabéu robi wrażenie, bo to świetny stadion. Ludziom może podobać się mniej lub więcej, ale prawda jest taka, że stworzyli bardzo, bardzo piękny stadion. Piękny w środku, bo na zewnątrz to temat gustów. Mnie tak bardzo się nie podoba, ale nie chodzi o stawianie kogoś w złym świetle, bo każdy widzi swoje. Ja widziałem jednak, czym od środka i na zewnątrz będzie Camp Nou. Wizualnie Camp Nou podoba mi się bardziej, ale też przypuszczam, że przemawia przeze mnie egoistyczna część będąca za Barceloną, ale widzę tu strukturę, która podoba mi się bardziej i bardziej chcę tu przychodzić. Nie wchodząc też za bardzo w porównania, Camp Nou będzie wpuszczać 105 tysięcy osób.
– W Madrycie mówią, że Barcelona działa dzięki dźwigniom i wyprzedawaniu majątku? To jest zupełnie co innego. Jedną rzeczą są dźwignie, a inną jest majątek. W rzeczywistości dźwignie są wykorzystywane przez wiele osób, a fakt jest taki, że są też takie dźwignie, które stosuje również Real Madryt. Rzecz w tym, że tam nikt nie chce mówić o dźwigniach i wtedy mówi się raczej o zdolności Madrytu do generowania. Natomiast w przypadku Barçy mówi się o dźwigniach. Ale w gruncie rzeczy są to aktywa, które klub posiada i które służą do tego, aby móc robić określone rzeczy. A co zrobiono z tymi dźwigniami w Barcelonie? Otóż między innymi w sezonie 2022/23 udało się zbudować kadrę, do której w tamtym momencie trudności zakontraktowano sześciu zawodników, co pozwoliło wygrać tamtą ligę z Xavim. To znaczy, istnieje proces, w którym budujesz klub i napotykasz zespół taki jak ten, który mieliśmy my, czyli z dużą jakością pod względem nazwisk, ale zespół wiekowy i z kontraktami, które, prawdę mówiąc, były przestarzałe. Wtedy w rzeczywistości nie mogłeś rywalizować z drużynami z absolutnej czołówki. Tego nie da się zrobić z dnia na dzień. Nie jest tak, że mówisz: „No dobrze, tych dziesięciu wyrzucam i wstawiam dziesięciu innych”. To tak nie działa, bo poza tym są to kontrakty ludzi, których kibice uważają za idoli i wtedy bardzo trudno jest tym zarządzać. Dlatego przeszliśmy drogę, która trwa cztery i pół roku, a przy tym wygraliśmy ligę w sezonie 2022/23, której nikt nie mógł się nawet spodziewać, bo myślałbyś, że przez cztery czy pięć lat nie będziesz miał drużyny zdolnej zacząć wygrywać. Jednak udało się w 2022/23. Ludzie bardzo szybko zapominają o takim procesie. A potem zeszłoroczny sezon, który w rzeczywistości był już sezonem wspaniałym, bardzo błyskotliwym pod względem gry i sposobu wygrywania. Zabrakło tylko wisienki na torcie w postaci awansu do finału Ligi Mistrzów, ale myślę, że nam na to nie pozwolono, taka jest prawda, ale był to sezon, w którym wszyscy czuli dumę. I był to również jeden z celów prezesa: odzyskać entuzjazm. Powiedział: „Trzeba odzyskać radość i zapał barcelonismo”. I to udało się już na starcie, bo w sezonie 2022/23 wygrałeś ligę z Realem Madryt, który w tamtym momencie był po swoich sukcesach, wygrywał Ligi Mistrzów w poprzednich latach i takie tam. Uważam, że to, czego dokonano, ma wielką wartość.
– W Madrycie byłoby łatwiej o budowę takiego stadionu? Już w poprzedniej rozmowie z tobą podkreśliłem, że na przykład na Bernabéu – żeby podać przykład klubu podobnego do naszego – zawsze pracowano na trzy zmiany, a Barça miała dwie zmiany, a trzecią zmianę udało się uzyskać tylko przez kilka miesięcy. To oczywiście oznacza, że każdego dnia zaliczasz duże opóźnienie, bo zakończenie prac o 20:00 to nie to samo, co zakończenie ich o 24:00. To są kolejne godziny i godziny pracy, które przekształcają się w utracone dni i na końcu w miesiące. Tak to jednak działa i nie dało się z tym walczyć. Ale prawda jest taka, że to kosztowało nas więcej niż innych.
– Jak zarządzać szatnią, patrząc na kryzys taki jak w Realu Madryt? Chodzi o to, że nie ma tu żadnej instrukcji. Xabi Alonso zaliczył znakomity sezon w Bayerze Leverkusen. Wygrał ligę i uważam, że jest dobrym trenerem. Wszystkie początki w wielkich klubach są trudne i prawda jest taka, że oczywiście trenowanie Barçy albo trenowanie Realu Madryt to coś bardzo złożonego. To nie polega tylko na tym, żeby tam wejść, zarządzać i prowadzić treningi, lecz wokół tego wszystkiego istnieje ogromna presja medialna. Zawodnicy, którzy tam są, to same gwiazdy, więc rzeczywiście bywa tak, że kiedy drużyna jest po zwycięstwach, to czasem jest nią jeszcze trudniej zarządzać. Zarządzanie to jeden z kluczowych aspektów profesjonalnego sportu. Musisz potrafić kierować, motywować czy karać. A to wszystko zawsze w sposób, który zawodnik zaakceptuje pod względem twojego liderowania i przywództwa. Tu na razie Flick sobie z tym radzi.
– Co zrobić z takimi słowami, jak te Yamala, że Real kradnie? Mogę mówić o nas, a nie o innych. To prawda, że tu jest to instytucja, w której każdy ma swoją rolę. Rolę, która obejmuje w pewnym stopniu całą szatnię, oczywiście pełni Flick, a rolę, która obejmuje całą część sportową, przede wszystkim pełni Deco, wspierany przez Bojana. Ta część jest trochę… No cóż, powiedzmy, jego „działką” jest wpływanie czy doradzanie. Nie trzeba przy tym od razu kogoś besztać. Chodzi raczej o to, żeby doradzić i powiedzieć: „Hej, uważaj na to, zwróć uwagę na tamto”. Młodzi zawodnicy czasem mogą popełniać błędy, tak jak wszyscy popełnialiśmy błędy. My jako doświadczeni i starsi też się mylimy, więc jak młodzi mają się nie mylić? Myślę, że właśnie w tym tkwi wartość dodatkowa: w tym, że potrafisz przekazać tej osobie wskazówki, nie krzycząc na nią i nie pozostawiając jej w kompletnym niezrozumieniu, ale też nie przechodząc obojętnie czy nie mówiąc nic. Klucz do zarządzania polega na tym, żeby wiedzieć, kiedy i gdzie masz się włączyć oraz umieć przekazać to, co chcesz przekazać. Myślę, że musisz to robić pomimo trudności, które to ze sobą niesie, bo nikt nie powie, że jest łatwo ani że nigdy nie pojawią się problemy, bo się pojawiają.
– Ataki Realu w sprawie Negreiry? W sprawie słów z Madrytu, prawda jest taka, że prezes już złożył oświadczenia i odpowiedział, co miał odpowiedzieć. Jest jedna prawda: za każdym razem, gdy coś się dzieje… Prezes nazywa to „gumą do żucia”, że próbują ją rozciągać, żeby zobaczyć, dokąd mogą to doprowadzić, prawda? Bo czasami jest tak, że ktoś ma strategię, aby w trudnym momencie zawsze skierować uwagę w tę samą stronę.
– [Czy Barcelona coś z tym zrobi?] A co chcesz zrobić? Jeśli ktoś chce cię zaatakować za to, kim jesteś albo za coś, co się nie wydarzyło… Bo jedno jest pewne, co zawsze powtarzam: Barça nigdy przenigdy w życiu... A ja przychodząc tu od małego mówię, że nigdy nie widziałem… No może zdarzyć się sytuacja, że sędzia popełni błąd na twoją korzyść, ale nigdy nie było tak, żeby dzięki temu wygrano czy wykorzystano to w jakikolwiek sposób. Nigdy w życiu. Natomiast u innych to widziałem, taka jest prawda. Tam wiele razy nagle w końcówce dochodziło do czegoś w polu karnym... To miało miejsce wiele razy. Ale nie chodzi też, żeby o to płakać. Najlepsza strategia to być lepszym od innych. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że są ludzie, którzy wykorzystali tę część, w której [Negreira] nie miał żadnego wpływu ani na wybór sędziego, ani oczywiście na zmianę przebiegu meczu, ani na to, czy coś zostanie odgwizdane na twoją korzyść lub nie. To nie miało miejsca i to jest niesamowite, że ktoś może tak to przedstawiać, że… Oni nawet mówią o tym w kontekście najlepszego okresu w historii Barçy, prawda? Ci z nas, którzy przeżyli tę epokę, naprawdę uważają to za żenujące. To jest wstyd, ale cóż, każdy wybiera swoje pretensje i swoje wymówki.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze