Ferran Torres nie pojawił się dziś na murawie podczas porannego treningu Barcelony w ośrodku treningowym. Czekając na komunikat medyczny klubu, wiadomo już, że napastnik zmagający się z przeciążeniem mięśniowym na pewno nie zagra jutro z Gironą, informują hiszpańskie media.
W poniedziałek atakujący opuścił zgrupowanie reprezentacji, a po powrocie do Barcelony przeszedł badania, które wykazały jedynie przeciążenie mięśni kulszowo-goleniowych w lewej nodze i nie zdiagnozowano urazu. W teorii Hiszpan nie był więc wykluczony z gry, ale ostatecznie nie wystąpi przeciwko ekipie Míchela.
Wczoraj brał częściowy udział w krótkiej sesji, jaką Hansi Flick zaplanował dla kadrowiczów, natomiast dziś nie wyszedł na boisko i na pewno nie zagra z Gironą. Tym samym Ferran dołącza do listy nieobecnych: Lewandowskiego, Daniego Olmo, Gaviego, Joana Garcíi, Ter Stegena i Raphinhi.
Ze wspomnianych graczy tylko właśnie Ferran Torres, Raphinha i Olmo wydają się mieć szanse na grę przeciwko Realowi Madryt 26 października, ale na ten moment występ całej trójki przeciwko Królewskim jest określany jako wątpliwy.
Pozytywną wiadomością dla Barcelony pozostają Lamine Yamal i Fermín. Obaj gracze od poniedziałku trenują na pełnych obrotach wraz z drużyną, więc wszystko wskazuje na to, że znajdą się na liście powołanych na jutrzejszy mecz. Miesiąc temu środkowy pomocnik doznał urazu mięśnia lędźwiowo-biodrowego w lewej nodze w Getafe, natomiast skrzydłowemu odnowiły się dolegliwości w okolicach kości łonowej tuż przed spotkaniem z Sevillą. Nie mógł zagrać na Sánchez-Pizjuán ani pojechać na zgrupowanie reprezentacji.
Aktualizacja: „Ferran Torres nie zagra w meczu z Gironą z ostrożności, z powodu dolegliwości po przeciążeniu mięśni kulszowo-goleniowych lewej nogi, którego doznał podczas przerwy na kadrę”, poinformowała Barcelona w oficjalnym komunikacie.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się