Widzę, że masz trochę lodu na prawej nodze.
Tak, myślę, że to było w momencie, gdy wywalczyłem rzut karny, ale to tylko stłuczenie.
Znów wyszedłeś w podstawowym składzie – nie wiem, czy się tego spodziewałeś, bo u Xabiego Alonso wygląda na to, że co mecz gra ktoś inny. Do tego zagrałeś na lewym skrzydle, które zawsze nazywasz swoim ulubionym miejscem – czujesz się tam komfortowo?
Tak, tak. To nie tak, że się tego nie spodziewałem. Trenujemy codziennie i czekamy na swoją szansę. Trener sporo rotuje, to prawda, co mecz gra ktoś inny. Wiedziałem jednak, że mogę zagrać dzięki pracy, jaką wykonałem w ostatnich dniach. Zawsze jestem gotowy, kiedy tylko nadarzy się okazja.
Trener mocno podkreśla, że napastnicy mają nie tylko atakować, ale też pracować w defensywie. Domyślam się, że to nowe akcenty przy nowym szkoleniowcu?
Szczerze mówiąc, przynajmniej dla mnie niewiele się zmieniło. Już wcześniej sporo biegałem. U Ancelottiego też musiałem dużo bronić i teraz nie jest inaczej. Uważam, że przy dzisiejszej intensywności piłki, topowe zespoły muszą i atakować, i bronić, a napastnicy także. Zawsze miałem to w głowie. Zawsze staram się pomagać w obronie. Wiem, że nie jestem najlepszy w defensywie, ale próbuję pomagać na swój sposób. W ataku wszyscy wiemy, ile potrafimy wykreować.
Najlepsze chwile są, gdy masz piłkę przy nodze, a do tego widać chemię z Kylianem Mbappé, który jest teraz w znakomitej formie i strzela mnóstwo goli. Jak ważne jest, żebyście rozumieli się tam z przodu?
Bardzo, bardzo ważne. Zawsze powtarzam: dla mnie to przyjemność grać z Kylianem. Naprawdę dobrze się rozumiemy już na treningach. Często gramy na jeden kontakt i w meczu wychodzi to podobnie. Jest w świetnej formie – oby tak dalej i oby strzelał dużo goli. A my będziemy dalej pomagać jemu i całej drużynie.
Dzięki, Rodrygo, powodzenia.
Dziękuję. Trzymaj się.
Komentarze (37)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się