– Mimo że miałem szczęście zadebiutować w pierwszym zespole Realu Madryt, wciąż postrzegam siebie jako wychowanka – i ludzie też tak mnie pamiętają. To, że mogłem kształcić się jako piłkarz i jako człowiek w akademii Realu Madryt, zostanie ze mną na całe życie.
– W najnowszej historii Realu Madryt tacy zawodnicy jak Carvajal czy Nacho to instytucje i będą punktami odniesienia dla nowych pokoleń. Drużyna nie miała pełnego okresu przygotowawczego, a mimo to potrafiła wygrywać, choć moim zdaniem wciąż jest sporo do zrobienia.
– Mbappé musi być liderem zespołu, tym piłkarzem, którego brakowało po odejściu Cristiano. W pierwszych decyzjach Xabiego Alonso bardzo ciekawe jest to, że potrafił włączyć Mbappé do gry – to czytelny przykład jego pracy.
– Uważam, że Bellingham powinien grać za plecami Mbappé. W obliczu spadku kreatywności po odejściu Kroosa i Modricia to on ma największy potencjał, by dać drużynie bardzo dużo. Elementem, który chcę, by ostatecznie się domknął, jest rola Bellinghama: ustawiłbym go obok Tchouaméniego jako dwójkę pivotów. Bellingham powinien być kreatorem gry, nowym Kroosem.
– Jeśli Carvajal nie jest najlepszym bocznym obrońcą w historii, to jest bardzo blisko. Przeszedł ciężką kontuzję, ale jeśli ktoś ma się po niej podnieść, to właśnie on. Stawiam, że rozegra więcej meczów niż Alexander-Arnold, bo żeby Carvajal nie grał, trzeba by go po prostu „zabić”.
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się