Advertisement
Menu
/ as.com

15 dni na podjęcie strategicznej decyzji

W środku koszykarskiego sezonu Real Madryt musi podjąć decyzję, która może zmienić przyszłość tej sekcji. Zostało nieco ponad dwa tygodnie na wybór między Euroligą a NBA. Dziennik AS podsumowuje całą sytuację, a jej streszczenie można przeczytać poniżej.

Foto: 15 dni na podjęcie strategicznej decyzji
Oficjalna piłka NBA. (fot. Getty Images)

Europejska koszykówka stoi u progu największego przełomu od sezonu 2000/01. Projekt stworzenia nowej ligi w Europie przez NBA we współpracy z FIBA coraz wyraźniej zmierza w stronę realizacji, chociaż najwcześniej od sezonu 2027/28. Jeśli nie dojdzie do porozumienia z Euroligą, Europa może znów znaleźć się w sytuacji dwóch konkurujących ze sobą elitarnych rozgrywek. W tym scenariuszu Real Madryt urasta do roli absolutnie strategicznego gracza, o którego walczą obie strony.

NBA myśli kategoriami wielkich rynków i miast, a nie tradycyjnych klubów, ale w praktyce oczywistym celem są Real Madryt i FC Barcelona. Dla projektu NBA Europe obecność Realu byłaby ogromnym symbolem wiarygodności i siły rynkowej. Florentino Pérez wydaje się otwarty na rozmowy z NBA, znacznie bardziej niż władze Barcelony, co stawia Real w wyjątkowej, ale i ryzykownej pozycji. Klub może stać się centralnym punktem nowej ligi, ale jednocześnie grozi mu okres niepewności sportowej, jeśli zbyt długo będzie zwlekał z decyzją.

Kluczową datą jest 15 stycznia, do której kluby z licencją stałą muszą podpisać nową, dziesięcioletnią umowę z Euroligą (do 2036 roku). Dziewięć z trzynastu klubów już to zrobiło. Real Madryt, podobnie jak Barcelona, Fenerbahçe i ASVEL, jeszcze nie. Jeśli Real nie podpisze umowy, formalnie przestanie być członkiem Euroligi 30 czerwca 2026 roku i może znaleźć się w „ziemi niczyjej”: poza Euroligą, ale jeszcze bez gotowej ligi NBA. W skrajnym scenariuszu oznaczałoby to nawet konieczność gry w Lidze Mistrzów jako rozwiązania tymczasowego.

Euroliga doskonale zdaje sobie sprawę, że utrata Realu Madryt byłaby ciosem o ogromnym znaczeniu sportowym, wizerunkowym i finansowym. Jednocześnie nie chce oferować zbyt elastycznych warunków wyjścia, bo osłabiłoby to cały system licencji. Z kolei NBA i FIBA budują narrację o „bardziej otwartym i sprawiedliwym modelu”, choć w praktyce filarem nowej ligi mają być stałe franczyzy w największych miastach, a Real Madryt jest jednym z nielicznych klubów w Europie, który spełnia kryteria zarówno sportowe, jak i biznesowe.

W efekcie Real Madryt znajduje się dziś w centrum geopolitycznej i sportowej układanki. Jego decyzja może przesądzić o przyszłym kształcie europejskiej koszykówki. Podpisanie umowy z Euroligą ustabilizowałoby obecny system, ale ograniczyłoby pole manewru dla NBA. Brak podpisu to gra va banque, potencjalnie prowadząca do roli twarzy nowej ligi, ale także do okresu przejściowego pełnego ryzyka. Niezależnie od wyboru, jedno jest pewne, bez Realu Madryt żadna NBA Europe nie będzie w pełni kompletna.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!