Barcelona otrzymała wreszcie pozwolenie na użytkowanie dla Spotify Camp Nou – podała TV3. Klub nie dostał jeszcze oficjalnego pisma, ale spodziewa się go dziś. Oznacza to, że ratusz w Barcelonie dał zielone światło po usunięciu uchybień, które urząd wykrył trzy tygodnie temu. Zgoda dotyczy etapu 1A, a klub już wcześniej zapowiadał, że nie wróci na stadion przed uzyskaniem etapu 1B. Kibice Dumy Katalonii muszą więc uzbroić się jeszcze w cierpliwość.
W poniedziałek w klubie panował umiarkowany optymizm, że pozwolenie uda się uzyskać w tym tygodniu. Ostatecznie dziś Urząd Miasta Barcelony zatwierdził dokument, który pozwala wpuszczać publiczność na Spotify Camp Nou. Kłopot w tym, że dotyczy on wyłącznie etapu 1A, co ogranicza pojemność do 27 000 widzów i obejmuje jedynie trybunę główną oraz sektory za bramką, zauważa MARCA.
Dla Barcelony otwieranie stadionu przy tak małej frekwencji nie ma sensu, dlatego – jak wyjaśniano kilka dni temu – woli poczekać na etap 1B, którego wymaga też Liga Mistrzów. Wtedy na obiekt mogłoby wejść 47 000 kibiców. Samo pozwolenie na użytkowanie to jednak ogromny krok w stronę powrotu na Spotify Camp Nou, podkreśla MARCA.
Minimum trzy kolejne mecze na Montjuïc
W praktyce klubowi decydenci pracują z terminem ponownego otwarcia wypadającym w połowie listopada. Najbardziej prawdopodobny wydaje się mecz z Athletikiem, zaplanowany na 22 lub 23 listopada, tuż po przerwie reprezentacyjnej. Jeśli ten harmonogram się utrzyma, Barcelona rozegra na Stadionie Olimpijskim w Montjuïc trzy najbliższe domowe spotkania: z Gironą, Olympiakosem i Elche.
Świadomy, że to już ostatnia prosta, kataloński klub w zeszłym tygodniu uruchomił karnet sezonowy na rozgrywki 2025/26. Obowiązuje on zarówno na mecze rozgrywane na Olimpico w Montjuïc, jak i na Spotify Camp Nou w trwającym sezonie, podsumowuje MARCA.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się